Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony www. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj
×
0 0

Ładowanie smartfona bez kabla – jak to działa i ile kosztuje? PORADNIK

Wszyscy chyba doceniamy liczne możliwości, jakie dają smartfony. Urządzenie, które kiedyś służyło do prowadzenia rozmów, wysyłania wiadomości SMS i ewentualnie zastępowało zegarek z budzikiem i stoper, dziś ma tysiące różnych zastosowań. Niestety, taki kierunek rozwoju urządzeń mobilnych ma też skutki uboczne. Kiedy słuchamy muzyki, wysyłamy e-maile, przeglądamy profile w mediach społecznościowych i korzystamy z aplikacji, nasza bateria momentalnie siada. Czasem nawet nie starcza od rana do wieczora. Trudno się spodziewać, żeby ten problem został szybko rozwiązany. Czas pracy baterii już od dłuższego czasu nie nadąża za licznymi aktywnościami użytkowników.
W oczekiwaniu na nowe modele od producentów pozostaje zastosować kilka doraźnych rozwiązań. Jakich?

Ładowarka indukcyjna


 To przydatne urządzenie umożliwiające ładowanie smartfona bez konieczności trzymania go na kablu. Wystarczy umieścić telefon na płytce lub w jej pobliżu, aby bateria zaczęła stopniowo odzyskiwać energię, dzięki wykorzystaniu pola elektromagnetycznego. Trzeba pamiętać, że nie jest to ładowanie w pełni bezprzewodowe, ponieważ stacja nadawcza musi być uprzednio podłączona do gniazdka, niemniej to znacznie wygodniejsze niż tradycyjna wtyczka. Telefon ładuje się, kiedy z niego nie korzystamy i spoczywa nieruchomo na płytce, natomiast jeśli chcemy zadzwonić po prostu podnosimy go i potem odkładamy na miejsce. Dobre rozwiązanie do biura. Dla kogo? Dla posiadaczy telefonów Nokia Lumia 720, 820, 920 i 925, a także właścicieli LG oraz Samsunga Galaxy. Koszt od 100 do 300 zł.

Ładowarka indukcyjna SAMSUNG do Galaxy S6 Biały EP-PG920IWEGWW

Przenośna ładowarka – Power Bank


To patent, który zwiększy żywotność naszej baterii w każdych warunkach – podczas służbowego wyjazdu, przelotu, jazdy pociągiem, pod namiotem czy gdziekolwiek indziej z dala od źródła prądu. Na przykład model NOKIA DC-16 to małe i poręczne urządzenie, które z łatwością zmieści się w każdym plecaku, a nawet w kieszeni kurtki czy marynarki, a do tego kosztuje mniej niż 100 zł. Bez problemu radzi sobie z ładowaniem wszystkich modeli Nokia na micro USB. A są też bardziej uniwersalne banki energii. OMEGA Power Bank Cilindrico jest kompatybilny także z iPadem i iPhonem. Na co należy zwrócić uwagę poza zgodnością adaptera ze swoim modelem smartfona? Oczywiście na pojemność, która wyrażona jest w miliamperogodzinach (mAh). Wspomniane wcześniej modele dysponują mocą 2200-2600. To mało w porównaniu z ładowarką HTC Battery Bank BB G900. Producent tego cacka chwali się, że dzięki 9000 mAh urządzenie zdoła naładować baterię od zera do 100% mocy – i to dwa razy. Jednak w parze ze skutecznością ładowania idzie oczywiście wyższa cena i większe rozmiary. Dlatego zanim zdecydujemy się, jaki wybrać powerbank, warto się zastanowić, ile chcemy zainwestować i czy zależy nam tylko na tym, żeby trochę przedłużyć pracę telefonu czy wręcz dać mu drugie życie.

Powerbank ISY IAP-1403

Ładująca obudowa – battery case


Kolejne sprytne rozwiązanie. Wielu użytkowników decyduje się na korzystanie z odbudowy do smartfona. Dlaczego? Po pierwsze, ze względów estetycznych, po drugie, żeby chronić delikatny telefon w razie upadku. A co, jeśli dołożymy do tego jeszcze funkcję ładowania? No właśnie! Zamiast pamiętać o dodatkowym gadżecie, po prostu nosimy telefon w obudowie, a kiedy bateria siada – przełączamy na dodatkowe zasilanie, korzystając na przykład z Mophie Juice Pack za mniej niż 200 zł. Jedyna wada to duże rozmiary telefonu wraz z obudową, ale jeśli nam to nie przeszkadza, z efektów ładowania powinniśmy być zadowoleni.

Obudowa ładująca MOPHIE Space Pack 16GB dla Apple iPhone 5/5S Czarny
Mało żywotne baterie to obecnie jeden z największych problemów na rynku smartfonów, ale jak widać nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Dzięki pomysłowości producentów możemy to zrobić nawet na kilka sposobów.

powrót

pixel