Zanim dziecko chwyci Twój smartfon – technologiczne zabawki odpowiednie dla dzieci

Dzieci zaskakująco szybko uczą się korzystać z elektroniki. Z jednej strony, to naprawdę imponujące, jak szybko się uczą, z drugiej - może być to niebezpieczne. Szczególnie w sytuacji, gdy kolorowe obrazy z urządzeń mobilnych oglądane są zbyt długo, a dziecko przedkłada gry i filmy nad inne formy spędzania czasu jak rysowanie, aktywność fizyczna czy zabawy z rówieśnikami. Zbyt długie korzystanie, szczególnie ze smartfonów, może spowodować zaburzenia snu, problemy z koncentracją czy konieczność wizyty u okulisty. Nie znaczy to jednak, że technologia wcale nie jest dla dzieci, a wszystkie urządzenia najlepiej zamknąć w szafie i ukrywać przed najmłodszymi. Dzieci powinny mieć świadomość, że elektroniczne gadżety są obecne w naszym życiu. Rzecz w tym, aby tak je ukierunkować, aby korzystały z technologii rozsądnie i z umiarem. Zamiast bezmyślnego oddawania smartfona w ręce dziecka, aby się czymś zajęło lepiej pomyśleć także o innych sprzętach i kreatywnych sposobach na ich wykorzystanie. Propozycje znajdziecie właśnie w tym artykule.


Jak rozsądnie korzystać z tabletu?


Tablet multimedialny to potencjalnie niebezpieczne urządzenie dla dziecka, wymieniane jednym tchem razem ze smartfonem. To jednak trochę niesprawiedliwa ocena i to z wielu różnych powodów. Przede wszystkim, tablety nie są aż tak rozpowszechnione jak telefony i nie są urządzeniami obecnymi w naszym życiu na co dzień. O ile smartfon praktycznie non stop znajduje się w naszej kieszeni, torebce lub w dłoni, tak tablet jest sprzętem używanym okazjonalnie. Ze względu na duże rozmiary, nie jest cały czas pod ręką, więc łatwo ograniczać dostęp do niego, wyznaczając na przykład konkretny czas na tę formę zabawy. Druga zaleta związana z rozmiarami ekranu to fakt, że grając w gry czy oglądając film, nie musimy trzymać go aż tak blisko oczu, aby wszystko doskonale widzieć. Zawsze możemy umieścić tablet na odpowiedniej podstawce i w tej formie zachęcać do oglądania. Większa odległość od dziecka to mniej szkodliwego promieniowania i mniejsza szansa na problemy ze wzrokiem w przyszłości.



Kolejny element, na który warto zwrócić uwagę, to fakt, że wielu producentów przygotowuje specjalne tablety właśnie dla dzieci. Stylizowana obudowa, charakterystyczne duże, kolorowe ikony – gry i programy stworzone z myślą nawet o najmłodszych dzieciach – to gwarancja bezpieczeństwa, oglądania odpowiednich treści i łatwości w obsłudze. Często także w dorosłych tabletach pojawia się dedykowany tryb, który pozwoli przekształcić codzienne narzędzie pracy w jego dziecinną wersję – bez ryzyka utraty danych, bez dostępu do internetu i bankowości elektronicznej.

Oczywiście, tablet nie będzie najlepszą zabawką dla roczniaka, a już tak małe dzieci zaczynają się interesować technologią, ale w rękach trzylatka, nie używany zbyt długo, może być naprawdę użyteczny.


Opaska sportowa zamiast kolejnej gry


Bardzo dużo mówi się o fali otyłości wśród dzieci. Przyczyny tego stanu rzeczy znamy – niezdrowa dieta, brak ruchu, brak odpowiednich wzorców od rodziców. W pewnym stopniu, winę za tę sytuację ponoszą nowe technologie, bo dzieci wolą grać na telefonie czy komputerze zamiast biegać po podwórku. Jednak to, co oferują innowacyjne i nowoczesne urządzenia, może też działać na korzyść najmłodszych. Inteligentne opaski i zegarki sportowe, które mierzą liczbę spalonych kalorii i przebytych kroków, to sposób na zachęcenie dzieci do aktywności. Większość systemów posiada różne elementy motywacyjne w postaci wyzwań i nagród, chociaż sami także możemy rozszerzyć tę zabawę także o elementy offline. Aplikacja aplikacją, ale przecież sami możemy zachęcać do bicia rekordów – także przez wspólną aktywność fizyczną, bo z takich opasek może przecież korzystać cała rodzina.

Poza motywacją, chodzi też w jakimś sensie o ochronę. Mierzalne parametry dają nam pojęcie o tym, że dziecko faktycznie wyszło na spacer czy trening biegowy, a nie tylko powiedziało, że gdzieś się wybiera. Taki sportowy gadżet to dobry prezent na przykład na komunię, bo wtedy dzieci są już wystarczająco duże żeby samodzielnie korzystać z zegarków.


Czytnik e-booków zamiast drona


Często obdarowujemy swoje dzieci, a także licznych siostrzeńców, kuzynów i innych, tym, co jest akurat w modzie. v nie są na szczycie tej listy. Warto jednak wiedzieć, że to może być trafiony prezent, który, chociaż nie jest bardzo efektowny, to praktyczny i na lata. Naprawdę trudno o lepszą zachętę do czytania, niż właśnie czytnik z technologią e-papieru. Użycie właśnie tego sprzętu daje dużo lepsze efekty niż próby czytania na tablecie. Po pierwsze, matowy czarno-biały obraz, nie męczy wzroku, po drugie, nie rozpraszają inne aplikacje, których w tabletach mamy setki. Czytnik i zamiana papierowych książek na elektroniczne to także ulga dla kręgosłupa. Czytnik, w przeciwieństwie do książek, jest lekki - a ma to znaczenie przy wypchanym po brzegi uczniowskim tornistrze.



Fotografia na nowo – poznaj świat z perspektywy dziecka


Dobrze jest uczyć dzieci już od najmłodszych lat, że zdjęcia nie biorą się wyłącznie ze smartfonów. Nawet najprostsza cyfrówka w ręku dziecka, może pomóc w utrwaleniu niesamowitych obrazów. Tym bardziej, że sposób, w jaki patrzą na świat dzieci i dorośli, jest zupełnie inny. To właśnie dzięki dziecku, możemy zobaczyć te same rzeczy które znaliśmy, ale w zupełnie innym ujęciu. Zabawa z aparatem fotograficznym uczy kreatywności i zachęca do poznawania świata.

Na początek, wystarczy dać do zabawy jakiś stary aparat, którego zwyczajnie nam nie szkoda. Jeśli dziecko nie rzuci go w kąt po kilku pierwszych próbach, można już myśleć o nowszym modelu na prezent.

Ostatnio coraz większą popularność zyskują aparaty do fotografii natychmiastowej, takie jak Fujifilm Instax mini, które - dzięki wbudowanej drukarce i specjalnym rolkom, umożliwiają fizyczny wydruk zrobionego zdjęcia, analogicznie jak to robi kultowy Polaroid. Wywołane w ten sposób zdjęcia to wspaniała pamiątka, która może nam towarzyszyć przez lata. W czasach, gdy zdecydowanie dominują cyfrowe obrazy, to może mieć ogromną wartość. Nawet, jeśli jakość tych zdjęć nie będzie bardzo wysoka, to chodzi o sam fakt istnienia papierowego nośnika, z czego nie będą sobie zdawać sprawy wszystkie dzieci, wychowywane w ostatnich latach, nie pamiętające przecież wywoływania odbitek z kliszy.



Fotografia może stać się pasją, która z czasem może przerodzić się nawet w dochodowe zajęcie lub zawód. A nawet jeśli zainteresowanie wyczerpie się szybko, to wciąż bardziej rozwijająca forma spędzania czasu, niż wyłącznie gry. Sam fakt posiadania aparatu fotograficznego to zawsze pretekst do kolejnego wyjazdu, spaceru czy odwiedzenia ciekawego miejsca w okolicy, gdzie można upolować aparatem ciekawe zabytki, osoby czy zwierzęta.

Technologia jest obecna w naszym życiu na co dzień, a my stajemy się od niej zależni w coraz większym stopniu. Nie ma szans, żeby przekonać swoje dzieci, że jest inaczej. Cała sztuka polega na tym, żeby dać dobre wzorce i pokazać różne urządzenia jako narzędzia przydatne do poznawania świata i rozwijania swoich zainteresowań, a nie tylko maszyny do marnotrawienia swojego cennego czasu.

Kluczowe jest na pewno wyznaczenie jasnych granic – ograniczenie czasu korzystania z urządzeń tak, aby nie pochłaniały całego dnia, korzystanie pod kontrolą rodziców, wreszcie, nauka odpowiedzialności – wiele z opisanych sprzętów to przecież kosztowne gadżety, więc trzeba uważać, żeby ich nie zniszczyć ani nie zgubić.

Zanim dziecko chwyci smartfon, dobrze mieć już plan, jak wytłumaczyć, żeby nie robiło tego bez przerwy i jak wyjaśnić do czego to służy oprócz zabawy. Nie należy też traktować urządzeń technicznych jako zło. Czasem potrafią bardzo pomóc w rozwoju dziecka, a nawet zachęcić do wyjścia z domu. Najlepszym przykładem jest tutaj Pokemon Go. To właśnie ta gra w rozszerzonej rzeczywistości sprawiła, że tysiące nastolatków właśnie wyszły ze swoich domów i eksplorowały okolice w poszukiwaniu pokemonów!


powrót

pixel