The Piper At The Gates Of Dawn

PINK FLOYD

Nośnik: LP (analog)

The Piper At The Gates Of Dawn
The Piper At The Gates Of Dawn

Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć

The Piper At The Gates Of Dawn

  • The Piper At The Gates Of Dawn
  • The Piper At The Gates Of Dawn
- + Dopasuj

The Piper At The Gates Of Dawn

PINK FLOYD

Nośnik: LP (analog)

dodaj do schowka znajdź podobny
Podziel się:
Nr albumu Nr utworu Tytuł Wykonawca Czas trwania
1 1 Astronomy Domine (2011 Remastered Version) Pink Floyd 4:10
1 2 Lucifer Sam (2011 Remastered Version) Pink Floyd 3:06
1 3 Matilda Mother (2011 Remastered Version) Pink Floyd 3:07
1 4 Flaming (2011 Remastered Version) Pink Floyd 2:48
1 5 Pow R. Toc. H (2011 Remastered Version) Pink Floyd 4:22
1 6 Take Up Thy Stethoscope And Walk (2011 Remastered Version) Pink Floyd 3:06
1 7 Interstellar Overdrive (2011 Remastered Version) Pink Floyd 9:42
1 8 The Gnome (2011 Remastered Version) Pink Floyd 2:12
1 9 Chapter 24 (2011 Remastered Version) Pink Floyd 3:51
1 10 Scarecrow (2011 Remastered Version) Pink Floyd 2:10
1 11 Bike (2011 Remastered Version) Pink Floyd 3:26
5 na 5

Kanon rocka psychodelicznego

Debiutancka płyta jednego z największych rockowych gigantów czyli Pink Floyd to zarazem jedyne pełne dzieło, które powstało w składzie z pierwszym liderem grupy Sydem Barrettem, uważane za najlepszy psychodeliczny albumów wszech czasów. Jednocześnie to jeden z najwspanialszych debiutów w historii muzyki obok The Beatles, The Doors, King Crimson, The Who, Hendrixa czy Led Zeppelin. To album pod wieloma względami szczególny. Tego krążka nie wypada nie znać! Z jednej strony mamy tu jeszcze niezbyt złożone, w warstwie muzycznej zaskakująco chwytliwe i lekkie, kompozycje w rozmarzonej, tolkienowskiej poetycko-onirycznej stylistyce, a z drugiej swoisty chaos będący zapowiedzią ery punk, nowej fali i space rocka. Niewątpliwie jak na tamte czasy album zawierał sporo kreatywnych i nowatorskich rozwiązań brzmieniowych, bo wówczas jeszcze prawie nikt tak nie grał, a przy tym magiczny i powalający schizoidalnym klimatem. Płyta najdziwniejsza w dorobku tej grupy, co jest zapewne zasługą dominującego tu geniuszu Syda. Są tu iście beatlesowskie harmonie wokalne i surowe, gitarowe tematy, są wreszcie momenty zespołowego grania, które jest punktem wyjścia do wielkich improwizacji. Są też naprawdę wspaniałe teksty o baśniowym charakterze pełne kolorowych, dziecięcych wyobrażeń, widzianych przez okulary LSD, gdzie żyją dziwne zwierzęta („Flaming”), skrzaty („The Gnome”), strachy na wróble („Scarecrow”) i inne dziwaczne stworki. Jednakowoż najlepszy utwór na płycie to „Lucifer Sam” czyli najbardziej klimatyczny i psychodeliczny kawałek, jaki słyszałem, a to właśnie klimat jest najsilniejszą bronią tej płyty, traktujący o... kocie lidera. To również jedna z najbardziej znanych melodii rockowych, jakie kiedykolwiek powstały, z charakterystycznym wokalem Syda Barretta. Raczej nie ma osób, które by go nie słyszały. Może nie wiedzą, że ten utwór ma taki tytuł, ale z pewnością go słyszały. Szatańska piosenka, dosłowne mistrzostwo świata! Może dlatego, że jest tak magiczna. Stanowi wręcz wzorcowy przykład psychodelii umiejętnie zamkniętej w trzyminutowej, przebojowej piosence. Cały Syd - największy artysta w obozie Pink Floyd. Kolejny utwór, który się nie zestarzał i można by go było nagrać teraz w takiej samej aranżacji a brzmiałby niezwykle świeżo. Muzyka niesłychanie atmosferyczna, surrealistyczna i gęsta, kawałek doskonały – co do tego nie mam wątpliwości. Przypomina wilgotne ciężkie angielskie powietrze, mgłę i siąpiący deszcz. Ten pełzający riff na początku jest piękny! Chwytliwe i melodyjne piosenki Baretta są równoważone dłuższymi, wielowątkowymi, rozimprowizowanymi, progresywnymi i bardziej eksperymentalnymi utworami, prezentującymi instrumentalne odjazdy grupy, intrygujące niezwykłymi odgłosami w tle i często nietypowymi partiami („Pow R. Toc H.” czy prawie dziesięciominutowy „Interstellar Overdrive” stanowiący obok „Lucifer Sam” ówczesne psychodeliczne magnum opus grupy). Album jedyny w swoim rodzaju. Płyta która wciąż broni się znakomicie. Po blisko pięćdziesięciu latach od chwili jej nagrania brzmiąca niezwykle świeżo i porywająco. Nie do końca jestem w stanie opisać, jakie emocje budzi ten osobliwy album. Tego trzeba posłuchać samemu! Kapitalny psychodeliczny rock, najbardziej narkotyczna płyta w historii. Absolutna klasyka rocka.

Inteligentny dom to jeszcze do niedawna futurystyczna wizja z książek czy filmów science-fiction, obecnie coraz śmielej realizowana w prawdziwym świecie. Możliwość zdalnego zarządzania domowymi sprzętami, oświetleniem i energią, to atrakcyjna alternatywa dla tego, co znaliśmy do tej pory.

Grudzień to miesiąc intensywnych przedświątecznych przygotowań – poszukiwania prezentów, zakupów, gotowania bożonarodzeniowych dań. O ile świąteczne potrawy nie wykraczają poza tradycyjne menu, to wybór odpowiednich upominków dla najbliższych co roku jest nie lada wyzwaniem.

Koszt dostawy:

Zmień kod pocztowy

Sprawdź dostępność produktu w Twojej okolicy

Loader...
pixel