Pół wieku na czarno

Kliknij w zdjęcie, aby powiększyć

Pół wieku na czarno

  • Pół wieku na czarno
- + Dopasuj

Produkt chwilowo niedostępny

dodaj do schowka znajdź podobny
Podziel się:
Prawda żużlem pisana.
„Żużel to nie liczby. Żużel to twarze. Czasem umorusane, a czasem upie***lone”.

Odkąd w 1966 roku po raz pierwszy usiadł na motorze, zakochał się w żużlu bez pamięci. Najpierw jako zawodnik, a później utytułowany trener poświęcił mu całe życie. Dziś trudno wyobrazić sobie czarny sport bez tak charyzmatycznej i barwnej postaci, jaką jest Marek Cieślak.

Dlaczego podczas DPŚ 2013 nie skorzystał z Tomasza Golloba? Kiedy stracił szacunek do Jerzego Szczakiela? Czy Greg Hancock celowo nie doleciał na finał DMP do Tarnowa? Który prezes chciał sam ustalać skład zespołu? Co naprawdę wydarzyło się w Ostrowie?

W tej książce trener reprezentacji Polski pozwala zajrzeć czytelnikom za kulisy wielkiego speedwaya i wyjaśnia, „kto jest kim” w żużlowym środowisku. Szczerze i bez lukrowania pisze o zawodnikach, prezesach i działaczach, ale też o wypadkach, przygotowywaniu toru i mediach.

Jeśli żużel masz w sercu, a metanol w żyłach, tej autobiografii nie możesz przegapić!
Ogólne

Producent

Firma Ksiegarska

Format

14x20.5 cm

ISBN

978-83-7924-557-4

Wydawca

Sine Qua Non

Autor

Wojciech Koerber , Marek Cieślak

Czasy się zmieniają i zmienia się sposób w jaki oglądamy rozmaite treści. Jeszcze niedawno przeglądaliśmy z ciekawością program telewizyjny, zaznaczając długopisem interesujące nas programy i pamiętaliśmy o tym, żeby przewinąć kasetę, zanim oddamy ją do wypożyczalni. Obecnie żyjemy w czasach filmów i seriali dostępnych online na życzenie.

Inteligentny dom to jeszcze do niedawna futurystyczna wizja z książek czy filmów science-fiction, obecnie coraz śmielej realizowana w prawdziwym świecie. Możliwość zdalnego zarządzania domowymi sprzętami, oświetleniem i energią, to atrakcyjna alternatywa dla tego, co znaliśmy do tej pory.

Koszt dostawy:

Zmień kod pocztowy

Sprawdź dostępność produktu w Twojej okolicy

Loader...
pixel