Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony www. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj
×
0 0

Konkurs opinii

Zasady są bardzo proste.
Wystarczy, że...

  1. Zostawisz swoją opinię o produkcie na stronie saturn.pl
  2. Podczas publikowania opinii zaznaczysz
    “Chcę wziąć udział w konkursie na najlepszą opinię”
    i pozostawisz swój adres e-mail

Zobacz szczegółowe warunki zawarte w Regulaminie konkursu  ›

Najlepsza opinia od 27 lutego do 5 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polar? To się opłaciło!
To co mnie w smartwatchu POLAR ELECTRO M600 najbardziej kusiło, było jednocześnie zalążkiem pewnych obaw. Bo czy rzeczywiście w tak dobrej cenie można kupić sprzęt z taką ilością funkcji, przy zachowaniu odpowiednio wysokiej jakości? Zaryzykowałem. Pierwsze wrażenia były oczywiście "in plus", ładny wygląd, który podkreślał elegancki czarny kolor i ważna dla mnie prostota budowy. Żadnych udziwnień, żadnych przekombinowanych elementów. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. No cóż, jednak to tylko wygląd, czyli sprawa dość powierzchowna. A co kryje się w środku? 4 GB pamięci flash i 512 MB pamięci RAM to jak na tak małe urządzenie w moim odczuciu w zupełności wystarczająco. Pozwala to na płynne działanie systemu, który szybko reaguje na wskazywane przeze mnie polecenia. To jest ważne dla każdego użytkownika, który ceni sobie prędkość działania, nie lubi, czy nawet nie może sobie pozwolić na zbędne opóźnienia (czy tzw. "zawiechy'). Kolejną ważną zaletą, szczególnie dla mnie, jest fakt, że Polar M600 współpracuje z innymi urządzeniami, bez względu na to, czy oparte są one o system Android, czy system iOS (oczywiście muszą być w odpowiednio aktualnej wersji). Jako użytkownik telefonu z systemem Android i iPada z systemem iOS poszukiwałem właśnie urządzenia, które doskonale poradzi sobie z komunikacją z jednym i z drugim. I tutaj: zaskoczenie! Miłe zaskoczenie. Smartwatch bezproblemowo łączy się zarówno z telefonem, jak i z tabletem, co czyni go uniwersalnym i niezwykle elastycznym. Oczywiście nie jest to główny powód, dla którego zainwestowałem w POLAR ELECTRO M600, gdyż tym jest bez wątpienia aktywny tryb życia, jaki prowadzę i możliwość używania smartwatcha w różnych warunkach. Zdarza się bowiem, że uprawiam sport przy trudnych warunkach atmosferycznych, co automatycznie wyklucza wiele z modeli dostępnych na rynku. Ale nie M600. Przyznam, że zaryzykowałem również z nurkowaniem na basenie, na który co prawda nie chodzę regularnie, ale z ciekawości zanurkowałem ze smartwatchem na nadgarstku. I... No cóż, otrzymałem od urządzenia pełen komplet informacji na temat spalonych kalorii, czy na temat mojego tętna. Czyli pełna kontrola treningu bez względu na to, czy smartwach zanurzony jest w wodzie, czy wystawiony jest na działanie gorącego słońca! Idealnie! Na koniec dodam jeszcze informację, że M600 obsługuje zarówno zachodni system GPS, jak i rosyjski Glonass. Co prawda z tego drugiego na chwilę obecną zbyt często się nie korzysta, ale w związku z intensywnym rozwojem tego systemu geolokalizacji może to okazać się bardzo ważnym atutem na przyszłość. Zresztą, nikt nie broni nam korzystać z Glonassa i dzisiaj. Generalnie mógłbym całą recenzję produktu streścić w kilku słowach. Mógłbym napisać: "meeeega opłacalny zakup!". Ale lubię się dzielić moimi emocjami i wrażeniami, szczególnie z tak udanych zakupów jak ten.

Tommy

 

 

Najlepsza opinia od 20 lutego do 26 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Zmywarka naprawdę godna polecenia!
Zmywarka naprawdę godna polecenia! Wśród sprzętów, bez których nie można żyć w XXI wieku jeszcze do niedawna wymieniłabym telefon komórkowy, tablet i czytnik e-booków. Dziś do tej listy muszę dopisać jeszcze jeden… świetną zmywarkę marki Siemens, model SN215I01AE. Wybrany po długich poszukiwaniach model zaskoczył mnie bardzo dobrymi parametrami: klasą energetyczną A++, co przy częstym użytkowaniu ma ogromne znaczenie, a także możliwością dostosowania dostępnych programów do częściowego załadowania zmywarki za pomocą funkcji HalfLoad i varioSpeed. Pojemność zmywarki może być zwiększona poprzez odpowiednie ustawienie koszy, a także złożenie zawartych w nich półek. Poziom hałasu to 48 dB, co może być przyczyną wielu obaw, jednak w mojej opinii nie jest to minus – zmywarka pracuje naprawdę cicho. Warto zwrócić także uwagę na tzw. powłokę antiFingerprint, która jest mniej podatna na brudzenie się. Wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć zmywarkę i znów wygląda jak nowa. Ponadto, zmywarka Siemens jako jedna z nielicznych oferuje tzw. krótkie programy oraz programy Eco, które pozwalają na szybkie mycie przy jednoczesnym minimalizowaniu zużycia wody. Idealnie nadaje się zatem do codziennego użytku, zwłaszcza gdy tak jak ja – jest się mamą na pełen etat. Nie sposób nie wspomnieć także o atrakcyjnej cenie urządzenia. Już od pierwszego uruchomienia jestem zachwycona efektami jej pracy – naczynia błyszczą się, są dokładnie umyte (dzięki zastosowaniu techniki naprzemiennej), a to wszystko jedynie w… 45 minut! Koniec z polerowaniem sztućców, zniszczonymi dłońmi i każdorazową depresją po wyjściu gości. Dzięki zmywarce Siemens mogę usiąść wygodnie w fotelu, włączyć ulubioną muzykę i cieszyć się, że problem związany z chronicznym nadmiarem brudnych naczyń w końcu został rozwiązany, a moje pieniądze zainwestowałam w sprzęt najlepszej jakości. Z pełną świadomością polecić Siemens SN215I01AE i mam nadzieję, że moja opinia pozwoli Państwu również dokonać właściwego wyboru na lata.Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując…

życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.

Szczerze Wam wszystkim polecam!

Renata
Opinia ZmywarkiSIEMENS SN215I01AE ›

 

 

Najlepsza opinia od 13 lutego do 19 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Super lodówka za stosunkowo niską cenę!
Stylowa, elegancka, solidna… Oj, chciałabym, żeby te cechy opisywały mnie samą - jednak tym razem mam na myśli moją nową lodówkę Siemens KG 36NXI35 zakupioną niedawno w sklepie Saturn. Od dłuższego czasu podejrzewałam co może być potrzebne do szczęścia singielce mieszkającej z kotem perskim, mającej mnóstwo znajomych. Lodówka, która dotychczas stała w mojej kuchni zużywała coraz więcej prądu i zawsze była za mała.
Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując… życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.
Szczerze Wam wszystkim polecam!

Aleksandra M
Opinia Lodówki SIEMENS KG 36NXI35 ›

 

 

Najlepsza opinia od 6 lutego do 12 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Tak wiele, za tak niewiele.
Na każdą generację konsol przypada tytuł, który wyrywa nas z kapci i domowych pieleszy, wciągając do wykreowanego elektronicznego świata bez reszty. W poprzedniej generacji mieliśmy choćby kapitalne Dead Space, Bioschock czy Mass Effect. Teraz, mimo, że generacja trwa w najlepsze, można do tego grona zaliczyć omawiany tytuł. Z płyty wypakowanej po brzegi gigabajtami danych czeka na nas podstawowa wersja gry wraz z dwoma dodatkami - kolejnymi opowieściami, które bez problemu mogłyby robić za osobny produkt, bijąc przy tym na głowę konkurentów w kwestii opowiedzianej historii. Jako, że rok temu ograłem już podstawkę, w zamyśle edycję gry roku zakupiłem dla obu dodatków (Serce z kamienia, Krew i Wino). Skończyło się jak zwykle - ogrywaniem wszystkiego od początku i zarywaniem nocek. Po części jest to winą wydania konsolowego, gdzie nie możemy zaimportować naszej postaci ani progresu z poprzedniej wersji gry. Takie tam wymogi SONY i MICROSFOTU w kwestii gier, gdzie Edycja Gry Roku (GOTY) zaliczana jest jako osobny produkt z nowym zestawem osiągnięć i trofeów. Więc jeżeli ogrywałeś tytuł wcześniej warto mieć to na uwadze. W normalnych okolicznościach zapewne głośno bym protestował i dał wyraz niezadowolenia przewracając oczami, ale nie mogłem sobie odmówić epickiej walki z Dzikim Gonem raz jeszcze. Poważnie, to jest tytuł eksportowy z którego Polacy mogą być dumni. Pietyzm z jakim opowiadana jest historia, jak napisano dialogi, pierwszorzędny dubbing, jak bardzo realny wydaje się ten cyfrowy świat budzą u mnie największy szacunek. Ten napis na pudełku mówiący o zdobyciu ponad 800 nagród nie wziął się znikąd. Gdybyśmy podeszli do zakupu czysto pragmatycznie, to ten kawałek kodu ma najlepszy stosunek ceny do jakości. 200 godzin rozrywki w ujęciu gry dla pojedynczego gracza bez problemu przebija to co oferuje chociażby Kolekcja Master Chiefa na Xboxa One, czy Kolekcja Uncharted na PS4. Brać i grać.

Marcin

 

 

Najlepsza opinia od 30 stycznia do 5 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polecam każdemu.
Mam nadzieję, że moja opinia komuś pomoże, bo z własnego doświadczenia wiem, że szukając odpowiedniego sprzętu można nabawić się bólu głowy. Na początku jest entuzjazm. Przecież są setki produktów, różne przedziały cenowe, co sobie wymyślę to dostanę. Później zderzamy się z rzeczywistością. Oglądamy setki produktów, czytamy specyfikację techniczną... i już nie wiemy jak się nazywamy. Ok, skoro już nawiązaliśmy więź - pora przejść do konkretów Telewizor Philips 40PFH6510/88 - to był w 100% udany zakup. Cena w stosunku do jakości wyśmienita! Obraz jest na najwyższym poziomie. Jest niezwykle płynny i ostry. Niezwykle przydatna jest funkcja automatycznego kontrastu. Obraz jest wtedy stale przyjemny dla oka. Niesamowicie dobrze sprawuje się system android na pokładzie. Gry i Youtube działają szybko i jeszcze nigdy nic się nie zacięło. Po podłączeniu bezprzewodowego pada możemy cieszyć się grami na androida. Jesli ktoś woli bardziej zaawansowane gry a nie ma konsoli - w telewizorze zainstalowany jest program GameFly Streaming - serwis z grami w chmurze takimi jak Hitman, Tomb raider etc... Telewizor obsługuje duże pendrive - w moim przypadku 128 GB. Można więc bez problemu nagrywać filmy. Dźwięk bez zarzutu. Przyjemne tony w każdym zakresie. Dźwięk jest wyraźny. Zdecydowanie na uznanie zasługuje pilot dwustronny z klawiaturą, dzięki której już na pewno nie uruchomisz komputera aby obejrzeć coś na szybko na Youtube. Główną zaletą jest również mnogość odtwarzanych formatów. Ogólnie Philips zrobił kawał dobrej roboty za rozsądną cenę, jak na wszystkie opcje, które ten model posiada.

Karolina
Opinia telewizora PHILIPS 40PFH6510/88 ›

 

 

Najlepsza opinia od 23 stycznia do 29 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Niezastąpiony czytnik e-Booków KIANO Booky Light!
Od przeszło roku czasu przymierzałam się do zakupu czytnika książek w formie elektronicznej, zwłaszcza, że wszyscy moim znajomi już takowe posiadali, i byli z nich niezwykle zadowoleni. Początkowo skłaniałam się ku marce Kindle, ale konieczność wydania przeszło 500 zł dla mnie jako studentki okazała się za dużym wydatkiem. Szukałam tańszego 'zamiennika' i tak trafiłam na czytnik e-Booków KIANO Booky Light. Stylistyka jego wykonania wywarła na mnie ogromne wrażenie - wygląda nie tylko pięknie, ale i stylowo! Druga rzecz jaka mnie w nim zachwyciła to niesamowita lekkość ) Przy wymiarach 169 x 117 x 9 mm i ekranie 6'' waży zaledwie 155g - WOW! Czytnik działa sprawnie, jest ergonomiczny i w pełni zastępuje papierowe 'tomiszcze' płaskim urządzeniem z wyświetlaczem. Umożliwia odwzorowanie 16 odcieni szarości, co podczas porównywania z konkurencją jest typowym standardem. Obraz jaki jest na nim wyświetlany jest ostry jak żyletka, przez co każdy fragment papierowej książki jest niezwykle wyraźny. Czcionka ma wyraźne kontury, i to bez znaczenia jaką wielkość aktualnie wybieram. Czytnik ten został wyposażony w podstawowy, aczkolwiek wystarczający zestaw interfejsów fizycznych: slot kart microSD z obsługą nośników o pojemności do 32 GB, gniazdo słuchawkowe, a także przycisk zasilania. Obsługuje niemalże wszystkie formaty książek elektronicznych, a także umożliwia czytanie komiksów, co niewątpliwie przemawia na jego korzyść. Jeśli chodzi o samo użytkowanie, to muszę przyznać, że czytnik nie zawiesza się nawet po kilkugodzinnej pracy, dotyk działa bezbłędnie i wystarczy delikatne muśniecie palcem, aby przewinąć dany fragment książki. Urządzenie to daje mi możliwość obsługi kont pocztowych i przeglądania internetu, ale uważam to tylko za funkcjonalny dodatek. Zdecydowanie na plus działa bateria o pojemności 420 mAh - zdawałoby się niewielka, mimo to przejawia się długim czasem działania na jednym naładowaniu. Przeciętnie 3-4 godziny czytania dziennie sprawia, że po niespełna dwóch tygodniach wskaźnik naładowania baterii pokazuje poziom około 40%. Podsumowując, czytnik przypadł mi do gustu ze względu na czytelność, która zapewnia komfortowe i przyjemne czytanie, przeglądanie internetu i pracę na dokumentach. No, i wisienką na torcie okazała się wytrzymała bateria, a także fakt, że nie muszę dźwigać już wielkich tobołów wypełnionych stosem papierowych książek. Moja ocena 4,5/5!

maniaa1902
Opinia czytnika e-booków KIANO Booky Light ›

 

 

Najlepsza opinia od 16 stycznia do 22 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Najlepsza broń do walki m.in. ze smogiem

Można powiedzieć, że to życie zmobilizowało mnie do kupna Oczyszczacza FELLOWES DX5 AeraMax - z jednej strony coraz więcej dni z coraz wyższym stężeniem smogu w Krakowie, w którym mieszkam, a z drugiej strony zapalenie krtani, z którym borykam się od ponad 2 tygodni, więc najmniejsze nawet zanieczyszczenie powietrza nasilało kaszel.

Wybrałem właśnie ten model, ponieważ jest jednym z korzystniejszych cenowo tej firmy, a ponadto ze względu na budowę - nie jest szeroki, ale wysmukły, więc nie potrzebuje wiele miejsca.
Panel sterowania jest bardzo przejrzysty, dotykowy, z funkcją automatycznego doboru szybkości filtrowania w zależności od stopnia zanieczyszczenia powietrza lub z możliwością sterowania ręcznego. Poziom zanieczyszczenia powietrza sygnalizowany jest odpowiednim kolorem ikonek: od niebieskiego oznaczającego dobry stan powietrza, przez bursztynowy wskazujący na niską jego jakość, aż po czerwony, sygnalizujący stan alarmowy.

Po włączeniu urządzenia potwierdziło mi ono, że informacje o smogu w Krakowie nie są wyssane z palca - przez długą chwilę pracowało na najwyższych obrotach sygnalizując czerwoną diodą wielce niezadowalający stan powietrza, potem przeszło w kolor bursztynowy i na koniec osiągnęło barwę niebieską. Urządzenie pracuje cicho, wiatrak szumi głośniej przy kolorze bursztynowym i czerwonym, zwiększając obroty, ale można sobie ręcznie przełączyć prędkość na najniższą i spokojnie pracować niemalże w ciszy.

Urządzenie posiada 2 filtry: True HEPA, który wyłapuje zanieczyszczenia nawet wielkości zaledwie 0,3 mikrona, w tym zarodniki pleśni, drobnoustroje, wirusy, pyłki, roztocza oraz większość mikrobów i alergenów. Drugi z kolei to filtr węglowy, który usuwa przykre zapachy i opary chemiczne oraz wyłapuje duże cząstki unoszące się w powietrzu. Przy normalnym użytkowaniu pierwszy z filtrów wymienia się co 12 miesięcy, drugi co 3 miesiące.

Konieczność ich wymiany sygnalizuje odpowiednia ikonka na panelu, więc jest to dziecinnie proste.

I na koniec wyniki przeprowadzonego eksperymentu - po kilkugodzinnym oczyszczaniu powietrza w mieszkaniu, gdy kontrolka jakości powietrza paliła się już tylko na niebiesko, otworzyłem okno (okolice Centrum Krakowa), by przewietrzyć pokój dosłownie na 1 minutę. Już po chwili urządzenie z niebieskiej barwy szybko przeszło na kolor czerwony i dłuższą chwilę dzielnie walczyło z atakującym je smogiem, następnie przeszło w barwę bursztynową by po dłuższej chwili dojść do barwy niebieskiej.

Eksperyment potwierdził mi, że smog naprawdę czai się w Krakowie, a zakupione urządzenie jest bardzo czułe i efektywne, dlatego z pełnym przekonaniem polecam je ja oraz moja krtań, która już po kilku godzinach oddychania oczyszczonym powietrzem poczuła się znacznie lepiej niż do tej pory.

Jose
Opinia oczyszczacza powietrza FELLOWES DX5 AeraMax ›

 

 

Najlepsza opinia od 9 stycznia do 15 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Berło księżniczki

Nie tak dawno temu, za dolnośląskimi górami i wśród polskich lasów mieszkała księżniczka.

Tak naprawdę, to śpiąca królewna, a tak już całkiem szczerze, to nawet bardzo śpiąca królewna… Królewna nad wyraz ceniła sobie wygodę (czytaj lenistwo) oraz szybkość spełniania jej potrzeb (czytaj zachcianek). Spała zatem do oporu, nie przejmując się chaotycznymi porankami. Jak to bywa w królewskim świecie, od czasu do czasu trzeba wybrać się na jakąś większą, wystawną uroczystość. Niepocieszona królewna znalazła jednak idealne rozwiązanie, by móc spać spokojnie i szybko przygotować się do wielkiego wyjścia. Na dzień przed specjalną okazją wiesza na wieszaku przygotowane ubranie, a przygotowując się do wyjścia, sięga po parownicę do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 i szybko prasuje całą kreację. Ubrania księżniczki mają problematyczne właściwości - nierzadko zawierają falbany, koronki, czy są wykonane z jedwabiu lub wełny. Kluczem do sukcesu są cechy produktu wybranego przez księżniczkę: - możliwość prasowania w pionie i w poziomie pozwala na swobodne (ale też "na ostatnią chwilę') prasowanie nawet najbardziej wymyślnych kreacji bez konieczności siłowania się z deską do prasowania, - jest dostosowana do wielu różnych tkanin i fasonów - radzi sobie z zaszewkami, falbanami, koronkami, delikatnymi materiałami, haftami, cekinami, czyli najlepszymi ozdobnikami damskich ubrań, - podgrzewana płytka SmartFlow zapobiega skraplaniu się pary i daje pewność, iż nie przydarzy się niespodziewana plama na ulubionej sukience, - zabijanie bakterii - grube, wełniane płaszcze nareszcie są czyste bez konieczności oddawania ich do pralni. Do tego wszystkiego produkt jest lekki, dobrze dopasowany do dłoni oraz bardzo szybko jest gotowy do użycia.

Zdecydowanie warto zapomnieć o klasycznym żelazku na rzecz tej parownicy.

Ola
Opinia parownicy do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 ›

 

 

Najlepsza opinia od 2 stycznia do 8 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Mały mocarz

Komputer Kiano SlimStick wygląda bardzo niepozornie, po podłączeniu do telewizora wraz z bezprzewodową myszką i klawiaturą mamy do czynienia z pełnoprawnym komputerem w wersji kieszonkowej.

W świetny sposób sprawuje się w oglądaniu filmów w 4K, a także tych serwisie youtube, czy innych. SlimStick umożliwia swobodne przeglądanie Facebooka, poczty, czy innych serwisów internetowych bez żadnych zacięć.

Mimo swoich rozmiarów umożliwia grę(!) w starsze gry jak GTA Vice City czy nawet Skyrim. Po dokupieniu huba USB, możemy znacznie rozszerzyć możliwości tego "malucha", do dodatkowych portów USB można podłączyć bowiem pada do gier, dodatkowy dysk twardy i inne peryferia komputerowe takie jak drukarka czy skaner.

Dodatkowy slot na kartę pamięci i możliwość podpięcia zwykłego powerbanku są kolejnymi atutami. Osobiście w tej cenie polecam ten komputer szczególnie osobą, które zarówno lubią mobilność (szybki czas uruchomienia maks 20s.), bo to urządzenie można podłączyć pod wszystko z portem HDMI, czyli nawet pod projektor, ale również osobą, które chcą zamienić telewizor w prawdziwe centrum rozrywki.

Krótko mówiąc: Polecam :)

Michał
Opinia Komputera KIANO SlimStick ›

 

 
pixel