Konkurs opinii

Zasady są bardzo proste.
Wystarczy, że...

  1. Zostawisz swoją opinię o produkcie na stronie saturn.pl
  2. Podczas publikowania opinii zaznaczysz
    “Chcę wziąć udział w konkursie na najlepszą opinię”
    i pozostawisz swój adres e-mail

 

Regulamin konkursu Najlepsza Opinia SATURN 2017.1 ›

Regulamin konkursu Najlepsza Opinia SATURN 2017.2 ›

 

Najlepsza opinia od 30 października do 5 listopada 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Domowe odstresoanie
Ciągły stres, kłopoty i sprawy do załatwienia doprowadziły do krytycznego stanu mojego ciała, ogólnego rozbicia i zmęczenia. Wydawać by się mogło, że życie mnie przytłoczytło. Bolał mnie każdy mięsień, nie mogłem się ruszać (a pracę wykonuję fizyczną). Płacić za masaże? Przecież wydałbym całą swoją wypłatę. I z czego by żyć? Postawiłem kawę na ławę, i poprosiłem żonę o pomoc. A ona? Już następnego dnia zaskoczyła mnie tym urządzeniem BEURE MG 16 . Mały , niepozorny sprzęcik - początkowo wyśmiałem ją, że przecież nic mi to nie pomoże, że za słabe, że to raczej "zabawka"a nie urządzenid o masażu.
Jakieś było moje zaskoczenie, gdy po usilnej namowie, żona wykonała mi masaż. To strzał w dziesiątkę! Ten masażer mimo niepozornego wyglądu i małych gabarytów jest doskonały, ma ogromną moc i działa perfekcyjnie. Jak tylko został przyłożony do ciała, czułem wubracje, masaż i ozluźnienie. Masażer jest poręczny, masuje niczym profesjonalista. Czegóż chcieć więcej?
Po miesiącu używania tego urządzenia, stałem się innym człowiekiem - rześkim, zdrowym, pełnym energii i chęci do działania. Masażera tego używałem zarówno na karku, plecach, rękach, nogach .... działa na baterie , które mimo ciągłego użytkowania działały dość długo. Elegancki wygląd, solidna obudowa. Masażer stoi na półce, i gdy nie jest używany, służy jako ozdoba. Korzysa z niego również żona. Masażer jest skuteczny .
Cena? Śmiesznie niska za urządzenie tak dokładnie masujące, tak rozluźniające. To doskonała alternatywa dla osób zmęczonych, obolałych. Mieści się w dłoni, jest łatwy do przenoszenia. Dzieciom służy jako zabawka a nam jako praktyczne urządzenie masujące. Polecam w 100%.

kozik
Opinia urządzenia BEURER MG 16 Zielony ›

 

 

Najlepsza opinia od 23 października do 29 października 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Tańsze nie znaczy gorsze!
Wertując oferty sklepów w poszukiwaniu dobrego routera szczególną uwagę skupiałem na cenie. Chciałem wybrać jak najlepsze urządzenie w jak najatrakcyjniejszej cenie, która nie obciążyłaby mojego portfela. ASUS wyszedł naprzeciw moim oczekiwaniom oferując model ASUS RT-N12+ tak szybki jak Formuła 1, a w dodatku dobrze szyfrujący sieć i obsługujący dużo standardów WiFi.

Postanowiłem sprawdzić czy ten ruter sprawdzi się w warunkach domowych, a konkretniej w moim mieszkaniu w bloku. Wszak jak pewnie się domyślacie występuje tutaj ogromne zagęszczenie sieci, które co gorsza zwalnia tempo, wpływa na jakość sygnału...i jak się okazało ASUS RT-N12+ zaskoczył mnie pozytywnie! W dodatku urządzenie to wygląda na tyle ładnie, że nie widzę konieczności chowania go od razu pod szafę! No, ale przejdźmy do konkretów...jak wyglądają jego transfery? jak ruter poradził sobie z podzieleniem łącza na 3 komputery? Na te i mnóstwo innych pytań postaram się odpowiedzieć w tej recenzji.

Przeprowadziłem test szybkości zarówno na komputerze stacjonarnym, jak i na laptopie, i przyznać muszę, że wynik wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy. Sygnał docierający do komputera umieszczonego w pokoju syna, a więc za ścianą w odległości ok. 3 metrów osiągał prędkość ~130Mb/s (wahania od 100 do 140Mb/s) - całkiem przyzwoity wynik. Natomiast test prędkości na laptopie umieszczonym w kuchni mniej więcej 10 metrów od rutera wynosił ~70Mb/s, gdzie moc sygnału wahała się pomiędzy 70 a -80 dBm - bardzo dobry wynik. Po podłączeniu trzech urządzeń, gdzie jedno pełniło rolę serwera, a 2 pozostałe przesyłały dane ruter był w stanie wygenerować dostatecznie dużo ruchu, zbliżając się do magicznej wartości 1Gbit/s!

Ruter ASUS RT-N12+ to urządzenie, które daje możliwość przewodowego i bezprzewodowego łączenia z siecią. Podczas pracy w moim mieszkaniu sprawuje się wzorowo. Wykonany bardzo solidnie, widać dbałość nawet o detale. Na uwagę zasługuje jego ciekawy wygląd i zasięg, który w warunkach domowych w zupełności wystarcza. Ważna informacja - ruter nie nagrzewa się w miejscach, gdzie nie ma otworów wentylacyjnych, dzięki czemu urządzenie pracując na okrągło, wysyłając i pobierając masę danych nie powoduje żadnych zakłóceń.
Generalnie rzecz biorąc jest to ruter godny polecenia, znakomicie się sprawuje, nawet jeśli do sieci jest podpiętych parę urządzeń, wyniki prędkości też są satysfakcjonujące.

ZarazWracam
Opinia routera ASUS RT-N12+ ›

 

 

Najlepsza opinia od 16 października do 22 października 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

MalibuM
Kiedy tylko w sklepie widzę ciekawą płytę z muzyką to od razu rzucam się na nią jak głodny pies...! A w domu nieraz napadają mnie takie dni, że muszę zaspokoić swoja audiofilską zachciankę, czasem nawet kosztem wizyty u kosmetyczki. I dlatego zdecydowałam się na zakup wypasionej wieży ONKYO stawiając jednocześnie na praktyczność, atrakcyjny wygląd i ogólne wrażenia ze słuchania moich ulubionych utworów.

Pierwsze wrażenie? Detale - wysmakowane, a całość - nobliwa. Wieża wykonana solidnie z wysokiej jakości materiałów (oprócz tacki na CD nie znalazłam w niej żadnych tanich plastików, a tym bardziej skrzypiących elementów). To czym ta wieża mnie jeszcze zaskoczyła to subtelne, ocieplone, skoncentrowane na środku pasma brzmienie, tak klarowne niczym strumień płynący w górach. Nie muszę chyba mówić, że w tych dźwiękach się po prostu rozpływam! Rozdzielczość jest fenomenalna (i bez ogródek o tym mówię), właśnie słucham duetu Krzysztofa Pełecha & Roberta Horna - mimo bardzo mocnych dźwięków gitarowych, w tle słyszę każde nawet najcichsze szarpnięcie struny. Każdy dźwięk jest pełen wigoru i dynamiki. I nie ma tu ani jednego szmeru! Od wokali, aż trudno oderwać ucho - właśnie upłynęło mi kolejne pół godziny na słuchaniu Karin Dreijer Andersson "November Rain"...Wieża ONKYO świetnie radzi sobie z odtwarzaniem nawet nagrań koncertowych, i mimo, że skala dzięków nie brzmi jak wydarzenie "live", to wszystko zachowuje przynajmniej dobre proporcje, dzięki czemu przyjemnie się tego słucha. Rzecz jasna nie ma tu problemu z odtworzeniem plików MP3. Oczywiście jako źródło możemy tu użyć również nośnika USB bądź też skorzystać z połączenia Bluetooth. Pełnię szczęścia gwarantuje wyświetlanie nazwy artysty i aktualnie odtwarzany utwór. A wszystko to w naprawdę niewielkiej i skromnej, wręcz powiedziałabym minimalistycznej obudowie, do której dołączono dwie kolumny.

Wieża, którą kupiłam to kawał naprawdę solidnej konstrukcji gwarantującej naprawdę niezły stosunek jakości brzmienia do ceny. Produkt idealny? No cóż, takiego zdaje się nie ma, jednak w tej cenie trudno doczepić się do czegokolwiek. Tak naprawdę przeszkadza mi tylko to, że nie ma dodatkowego gniazda USB z tyłu urządzenia. POLECAM!!

Niepozorne maleństwo
Opinia wieży ONKYO CS-265 ›

 

 

Najlepsza opinia od 9 października do 15 października 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Gadżet Nowoczesnej Pani Domu
Nie ma co ukrywać - prasowanie zdecydowanie nie jest moją mocną stroną i w tej kwestii z pewnością nie dostanę nagrody perfekcyjnej pani domu. Ten jakże przykry dla mnie obowiązek został jednak rozwiązany dzięki "magicznej różdżce" - tak nazywam parownicę do ubrań, na którą się zdecydowałam. Do mojego domu zawitał Philips Steam&Go 2-in-1, którego główna zaletą jest możliwość prasowania zarówno w pionie, jak i poziomie. Ta ręczna parownica stała się moim partnerem w zbrodni i myślę, że polubiliśmy się już na dobre. Na zakup parownicy zdecydowałam się pod wpływem ogromnej zazdrości, gdy w sklepach obserwowałam pracowników sklepów odzieżowych, którzy w dosłownie minutę byli w stanie idealnie wyprasować nawet najbardziej wymagające ubrania. Cały czas miałam jednak wrażenie, że ten wybawiciel musi być piekielnie drogi i wręcz nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika. Nic bardziej mylnego! W moim wypadku okazało się, że za uczciwą kwotę można mieć idealne urządzenie prasujące.
Przechodząc do konkretów: parownica ma bardzo ciekawy design, w dodatku jest niewielkich rozmiarów (ok. 700 gramów), dzięki czemu idealnie sprawdzi się także w podróży. Użytkowanie jest niezwykle proste i intuicyjne - należy napełnić pojemnik umieszczony w rękojeści wodą, która zostaje zasysana do generatora pary. Gorąca ciecz jest potem wydmuchiwana przez specjalne otwory, a naszym zadaniem jest jedynie przyłożenie głowicy do zagniecionego miejsca i naciśnięcie przycisku. Dla mnie, ogromnym atutem jest również uniwersalność - parownica ta sprawdza się w przypadku wielu tkanin i fasonów, więc mogę zapomnieć o wiecznym strachu przed zniszczeniem ukochanej bluzki z jedwabiu. Co więcej, sprawdziłam ją nawet na tapicerowanym fotelu oraz wyciągniętym z prania prześcieradle - zadziałało! Dodatkowym atutem jest fakt, iż radzi sobie ona z bakteriami (według producenta nawet z 99,99%). Wydaje mi się, że po wyprasowaniu parownicą, na ubraniach mniej również czuć zapach dymu papierosowego, co jest już nie lada wyzwaniem.
Największy test tego urządzenia to oczywiście męska koszula. Powiesiłam ją na wieszaku i podłączyłam parownicę do prądu. Po około 45 sekundach zabrałam się do pracy. Wygładziłam materiał i delikatnie przejechałam głowicą oo zagnieceniach, które sukcesywnie zaczęły się zmniejszać. Może nie uzyskałam idealnie wyprasowanej, wręcz sztywnej koszuli, ale z pewnością efekt był o niebo lepszy niż moje wcześniejsze doświadczenia z tradycyjnym żelazkiem. Nieporównywalny był również czas, w jakim uzyskałam zadowalający mnie efekt - tradycyjne żelazko to około 20 minut walki, natomiast parownica poradziła sobie z tym testem w kilka minut.
Zdecydowanie polecam!

Teresa
Opinia parownicy do ubrań PHILIPS GC332/87 ›

 

 

Najlepsza opinia od 2 października do 8 października 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

5 sekund, czyli jak słowa wypadają z pamięci
Piękno tkwi w prostocie - tę grę idealnie mogłoby zrecenzować to znane powiedzenie. Gracze mają bowiem za zadanie w czasie tytułowych 5 sekund odpowiedzieć na serię najróżniejszych, krótkich pytań. Gra przeznaczona jest dla graczy w wieku powyżej 8 lat i jednocześnie może w nią grać od 3 do 6 osób.
Zacznijmy jednak od elementów pobocznych - w solidnie wykonanym pudełku znajdziemy dobrze skonstruowaną, klarowną instrukcję, rozkładaną planszę stanowiącą tor z punktami, 6 plastikowych pionków a także aż 372 dwustronne karty, a zatem ponad 700 haseł, na które będziemy odpowiadać, do tego 12 kart wpływających na przebieg gry - „następny” oraz „zamiana”, pudełeczko na karty oraz wreszcie - klepsydrę o wyjątkowym sygnale dźwiękowym, zwiastującym rozpoczęcie odliczania 5 sekund od momentu zadania pytania. Każda z kart rozpoczyna się od instrukcji„Wymień 3…” - brzmi banalnie? Nie w gronie znajomych i pod presją czasu! Jako ciekawostkę zdradzę, iż byłam świadkiem wymienienia trzech zwierząt w ZOO w następującej kolejności: żyrafa, słoń, pies :) Ciekawe jest to, iż jeśli w trakcie 5 sekund padnie zła odpowiedź, czego naturalnie przykładem jest wspomniany pies, to kolejny gracz musi wymienić nowe, wcześniej niewspomniane zwierzęta. W przypadku niektórych pytań, np. dotyczących znanych osobistości, gra robi się naprawdę trudna.
5 sekund jest idealną grą zarówno dla nowo poznanych osób, jak i starych przyjaciół. Zabawa w obu przypadkach jest dynamiczna i niezwykle wciągająca. Oczywiście wszystkie dobre odpowiedzi przychodzą po naszej kolejce, co wzbudza zarówno śmiech, jak i ducha rywalizacji. Pojedyncza rozgrywka dla sześciu osób trwa około 30 minut, więc jest to idealny przerywnik zarówno imprez, jak i nudnego, jesiennego wieczoru. Nie mogę dać innej oceny niż 5/5 :)

Planszoholik
Opinia gry planszowej 5 sekund ›

 

 

Najlepsza opinia od 25 września do 1 października 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Życie to są chwile Polecam
Autorka książki pt „ Życie to są chwile” Pani Martyna Rokita z wielkim zaangażowaniem podjęła się wyzwaniu pisarskiemu poprzez ciekawie i obrazowo przedstawieniu biografii- muzyka, autora tekstów, piosenkarza Zenona Martyniuka.

„Życie to są chwile” Zenon Martyniuk to książka biograficzna składająca się z 13 bardzo dokładnie opracowanych rozdziałów z życia artysty.

W każdym z tych rozdziałów autorka pozytywnie ujęła jego życie od lat dziecięcych po współczesność, którą poznajemy i odkrywamy na nowo przy jego realizowaniu i spełnianiu się w życiu artystycznym i prywatnym.

Zenek Martyniuk właściwie to nasz przyjaciel, który nie potrafi odmówić pomocy od osób , które zwracają się o nią do niego. Lubi żartować, podróżować, a nawet zgubić się w drodze n podczas tras koncertowych jadąc z kolegą z zespołu, który tworzą od 28 lat.

Kocha rodzinę, zwłaszcza żonę Danutę i syna Daniela, który odziedziczył po tacie umiejętności do grania na gitarze.

Twórczość artysty poznałam jako nastolatka, oglądając programy muzyczne z udziałem gwiazd muzyki chodnikowej- disco polo. Cenię go Zenka Martyniuka za utwór muzyczny pt. „ Kołysanka dla ukochanej”, który tak bardzo udoskonala jego wielką miłość uwidocznioną w przekazie muzycznych piosenek o niej- miłość.

Zenek Martyniuk nie boi się wyzwań muzycznych , nie wstydzi się swojej wiary do Pana Boga, nosi na szyi krzyż podarowany na szczęście od kolegi.

Pani Martyna Rokita po mistrzowsku napisała biografię o artyście, którego kocha cała Polska za jego muzyczny styl, uśmiech oraz miła atmosferę na koncertach.

Nie zabraknie w książce zabawnych historii z życia, anegdot, powodujących łezkę wzruszenia na jego twarzy, ale dzięki temu książka temu nabrała wielobarwności.

Pozytywnym walorem książki jest to, że autorka nie zapomniała zawszeć każdej cennej informacji o artyście ,który zrobił tak wiele w świecie muzyki disco polo, by móc na nowo ją promować wśród jej fanów, którzy doceniają pracę artysty przychodząc licznie na koncerty.

Twarda oprawa, s. 253, zawiera zdjęcia z każdego okresu życia od dzieciństwa, życie prywatne po wyjazdy zagraniczne na koncerty, z fanami oraz znanymi gwiazdami, które Zenon Martyniuk czerpał inspirację muzyczną, Wydawnictwo Edipresesse Książki, 2017.

Serdecznie zapraszam do przeczytania tej książki pt. Życie to są chwile ,która zarazem będzie stanowiła idealny prezent dla fanów Zenona Martyniuka za to co robi dla nas wszystkich bawiąc, śpiewając na muzycznej scenie przez 30 lat.

Anna

 

 

Najlepsza opinia od 18 września do 24 września 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Koszulka, która ma MOC!
Parafrazując dawny zapis z pierwszej polskiej encyklopedii: "T-shirt jaki jest, każdy widzi". Powiem wam jednak (a właściwie napiszę), że w tym przypadku nie tak do końca. Bo z jednej strony, internetowe zdjęcie nie odzwierciedla tego, jak ta koszulka wygląda w rzeczywistości. A wygląda obłędnie! Z drugiej strony, nawet przejście się do sklepu stacjonarnego nie gwarantuje wam pełnego obrazu tego zjawiska (bo koszulka w rzeczy samej - jest zjawiskowa!). Chodzi przede wszystkim o to, że co innego w opakowaniu, a co innego - na żywej osobie. Przy czym założenie koszulki na ciało działa na jej korzyść. Bo prezentuje się jeszcze lepiej, niż trzymana w rękach i oglądana z każdej strony - po prostu na ciele zyskuje ona na "pełnowymiarowości" i nabiera kształtów. Tym bardziej, że oryginalny, pomysłowy i na prawdę ciekawie wykonany nadruk, potrafi nie tylko zauroczyć, ale wręcz zahipnotyzować. Można w niego wpatrywać się godzinami...

Przejdźmy jednak do kwestii bardziej "technicznych", a konkretnie do jakości koszulki. Bo ta jest nie mniej ważna niż piękny wygląd, wszak nikt nie chciałby po pierwszym praniu trzymać w ręce szmatkę do wycierania kurzy, zamiast pięknego odzienia. Tutaj jednak, powiem wam, że nie macie o co się martwić. Jakość samego materiału i splot koszulki, sprawiają, że ta jest nie tylko przyjemna w dotyku, ale i nie mechaci się, nawet po kilku praniach. Oczywiście trzeba się przy tym stosować warunków ustalonych na metce, ale to chyba standard? Równie dobry jakościowo jest nadruk: wyraźny, pełen szczegółów i wytrzymały - nie stracił on na swojej wyrazistości ani trochę po kilku praniach i po wielu dniach noszenia, zarówno na słońcu, jak i na deszczu. To wciąż ten sam stary dobry (no może nie taki dobry, bo z Ciemnej Strony Mocy) Darth Vader. Samą koszulkę nosi się z dużą przyjemnością, a to dlatego, że człowiek jest dumny z takiego arcydzieła na własnej klatce piersiowej, ale i dlatego, że materiał, z jakiego wykonany jest t-shirt jest przyjemny i... oddycha. To ostatnie jest wbrew pozorom ważne, szczególnie w dobie sztucznych i nieoddychających materiałów, w których skóra się zaparza i w pewnym sensie dusi. Polecam ją każdemu fanowi Gwiezdnych Wojen, nawet jeśli bardziej wspierał Rebeliantów niż Imperium. Ta koszulka po prostu... ma moc!

Recenzja zatwierdzona przez Yodę.

Tommy

 

 

Najlepsza opinia od 11 września do 17 września 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Prostownica, która działa cuda!
Sterczące kosmyki, spuszone końcówki, i zwijające się w fale kędziorki - moje włosy były nie do okiełznania, aż do momentu kiedy w moje ręce wpadła prostownica PHILIPS HP 8371/00 ;) 
Dziś, po prawie trzech miesiącach testowania tego sprzętu chciałabym się podzielić z Wami swoją opinią! A więc...posłuchajcie! Już na pierwszy rzut oka prostownica wygląda na bardzo elegancką i jak na mój gust prezentuje się doskonale. Prostownica błyskawicznie się nagrzewa, bo zajmuje to nie więcej niż 20 sekund (mimo, iż producent podaje, że potrzeba 30 sekund!). Na wielki plus przemawia regulacja temperatury od 150 do 230 st.C, która wyświetla się na cyfrowym wyświetlaczu. Ceramiczne płytki są idealnie wykończone, nie zawierają ostrych krawędzi, które w tańszych prostownicach strasznie urywają i strzępią włosy - w dodatku pokryte są powłoką, która sprawia, że włosy stają się niesamowicie błyszczące i delikatne w dotyku (przy moich szorstkich włosach to wielkie zaskoczenie:)). Płytki są ruchome, dzięki czemu nacisk na włosy podczas prostowania jest równomiernie rozłożony. Zachwycił mnie również obrotowy kabel, dzięki czemu nie muszę się już męczyć z obracaniem kabla. Kolejnym plusem jest zatrzask blokujący płytki, w który jest wyposażona prostownica co gwarantuje nie tylko łatwe przechowywanie, ale i ochronę przed poparzeniem w chwili gdy odkładam sprzęt po skończonym prostowaniu. Przydatna jest również funkcja automatycznego blokowania temperatury, co sprawia, że nawet gdy zapomnę wyłączyć prostownicę, po 60 min wyłączy się sama! Muszę przyznać, że jest to moja pierwsza tak dobrej jakości prostownica - oby służyła mi przez długie lata ;) Ani razu nie zawiodła moich oczekiwań! I mimo, że upadła mi kilka razy na podłogę nic się jej nie stało, dzięki solidnej konstrukcji. Moje włosy po wyprostowaniu tą prostownicą są bardzo przyjemne w dotyku i świetnie się układają o czym przekonały się koleżanki w pracy i najbliższe przyjaciółki, które zachwycają się efektem jaki dzięki niej uzyskuję. I chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt - nawet gdy na dworze jest wilgotno moje włosy nie puszą się i nie kręcą jak bywało podczas używania poprzednich prostownic. A jakże szybko, prosto i przyjemnie robi się za jej pomocą loki ;) Ta prostownica zwyczajnie działa cuda z moimi włosami, dzięki niej zapomniałam już o niesfornych fryzurach i cieszę się pięknie zadbanymi włosami.
Podsumowując! Jestem zachwycona efektem jaki uzyskuję każdorazowo przy użyciu tego sprzętu. Włosy nie tylko się nie puszą, nie skręcają, ale i nie elektryzują się zachowując swoją formę przez długie godziny. Nie straszna im nawet mżawka! Daję 10/10! Minusów brak! Oczywiście ze swojej strony ogromnie polecam Wam tę prostownicę :))

manka1308
Opinia prostownicy PHILIPS HP 8371/00 ›

 

 

Najlepsza opinia od 4 września do 10 września 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Nie da się ukryć
, to bardzo drogi sprzęt. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że w swojej klasie - ma wymiar plus minus litrowej butelki napoju i waży niespełna kilogram - jest po prostu małym cudem inżynierii. A mam porównanie do produktów JBL czy Creative, które również posiadałem. Używam go w plenerze, na bulwarze nad Wisłą, na działce, biorę na imprezy do znajomych, którzy nie mają jakiejś systemu audio i nie ma sytuacji, by ktoś nie był zachwycony i nie pytał co to za cacko. Nagłośni imprezę w średniej wielkości pokoju, nagłośni imprezę w plenerze, a to wszystko z zaskakująco dobrym, ale nie przerysowanym, nie dominującym basem.
Wprawdzie podczas intensywnego użytkowania zapewnienia o 16 godzinach pracy na akumulatorze można między bajki włożyć, ale podczas umiarkowanego pokazuje swoje możliwości - w ostatni weekend grał bardzo głośno 4 godziny na imprezie, potem jeszcze przez godzinę ciszej, następnego dnia służył trzy godziny podczas odtwarzania filmu z laptopa, a kolejnego - podczas pięciogodzinnego maratonu serialu.
Wszystko via Bluetooth. I wciąż ma 30 procent baterii. Doszło do tego, że znajomi - gdy gdzieś idziemy czy robimy u kogoś domówkę - profilaktycznie pytają, czy wezmę "Dzbana", bo taką "ksywę" głośnik dostał ze względu na swoją urodę... Polecam szczerze. Revolve Plus jest drogi, ale zachwycający.

P.S. Jeśli często i intensywnie używamy sprzetu w plenerze to czarne lakierowanie mimo wszystko szybko się odrapuje; srebrny może być lepszym wyborem.

Equinoxe

 

 

Najlepsza opinia od 28 sierpnia do 3 września 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Foto-opinia prosto z wakacji :)
Niniejszą opinię piszę prosto z urlopu, po całym dniu spędzonym z moim nowym aparatem Canon EOS 750D, jest więc to jak najbardziej świeża recenzja prosto z pierwszej ręki. Nie jest to jednocześnie recenzja pisana pochopnie, po jednym dniu użytkowania, gdyż z aparatu tego korzystałem na kilka tygodni przed urlopem oraz przez kilka dni obecnego urlopu. Teraz jednak mam pełne możliwości, aby rozwinąć skrzydła i bawić się aparatem na całego przez cały dzień. I całą noc! Bo nocne zdjęcia to również piękna sprawa...

Przejdźmy jednak do samego aparatu, który na pierwszy rzut oka niewiele różni się od innych kandydatów do zakupu na tej samej półce produktowej i cenowej. Ergonomiczna czarna obudowa z wygodnym uchwytem dla dłoni, przyciski, pokrętła, ruchomy ekran LCD... Jednak pierwsze różnice od innych modeli widać już po pierwszych minutach użytkowania. Choćby wspomniany ruchomy ekran LCD, który de facto jest matrycą dotykową. To w znaczny sposób ułatwia nawigację po funkcjach i możliwościach aparatu, a jako kilkuletni użytkownik starszego aparatu bez ruchomego ekranu LCD, mówię to z pełną odpowiedzialnością - dotykowy ekran to nie tylko bajer, ale i (a może przede wszystkim) ułatwienie i przyspieszenie wielu działań! Tym bardziej, że EOS 750D posiada bardzo wiele funkcji oraz trybów fotografowania, co jest kolejną cechą wyróżniającą go spośród konkurentów. To jest bardzo ważne, szczególnie jeśli użytkownik nie skupia się na wąskim typie zdjęć (np. produktowe, czy zdjęcia wnętrz), a zamierza wykonywać rozmaite zdjęcia: i krajobrazy, i portrety, i zdjęcia dzienne, i zdjęcia nocne, i... tak dalej.

W moim odczuciu imponujące są również parametry tego modelu Canona. Nie tylko na papierze! A to dlatego, że szeroki zakres czułości ISO 100-12800 (rozszerzany do ISO 25600), 19 punktów krzyżowych AF, 24,2-megapikselowa sprawiają, że aparat robi wyśmienite zdjęcia, z ogromną szczegółowością. Dokładnie takie, jakie chcemy! Nie gorzej wypadają filmy Full HD, które za pomocą tego aparatu nakręcimy, a które robią doskonałe wrażenie i są równie świetną pamiątką z podróży, co zdjęcia (choć osobiście wolę właśnie zdjęcia).

Na koniec jeszcze wspomnę o funkcji Wi-Fi i NFC, co pozwala na szybką łączność z innymi urządzeniami i błyskawiczne przesyłanie zdjęć. Co ważne, nie jest to jedynie kolejna zbędna funkcja, z której nigdy nie skorzystamy, lecz możliwość, z której będziemy korzystać często, jeśli tylko poznamy jej zalety i przyzwyczaimy się do nich. Tak jak ja. Wystarczy telefon lub jeszcze lepiej tablet, do którego można przesłać zdjęcia, szybko je tam przejrzeć, wybrać najlepsze i... wstawić na media społecznościowe, albo na własną stronę. Polecam!

Tak, ja po prostu tego Canona polecam!

Timon

 

 

Najlepsza opinia od 21 sierpnia do 27 sierpnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Super oferta
Bardzo długo szukałem najlepszej oferty na rynku, czytałem opinie takie jak ta i oglądałem recenzje. Wybór ostatecznie padł na ten model i nie żałuję ani złotówki. Matryca niby słaba - bzdury, działa i świeci wyśmienicie. Mam wersję z SSD i HDD 7200 rpm. Wszystko działa idealnie. Klawiatura daje bardzo pozytywne sygnały zwrotne. Czuję co piszę i jak wciskam klawisze. Sterowanie głośnością i podświetleniem jako domyślne z klawiszy F1 do F12 również mi się podoba. W World of Tanks wszystkie detale na max daje jakieś 80-90 fps. Faktycznie mógłby być ten głośnik basowy, którego brak, ale na boga.... to jest LAPTOP a nie wieża stereo. Głos jest wyraźny i naprawdę potrafi zagłuszyć wszystko wokoło. Wygląd laptopa jak najbardziej pozytywny, bez wodotrysków i spojlerów jak w Acer VX czy innych. Ładna i smukła konstrukcja. Fajnie, że bateria jest na zewnątrz. Porty są we właściwych miejscach i są sztywne. Touch Pad - jest dobry, korzystałem i nie mam złego słowa. Ale co mysz to mysz. Nie greje się pod obciążeniem, choć wentylatory słychać przy dłuższym graniu. Co więcej, przy zakupie skorzystałem z Vouchera od HP także mam jeszcze zwrot na konto. Ja polecam.

Dominik

 

 

Najlepsza opinia od 14 sierpnia do 20 sierpnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Posłuchaj... mej opinii ;)
Nie ukrywam, że z marką JBL zetknąłem się stosunkowo niedawno, jednak właściwie od razu usłyszałem na jej temat dużo pozytywnych opinii. A że akurat byłem na etapie poszukiwania nowych słuchawek... to postanowiłem spróbować. Kupiłem więc bezprzewodowy model JBL E55BT, założyłem na uszy i wczułem się w muzykę.

Tak, wczułem się. Jakość dźwięku płynąca z membrany 50 mm głośników zabudowanych w eleganckiej czarnej osłonie, pozwala na pełne wczucie się w całe spektrum tonów, które oferuje dany utwór. Każdy element tej muzyki, mimo iż stanowi całość, nie zlewa się w szumny utwór, jak ma to miejsce przy gorszej jakości membranach. Dobre ucho ma szansę wyodrębnić każdy instrument, ma szansę wyodrębnić wokal, a nawet dosłyszeć w głosie wokalisty jego najdrobniejszą choćby chrypkę. To jest piękne... bo człowiek czuje się, jakby był na koncercie.

Co ważne, koncert ten możesz zabrać ze sobą wszędzie, gdzie się tylko wybierzesz, bo w końcu po to są słuchawki. A na dodatek, po to są bezprzewodowe, by korzystać z nich maksymalnie wygodnie, bez martwienia się o to, czy kabel się zaplącze czy o coś zahaczy. Po prostu wyruszamy przed siebie - w miasto, w góry, do lasu - gdzie tylko zapragniemy, a JBL E55BT wygłuszą hałasy zewnętrzne, a jednocześnie wypełnią naszą duszę dobrymi brzmieniami.

Na koniec podsumuję jeszcze tylko kilka zalet. Długie działanie na baterii przy krótkim czasie ładowania baterii (ok. 2 godzin) to cecha, jakiej brakuje wielu konkurencyjnym modelom. Ergonomiczna i nowoczesna konstrukcja to nie tylko wygoda noszenia słuchawek na uszach, ale i przenoszenia ich w torbie, czy plecaku. Wystarczy je złożyć, schować i o nic się nie martwić. Przyjemny w dotyku materiał, którym obite są słuchawki to co prawda już tylko taki dodatek, ale jakże przyjemny... i ważny przy słuchawkach w tej klasie cenowej. Choć wydaje mi się, że przy tej klasie jakości, słuchawki JBL E55BT są warte więcej.

Tommy
Opinia bezprzewodowych słuchawek nausznych JBL E55BT Czarny ›

 

 

Najlepsza opinia od 7 sierpnia do 13 sierpnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Kosmiczny odlot
Fantastyczne urządzenie!!! Genialne!!! Wynalazca tego cuda powinien dostać pokojową nagrodę Nobla. Cudo prasuje a właściwie paruje na równo, na gładko każdą tkaninę, każdy ciuch, wszystko. Żona zachwycona. Jeszcze do niedawna, gdy czyniłem maraton tv na dystansie Wydarzenia, Fakty, Wiadomości (tak, tak, też), żona trzymając w swym seksownym uścisku wyrób żelazkopodobny potrafiła wyprasować mi pięć koszul. Teraz już nie liczę sztuk, teraz prasowanie liczę na kosze!!! Lepiej! A nawet gorzej. Wziąłem pewnego dnia to cudo do ręki. I od tamtej pory mamy awizację na generator. Na wszelki wypadek nie dajemy do ręki dzieciom, chociaż jest na tyle bezpieczne, że mogły by też nim operować Polecam!!!

Zachwycony

 

 

Najlepsza opinia od 31 lipca do 6 sierpnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Funkcjonalna i ładna
Kupiłam tę lodówkę pół roku temu i teraz mogę stwierdzić, że to był dobry zakup. Długo wahałam się pomiędzy szerokością 70 cm a typem side-by-side, w końcu za namową koleżanki wybrałam to BEKO. Wygląd - super rewelacja, jedyny minus -czarne szkło łatwo brudzi się od palców, ale równie łatwo można je zetrzeć:) Wyświetlacz dyskretny, cyferki świecą na zielono, ale tylko chwilę, bo normalnie świeci się tylko mała zielona ikonka. Pracuje bardzo cicho. Szerokość 70cm dla mnie jest idealna!!!! Polecam wszystkim, którzy mają dosyć przekładania ugotowanych potraw do mniejszych pojemników. Tu mieszczą się wszystkie duże garnki, spokojnie wchodzi brytfanka lub długa foremka na ciasto i jeszcze zostaje dużo miejsca na półkach. Szuflada na mięso ok, szuflada na warzywa pojemna i rzeczywiście bardzo długo utrzymuje świeżość zieleniny, dobre dwustronne oświetlenie wnętrza. Zamrażalnik wielkościowo ok, fajna jest manualna kostkarka do lodu - pod kostkarką jest szuflada, do której wpada zrobiony lód i można go tam długo przechowywać - więc jeśli zbliża się impreza to można zrobić zapas lodu:) W lecie - bezcenne:)
Z minusów: wcześniej wspomniane już odciski palców na szkle oraz (być może po przełożeniu drzwi -przez autoryzowanego serwisanta) nie da się zamknąć lodówki przez trzaśnięcie drzwi, bo odbijają (na szczęście włącza się alarm)- trzeba je zamykać delikatnie (co u niektórych facetów jest ciężkie do opanowania:))
Ocena: mocna 5 z maleńkim minusem za to delikatne zamykanie drzwi:)

Natalia B.
Opinia lodówki BEKO CNE520EE0ZGB ›

 

 

Najlepsza opinia od 24 lipca do 30 lipca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Studencki ratunek
Każdy STUDENT wie o tym, że drukarka, kopiarka i skaner to NIEZBĘDNIKI studiowania ! I ja się o tym przekonałam ! Nie ma tu mowy o ciągłym bieganiu do ksera (bo można zostać bankrutem) a trzeba mieć wszystko zawsze pod ręką .

I tu z ratunkiem (jak przed egzaminem) przybywa urządzenie wielofunkcyjne HP DeskJet GT 5820. Niesamowite zalety tego urządzenia zaskakują mnie, a szybkie drukowanie wprawia w zachwyt (to ważne, zwłaszcza że nieraz podbiegam do akademika tylko coś "wydrukować" i zależy mi na czasie).

To urządzenie to RATUNEK dla każdego studenta. Szybkie, mobilne, zajmuje mało miejsca (zmieściło się na niewielkiej półeczce w akademikowym pokoju) a w dodatku TANIE w eksploatacji (wydajny tusz, który starszcza na wydrukowaie wielu stron).

Ponadto skaner ! Moje zbawienie ! Nie urkywam, że dzięki niemu moja nauka i przygotowywanie się na "zajęcia" było o wiele prostsze, szybsze i łatwiejsze. Skaner dokładnie odzwieciedlał teksty, nie zamazywał, wręcz doskonale przenosił obraz na komupter.

WALORY :

- skończyłam z narzekaniem - tak, już nie było wymówek że ksero za daleko bądź za drogo, w zaciszu małego pokoju mogę drukować dowoli, precyzyjnie i z najwyższą jakością .

- szybkie działanie - w mgnieniu oka urządzenie drukuje, kseruje i skanuje.. Jest to duży plus bo zazwyczaj przy urządzeniach wielofunkcyjnych czas ten jest spowolniony

- łate w obsłudze -obyło się bez konieczności czytania instrukcji obsługi, urządzenie łączy się z każdym laptopem czy komputerem bez żadnych zakłóceń.

- energoooszczędne i tanie w użytkowaniu - urządzenie jest świetne. Tusz wolno się zużywa a jego napełnienie nie "daje" po kieszeni biednemu studentowi .

Ten produkt zasługuje na same pochwały. Cieszę się że skończyłam z narzekaniem, wzięłam się w garść i zdecydowałam się na ten model. Może nie był zbyt tani, jednak wart swej ceny . Świetna jakość, eleganckie wykońćzenie, łatwość obsługi, cicha praca to nieliczne z jego zalet. Zaufałam mu i dzięki niemu, zdaję kolejne przedmioty na studiach zadowalająco :)

A efekty drukowania? Profesjonalne, tusz szybko schnie, nie rozmasuje się . Skaner dokładny a kopiarka działa momentalnie. Polecam ! Zarówno dla studentów jak i do domu czy też biura! Urządzenie naprawdę godne polecenia.

Edzika
Opinia urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet GT 5820 ›

 

 

Najlepsza opinia od 17 lipca do 23 lipca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Odkryj w sobie siłę.
Rola kanapowego lenia? Już mnie zmęczyła. Ciągłe przesiadywanie przez telewizorem? Postanowiłem coś zmienić. Życie umykało mi przez palce! Dość tego ! Zawziąłem się i poczułem wewnętrzną potrzebę zmiany. Muszę zacząć żyć aktywnie, muszę zadbać o własne zdrowie, kondycję. Muszę być w formie, wszak moje dzieci już uczą się chodzić, więc muszę za nimi nadążać.

I tak właśnie zaopatrzyłem się w SmartWatch MANTA ! Klasyczny model, który dość gustownie i sportowo prezentował się na ręce, który posiadał wszystkie niezbędne mi funkcje ułatwiające kontrolowanie mojej aktywności. Model bardzo ciekawy, lekki i łatwy do założenia. Podczas biegania, jazdy na rowerze czy też zwykłych ćwiczeń nie uwiera, nie przeszkadza (aż czasem zapominam że go noszę).

Pierwsze zaskoczenie to długość wytrzymania baterii - aż do 5 dni przy częstym użytkowaniu. Z dnia na dzień poznaję szerg jego funkcji, a przebieg tras czy wyniki pomiarów zapisuję na swoim smartfonie. SmartWatch jest bardzo lekki , łatwy w obsłudze. Najczęściej korzystam z krokomierza, aplikacji liczącej ilość spalonych kalorii oraz pomiaru tętna . Raz na jakiś czas kontroluję swój sen z jego pomocą.

Muszę przyznać że owy sprzęt non stop mnie zaskakuje, dając powody do tego, by się nie poddawać w dążeniu do odpiwiedniej formy i aktywności. Nowoczesny design, naładowanie szeregiem przydatnych funkcji to coś co w niem urzeka i sprawia, że jestem z niego zadowolony .

PLUSY : wygodny do noszenia, lekki, wytrzymały, kompatybilny z każdym telefonem, długo wytrzymuje bateria, posiada wiele funkcji, ma krokomierz i aplikację zliczającą spalone kaloriie, łączy się z GPS, wygląda nowocześnie, pasuje do wszystkich aktywności , łatwy w ustawieniu

MINUSY : mimo codziennego użytkowania minusów jeszcze nie zauważyłem .

To doskonała alternatywa dla droższych tego typu urządzeń! SmartWatch jest rewelacyjny, a stosunek jakości do ceny wręcz doskonały. Z czystym sumieniem polecam, nie tylko profesjonalistom ale i amatorom, którzy swoje wyczyny aktywnościowe dopiero zaczynają.

Tomala

 

 

Najlepsza opinia od 10 lipca do 16 lipca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Sięgaj, gdzie wzrok nie sięga!
Oglądanie wakacyjnych atrakcji zwykle kojarzy się z patrzeniem na świat przez obiektyw aparatu. Jednak można też patrzeć inaczej - przez szkła lornetki. Wtedy można odkryć świat na nowo i dostrzec szczegóły, których dotychczas nie dostrzegaliśmy. Zapewniam was, że jak pojedziecie w miejsce, które doskonale znacie, to dojrzycie elementy architektury - te trudno dostępne - które was zaskoczą. Bo czy patrzyliście z bliska na wieże

Wawelu? Czy przyjrzeliście się szczegółom ich konstrukcji? Albo czy z bliska widzieliście w ZOO jak ciało lwa pręży się w słońcu, gdzieś daleko na wybiegu? Albo po prostu - czy oglądałeś okręty pływające gdzieś daleko na horyzoncie? Ja to wszystko, a nawet zdecydowanie więcej, widziałem. A wszystko to dzięki lornetce Aculon A30 marki Nikon. Ma ona wiele zalet, od dobrego przybliżenia i czystości wizji począwszy, poprzez niewielkie, wręcz kieszonkowe rozmiary,

aż po łatwość regulacji i dostosowywania lornetki do potrzeb użytkownika. I chodzi tu zarówno o rozstaw okularów, jak i o dostosowywanie ostrości widzenia, zależnie od odległości na jaką wypatrujemy obiekty. Do tego lornetka jest lekka oraz dobrze się nią operuje nawet za pomocą jednej dłoni, co pozwala nam w jednej ręce trzymać właśnie ową lornetkę, a w drugiej chociażby notes do zapisywania swoich spostrzeżeń, czy wspomnień. Pragnę zaznaczyć, że lornetka ta

bardzo dobrze sprawdza się przy oglądaniu obiektów nieruchomych, jak i tych ruchomych, nawet tych, które poruszają się szybko. Tak więc sprzęt ten sprawdzi się nie tylko na wakacjach, nie tylko na wielkim wydarzeniu teatralnym, gdzie daleko od naszych oczu znajduje się scena, ale również na dynamicznych wydarzeniach sportowych! Niewielki rozmiar lornetki pozwoli ją zabrać wszędzie! Dosłownie wszędzie! Na końcu chciałbym zwrócić również waszą uwagę na

10-letnią gwarancję, co świadczy o wysokiej jakości wykonania i pewności, jaką wobec swojego produktu czuje producent. Trzymając Aculon A30 w dłoniach również czuje się tę pewność. UWAGA!!! Pamiętajcie, żeby przez lornetkę nie patrzeć prosto w słońce, bo możecie sobie trwale uszkodzić wzrok.

Myszatron

 

 

Najlepsza opinia od 3 lipca do 9 lipca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Wieża PANASONIC SC-PMX80EG-K
Wieża jest super, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę cenę, którą trzeba za nią zapłacić a jest ona niska w stosunku do jakości jaką ta wieża oferuje. Przede wszystkim wykonanie: Drewniane kolumny co jest rzadkością w tej klasie cenowej, głośniki z porządnego tworzywa. To co robi największe wrażenie to oczywiście wzmacniacz wieży, który wykonany jest z wysokiej klasy aluminium i metalu. Ten klasyczny wygląd nawiązujący chociażby do starych wież Technics'a (teraz Panasonic, kiedyś to był Technics) świetnie się prezentuje. Jednak na wielką pochwałę zasługuje jakość dźwięku jaką ta wieża jest w stanie wygenerować. Jeśli dysponuje się wysokiej jakości plikami na pendrive lub załadujemy oryginalny dysk CD-Audio z ulubioną muzyką to jest świetnie. Wieża wydobywa z siebie krystalicznie czysty dźwięk, bogaty w detale z delikatnym, głębokim basem. Wszystko za sprawą regulacji wysokich oraz niskich tonów za pomocą pilota lub pokręteł na wieży. Dodatkowo można podbić intensywność tonów niskich poprzez aktywowanie odpowiedniej funkcji a nawet skorzystać z gotowych presetów EQ i efektu Sorround, który nie jest tutaj żadną ściemą bo naprawdę robi robotę i wydobywa z muzyki maximum tego co jest zakodowane w pliku audio. Na plus także pilot, który ładnie wygląda i czuć, że jest to porządny plastik oraz wielki dla mnie plus za możliwość wymiany (w przyszłości się przyda) przewodów łączących kolumny z wieżą dlatego, że nie są wbudowane na stałe jak w przypadku większości teraz mini wież. Jedynie do czego mógłbym się przyczepić to do poziomu głośności tejże wieży, gdyż pomimo podkręcenia Volume na max 50 wieża gra ciszej od moich komputerowych głośników 2.1, które rzekomo też posiadają 120W mocy całkowitej. Rekompensuje to za to opisana wyżej jakość dźwięku, której niestety na moich 2.1 nie uświadczę. Może wieża zacznie grać głośnej dopiero po wygrzaniu głośników i rozpracowaniu się membran a to już czas pokaże.

Podsumowując: Za takie pieniądze sprzęt naprawdę rewelacja. Jestem miło zaskoczony tym jak wieża wygląda na żywo, jakie możliwości oferuje oraz jaki dźwięk generuje. Z ręką na sercu polecam ten sprzęcik :)

Sebastian

 

 

Najlepsza opinia od 26 czerwca do 2 lipca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Zwariowana trylogia nareszcie na PS4!
Każda osoba choć trochę zainteresowana światkiem gier wideo, ma teraz sporą okazję do świętowania - wraz z końcówką czerwca, na sklepowe półki zawitała prawdziwa perełka w świecie gier wideo. Mowa tutaj oczywiście o tytule "Crash Bandicoot N. Sane Trilogy", będącego zestawem trzech gier.

Te trzy tytuły - Crash Bandicoot, Cortex Strikes Back oraz Warped! - to wręcz genialne platformówki z lat dziewięćdziesiątych, które na zawsze zrewolucjonizowały przyszłość branży. Jednak w przypadku zestawu na konsolę PS4, nie mamy do czynienia po prostu ze starymi wersjami. Tym razem dostajemy odświeżone wersje, zrobione praktycznie od zera - jest tu cudownie odnowiona ścieżka dźwiękowa, fenomenalnie wyglądające modele postaci i lokacje, oraz liczne usprawnienia techniczne. Wszystkie te elementy sprawiają, że zestaw przygód Crasha nie odbiega w żadnym stopniu od innych tegorocznych produkcji. Pośród wszystkich genialnych usprawnień, nie zmieniło się tylko jedno - czyli niesamowita grywalność, którą pokochały miliony graczy na całym świecie.

"Crash Bandicoot N. Sane Trilogy" jest więc tytułem z którym powinien zapoznać się każdy posiadacz konsoli PlayStation 4 - niezależnie od tego czy będzie to dla niego nostalgiczny powrót do dawnych czasów, czy też pierwsze spotkanie z tym niezwykle sympatycznym (i zwariowanym) bohaterem. Frajda dla całej rodziny gwarantowana!

Michał

 

 

Najlepsza opinia od 19 czerwca do 25 czerwca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Świetny sprzęt, słaba aplikacja
Wrażenia ogólne: 

Rewelacyjny sprzęt. Dźwięk rozchodzi się we wszystkich kierunkach. Przy dobrej ścieżce dźwiękowej masz wrażenie, jak by po bokach były rozstawione dodatkowe głośniki. Poziom basu jest (jak na rozmiary soundbara rewelacyjny). Wiadomo - nie schodzi do najniższych częstotliwości bo to fizycznie nie możliwe, ale jest na prawdę bardzo dobrze. Ten poziom basu jest idealny do codziennego słuchania muzyki np radio, ponieważ nie odczuwasz zmęczenia dźwiękiem. Brzmienie całości jest bardzo ciepłe i po prostu przyjemne. Głośność jaką ustawiam nigdy nie przekracza 60%. Powyżej jest zbyt głośno do ciągłego słuchania. Przy 100% głośności nic nie trzeszczy, brak zniekształceń. W porównaniu do Sonosa wygrywa tym, że o wiele lepiej brzmi bez sub-a, wygląda przepięknie (wygląd Sonos Playbar to jakieś nieporozumienie), posiada hdmi i hdmi+arc (więc ogarnie najnowsze kodeki dźwiękowe) oraz optical, a Playbar tylko optical. Dzięki wsparciu CEC (pozwala aby urządzenia mogły nawzajem sobą sterować), potrafi się włączyć gdy włączasz TV. W drugą stronę też działa - można ustawić by włączenie soundbara uruchamiało TV). Ważne: jako tylne głośniki 5.1 można podłączyć tylko "Virtually Invisible". Oczywiście do codziennego słuchania muzyki można łączyć dowolne SoundTouch-e ale do dekodowania nanałów 5.1 tylko te dedykowane. Do zestawu dołączony jest też pilot uniwersalny oraz książka z kodami, więc możemy sobie zaprogramować do 4 urządzeń i sterować jednym pilotem. Niestety nie ma możliwości przełączania źródeł dźwięku pomiędzy Optical i HDMI ARC (są traktowane jako jedno). Trzeba odpiąć kabelek by usłyszeć dźwięk z drugiego źródła. Szkoda. Możemy za to wybrać jako źródło dźwięku HDMI IN - wtedy dźwięk jest odtwarzany bezpośrednio z tego portu (zamiast najpierw być przesłany do TV i odtworzony po odebraniu z HDMI ARC).

Łyżką dziegciu w beczce miodu jest aplikacja od Bose do zarządzania całością. Widać, że obecnie jest ona w fazie mocnego rozwoju. Fajne jest to, że masz 6 presetów, w których możesz zapisać ulubione radia czy playlisty. Za pomocą jednego kliknięcia (w aplikacji lub w pilocie) możesz włączyć ulubione radio/playlistę/etc. Masz też możliwość regulacji głośności głośnika centralnego, oraz zmiany zachowania CEC i wybrania przycisku w pilocie, którym chcesz uruchamiać odtwarzanie dźwięku bezpośrednio ze źródła HDMI IN w soundbarze. W miarę poznawania ekosystemu natrafiałem na pewne braki w aplikacji. Oto one: wsparcie tylko dla Spotify, Deezer, vTuner (radio internetowe), pliki z dysku NAS, Amazon Music, SiriusXM. Sonos pod tym względem jest dalekow przodzie. Mi brakuje serwisów: SoundCloud, MixCloud, Apple Music. Sonos ma TuneIn zamiast vTuner, którey jest po prostu lepszy. W ustawieniach radia internetowego trzeba wskazać region, by pokazywało lokalne radio. Wybrałem Kraj - Polska, po czym aplikacja poprosiła o wybranie miasta: dostałem listę WSZYSTKICH miast w Polsce. Brak pola do wpisania początku nazwy. Jedyna możliwość to przewinąć ręcznie (w moim przypadku na literę P - na telefonie to 3 do 5 minut zabawy). Odtwarzanie plików z dysku sieciowego: Wszytko fajnie: dysk jest widoczny, mogę sobie przechodzić między folderami i odtwarzać wybrany utwór. Niestety u mnie nie działa wyszukiwanie. Zawsze zwraca pusty wynik. To jest ogromny minus. Mam dużą kolekcję i chcę mieć możliwość szybkiego dotarcia do utworu, który chcę odtworzyć. Teraz jest to niemożliwe. Kolejna rzecz: nie ma możliwości przewijania utworów. Tylko Play / Stop. Przy streamach mogę to zrozumieć, ale pliki z dysku lokalnego, telefonu, tabletu. Jeśli masz set muzyczny 70 minut, lub np jakiś audiobook to... chyba nie muszę kończyć. Na stronie supportu Bose ludzie proszą o to do dawna. Tak samo jak o możliwość definiowania więcej niż 6 presetów w aplikacji, czy możliwość dodawania własnego URL dla radia internetowego. Ja bym jeszcze dodał przełączanie gestami pomiędzy utworami, oraz możliwość regulacji głośności po przez dotknięcie w dowolnym miejscu "kreseczki" po której porusza się "kuleczka" reprezentująca głośność w danym momencie. Teraz trzeba tapnąć na kuleczkę i ją przesunąć. Jest to nieintuicyjne. Tak samo ikona głośniczka po lewej stronie kreseczki - kliknięcie w nią powinno robić Mute/Unmute. Takich smaczków jest niestety więcej. Programiści mają więc co robić, bo design aplikacji poprawili, ale UX-owo niestety nie zachwyca. 

Podsumowując: sam sprzęt - najwyższa półka. Rewelacyjne brzmienie. Świetny wygląd. Szybciej zmienisz TV niż tego soundbara. Już po sposobie zapakowania widać dbałość o szczegóły. Fajnie, że w zestawie jest kabelek HDMI i optical. Producenci często ich nie dają. Aplikacja jest ok do podstawowych rzeczy - konfiguracja sprzętu, ustawienie głośności, wybranie presetu / utworu / playlisty. 
Polecam każdemu, kto oczekuje jakości brzenia, oraz profesjonalnego subtelnego wyglądu. Dziękuję panu z działu RTV Audio ze sklepu Saturn w Poznaniu (galeria Pestka), który cierpliwie odpowiadał na moje pytania i prezentował sprzęty. Dzięki pana wiedzy i fachowemu doradztwu dokonałem jednego z lepszych zakupów elektroniki. Ostatnio takie wrażenia miałem po zakupie macbook pro. Polecam.

Tomasz Szuba

 

 

Najlepsza opinia od 11 czerwca do 18 czerwca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Silny, niezawodny, wielofunkcyjny. Kenwood
Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem tego wspaniałego robota kuchennego. Muszę zaznaczyć, że jest to pierwszy robot kuchenny z jakim mam do czynienia. Dlatego też, mało rzeczy może mnie zniechęcić do danego sprzętu. Robot jest po prostu jak dotychczas niezawodny. Spełnia on moje oczekiwania

Zacznę może od wyglądu - tak, wiem nie ocenia się po wyglądzie ale muszę przyznać, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Metalowa obudowa w kolorze bieli na wysoki połysk. 
Słowo XL w nazwie może zmylić, ponieważ jest to delikatny robot o małych rozmiarach. Chodź swoje 7 kg waży.:)

Cała konstrukcja jest naprawdę solidna, trwała i dobrze wykonana. Czuję, że posłuży mi on wiele lat. 
Brak plastikowych dodatków. Duża misa ze stali nierdzewnej - ooo znalazłam jeden mały minus po każdym umyciu trzeba misę dobrze wytrzeć ponieważ zostają na niej zacieki. Taki urok stali nierdzewnej:) Miejsca gdzie należy umieścić dodatkowe akcesoria/przystawki są sprytnie zabudowane, łatwo je odnaleźć i zdjąć. 

Sprzęt ten działa intuicyjnie. Pokrętło prędkości działa bardzo sprawnie, lekko i płynnie przechodzi z obrotów minimalnych na maksymalne. 
Dźwignia zwalniająca głowicę z łatwością podnosi korpus robota kuchennego. Obawiałam się jak poradzę sobie z montażem mieszadeł i miksera? Oczywiście strach ma tylko wielkie oczy. Wszystko montuje się na tzw. "klik" - przekręcamy i klik:) 
Z nim gotowanie ma sens i daje przyjemność.

Z tym robotem kuchennym nawet nie wiem kiedy ciasto drożdżowe już jest w piekarniku. Mieszadło typu "hak", które własnie jest przeznaczone do tego rodzaju ciast jest zwinne jak pszczółka: D Zaczynam od małych obrotów a po chwili włączam max. Obroty i patrzę, że ciasto już odchodzi od miski. Robot pracuje a ja mogę zająć się czymś innym.

Mieszadło do ubijania piany - szybko ubije nam białka na sztywno, bitą śmietanę, ciasto naleśnikowe. Wszystko jest dobrze napowietrzone. 

Mieszadło typu "K" niezawodne jest przy robieniu domowego masła i innych cięższych mas/ciast, chleb na zakwasie - czemu nie? Da radę. 
Zawsze zadziwia mnie szybkość wykonania poszczególnych potraw. Wszystko odbywa się dosłownie w mgnieniu oka. To wszystko za sprawą mocnego silnika 1200W - to jest Moc: D Przy dłuższej pracy robota silnik nie nagrzewa się jest tzw. "letni". 

Moje serce skradł mikser kielichowy o pojemności 1,6 l, który posiada 4-strefowe ostrza ze stali nierdzewnej. Mikser wykonany jest ze szkła THERMO RESIST - tzn. że mogę śmiało w nim miksować zimne i ciepłe produkty. Ba on nawet przetrwa szok termiczny. Od razu możesz do niego wrzucić zimny i gorący produkt. Wrzucamy do miksera wszystko co dusza zapragnie: D i miksujemy. Masło orzechowe to dla niego nie problem. W mig rozdrobni orzechy. Rozdrobnisz w nim również kostki lodu, zamrożone owoce, w przygotowaniu zdrowego koktajlu ogranicza Ciebie tylko Twoja wyobraźnia. Ostrza tego miksera zmiksują wszystko na idealny krem/mus. Wszystko zależy od tego jaką konsystencję chcesz uzyskać. Ja muszę jeszcze popracować nad konsystencją ponieważ mikser jest dla mnie za szybki; p i wszystko robi na krem: D Ja lubię jednak coś pogryźć: D ale w tej kwestii już się dogadaliśmy. Działamy w systemie pracy przerywanej. W mikserze wszystko można porozkręcać i dokładnie umyć, żadne resztki nie pozostaną w zakamarkach. Ostrza się nie blokują. Pokrywa miksera dobrze do niego przylega, jest małe prawdopodobieństwo, że coś wyląduje na blacie/ meblach podczas miksowania. 

Dzięki przystawce do mielenia mięsa szybko zrobisz kotlety, zmielisz mak, orzechy, wiórki, płatki i inne produkty. Wyposażona w trzy sita o średnicach otworów: 3mm, 4,5 mm i 8mm oraz wytrzymałe, stalowe ostrza, zapewnia moc i pracę bez wysiłku.

Dotychczas przy pomocy robota kuchennego i blendera zrobiłam - masło, masło orzechowe, koktajle warzywno- owocowe, chleby, bułki na drożdżach i zakwasie, ciasto kruche i drożdżowe, kotlety z kurczaka, mus z marchewki, zmiksowałam chłodnik. Robot kuchenny nie zawiódł mnie ani razu. Praca z nim to sama przyjemność. Najważniejsze jest to, że podczas pracy robot kuchenny stabilnie trzyma się blatu. 
Jestem zadowolona z robota kuchennego. Wart jest on swojej ceny. 

Silny, niezawodny, wielofunkcyjny. Kenwood - Taki właśnie jest. Krótko, zwięźle i na temat:) Polecam go innym.

Jagodziana Coffee
Opinia robota z misą KENWOOD KVL4170W Chef XL ›

 

 

Najlepsza opinia od 5 czerwiec do 10 czerwiec 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Najlepszy towarzysz życia!
Od zakupu tego aparatu minęło dziewięć miesięcy. Czy warto było wydać na niego przeszło 2 tysiące? Czy nadal można nim robić dobrej jakości zdjęcia? Po kilku miesiącach intensywnego użytkowania dość dobrze go poznałam. Poczytajce co o nim sądzę...
Dobrej jakości sprzęt o solidnej konstrukcji. Jeśli chodzi o jego wagę to jest odpowiednio ciężki, wyposażony w idealnie spasowany uchwyt umożliwiający wygodne, a przede wszystkim stabilne utrzymywanie go w dłoni podczas robienia zdjęć (nawet w ekstremalnych warunkach!). Jestem zachwycona możliwością fotografowania, aż w 3 trybach: automatycznym, półautomatycznym oraz manualnym, z którego korzystam najczęściej. Tryb automatyczny sprawdza się u mnie każdorazowo kiedy mam mało czasu, i w niemalże biegu pstrykam fotki w drodze do pracy czy też na wyjeździe. A jako, że lubię eksperymentować to lubię podpinać do niego różnego typu obiektywy, które pomagają mi uchwycić najdrobniejsze detale! Aparat jest nie tylko wszechstronny, ale także funkcjonalny. Oferuje mi wiele dodatkowych możliwości: stabilizację obrazu, nagrywanie filmów, jak również dodatkowe ustawienia ostrości, czego brakowało mi w tradycyjnych apartach. Co do jakości obrazu, to nie mam tu nic do zarzucenia, zdjęcia są ostre i wyraziste. W dobrych warunkach oświetleniowych otrzymamy kontrastowe i poprawnie wyeksponowane zdjęcia. Doskonale uchwyca zarówno szerokie kadry, drobne detale jak i obiekty znajdujące się w dalszej odległości. Do tego dodać trzeba też fakt, że aparat jest poręczny. Gwarantuje szybkie i wydajne fotografowanie. To wszystko sprawia, że lustrzanka NIKON D3300 18-105 VR jest dla mnie doskonałym towarzyszem podróży, a także robienia zdjęć w zaciszu domowym. Doskonały - tak krótko mogę podsumować opinię o aparacie NIKON D3300 18-105 VR. Tak więc, jeśli ktoś chce solidny aparat za niewygórowaną cenę, to z czystym sumieniem mogę go polecić. 

PLUSY: solidne wykonanie, poręczny kształt, zwarta konstrukcja, duży zakres ISO, precyzyjny autofocus.
MINUSY: podatna na zabrudzenia obudowa, mały wizjer.

monia7422
Opinia lustrzanki cyfrowej NIKON D3300 18-105 VR Czarny ›

 

 

Najlepsza opinia od 29 maja do 4 czerwiec 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Mistrz domowej rozrywki!
Dlaczego zdecydowałem się na zakup kina domowego SONY BDV-E4100 ? Już wyjaśniam...Specyfikację owego sprzętu przeczytałem chyba z 10 razy! Zerkałem do chwilę na odtwarzacz Blu-ray zgodny z technologią 3D, na wzmacniacz cyfrowy S-Master i kolumny głośnikowe...Łamię się z myślami jak ująć to uczucie, którym obdarzyłem to kino domowe gdy zagościło w moim salonie! Może ciekawa anegdota, opowiadanie, albo liryczny opis? Tylko jak w kilku bądź kilkunastu zdaniach opisać miłość, zażyłość, przywiązanie, więź jaka nas łączy?! Przecież to całe mnóstwo wspólnie spędzonych chwil, które sprawiły, że jesteśmy sobie taak bardzo bliscy, najbliżsi Czy wypada mi pisać o wygodzie użytkowania, którą serwuje mi każdego dnia podczas oglądania ulubionych filmów, bądź też o wesołej zabawie z dwójką moich rozbrykanych dzieci przy teledyskach i tanecznych piosenkach? Może należałoby wspomnieć o jego obecności przy rodzinnych wieczorach, gdy wspólnie spędzamy czas, dzięki któremu mogliśmy obejrzeć komedie pełne humoru przy dobrej jakości dźwiękach. Kino domowe SONY BDV-E4100 jest zawsze przy mnie!! Wciąż pomaga się zrelaksować i odprężyć po całym dniu pracy przed telewizorem. Po prostu było - i nadal jest! Każdego dnia obdarowuje nie tylko mnie, ale i całą moją rodzinę radosnymi uniesieniami pełnymi dobrej jakości dźwięków, wygodny odtwarzania przez bluetooth i łatwości użytkowania. To ono czyha przez całą dobę by w odpowiednim momencie zapewnić mi luksusowy wypoczynek przed telewizorem emitując filmy z rodzinnych imprez i zdjęcia z górskich wypraw. Dotrzymuje wiernie towarzystwa, gdy sporządzam kolejne raporty służbowe po godzinach wygrywając dźwięczne melodie...Jego funkcjonalność - wystarczy, że pomyślę o ciekawym filmie, a on jest w stanie go odtworzyć i zmartwienia stają się jakby nieistotne, problemy przestają mieć znaczenie, a mój lęk powolutku ucieka, gdzieś w nieznane. Skleciłem kilka zdań na temat miłości do kina domowego SONY BDV-E4100, a ono wciąż zabawia córki w salonie. Spoglądają na siebie radośnie, ciesząc się wzajemnie swoim towarzystwem i zdają się delektować wspólnie spędzonym czasem. Ono jest najlepszym zestawem kina domowego na świecie! Takim o jakim zawsze marzyłem. Wytrzymałym, funkcjonalnym, a zarazem sprzętem o niebywałej jakości emitowanego dźwięku. Uwielbiam patrzeć jak wylegują się podczas oglądania meczów moi znajomi, jak uśmiech pojawia się na twarzach każdego kto za jego pomocą będzie chciał oglądnąć swój ulubiony serial, choć na chwileczkę, choć na momencik usłyszeć wysoką jakość dźwięków podczas słuchania muzyki. Zapewnia wesołe chwile spędzone w gronie najbliższych, pomaga zorganizować niejedną fajną zabawę, podkreśla nietuzinkowy wygląd mieszkania. Jestem dumny, ze swojego wyboru. Moja rodzina ma kino domowe wprost z Krainy Marzeń! PLUSY: - gwarantuje dobrą jakość dźwięków podczas oglądania (do uszu docierają nawet najcichsze szmery!!) - pozwala na oglądanie filmów w rodzinnym gronie gwarantując kinową jakość dźwięku i efektów specjalnych - posiada elegancki wygląd dopasowujący się do każdego wnętrza - pozwala na oglądanie filmów z płyt BD 3D , CD , DVD - wyposażony w głośnik basowy, głośnik centralny , 2 głośniki przednie , 2 głośniki surround, które gwarantują niezapomniane efekty dźwiękowe podczas oglądania filmów - wbudowane radio zapamiętujące, aż 20 stacji pozwala na słuchanie muzyki podczas wykonywania codziennych obowiązków domowych - cena adekwatna do jakości SZCZERZE POLECAM!!

sebalero
Opinia kina domowego SONY BDV-E4100 ›

 

 

Najlepsza opinia od 22 maja do 28 maja 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Starszy model lecz nadal świetny.
Starszy model lecz nadal świetny. Super zapakowany. Tak jak prosiłem. Nawet życzenia od ekipy Saturna co bardzo miło zaskoczyło żonę. Udało się kupić w niższej cenie outlet. Na razie sprawuje się świetnie. Piana super. Na razie testuję ale za każdym razem jest co raz smaczniej. Prezentuje się też wspaniale. Zależało mi na wyświetlaczu i komendach na nim. Jest bardzo czytelny co pomaga w utrzymaniu ważnych spraw jakimi są płukania systemu spieniania mleka co jest bardzo ważne w tych ekspresach. Szybko wychodzi woda, często trzeba dolewać. Duża kawa jest trochę mała. Ale to kwestia przestawienia się i dobrania w sklepie trochę innych filiżanek lub szklaneczek jak kto lubi. Cappuccino jednym klikiem fajnie smakuje i wygląda. Żona zadowolona.

Marcinus

 

 

Najlepsza opinia od 15 maja do 21 maja 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Zastępstwo żony
Panuje takie przekonanie, a raczej już "rzeczywistość" że MY kobiety stoimy przy zlewozmywaku i zmywamy! Nie dość że trzeba ugotować to jeszcze posprzątać, a to nie lada wyzwanie ! I tak było w moim przypadku. Wszystko na mojej głowie, a naczynia po posiłkach piętrzyły się w ogromne sterty ! Moje ręce w końcu się zbuntowały ! DOŚĆ! - krzyknęłam stanowczo ! Zabrałam męża ze sobą i postanowiłam przekonać go do nabycia zmywarki ! I oto jest ! Na ten model zdecydowaliśmy się dlatego,że : - zmywarka ma niskie zużycie wody i energii, co u nas jest bardzo ważne, zwłaszcza, że liczymy kilkoro domowników, i nie kończy się na jednym nastawieniu . - praca urządzenia jest bardzo cicha , więc spokojnie mogę nastawiać zmywanie na nocną porę, bez konieczności zatykania uszu. - naczynia myte w tej zmywarce są dokładnie wyczyszczone, lśniące i efekt jest zadowalający - sama obsługa zmywarki jest bardzo prosta, jej załadowanie równie łatwe a samo wyciąganie naczyń już umytych to przyjemność - szybkie mycie to program który szczególnie sobie upodobałam na co dzień ! Korzystam z niego nagminnie i nie ukrywam, że nie raz uratował mi życie (gdy podczas rodzinnej imprezy brakło szklanek czy talerzyków, zmywarka w mig je umyła ) I tak właśnie z NIEWOLNICY zmywania ręcznego, stałam się prawdziwą KSIĘŻNICZKĄ która posługuje się ergonomiczną, energooszczędną i cichą zmywarką BOSCH! Jestem zadowolona z jej działania bo : - w zlewie nie zalegają już sterty naczyń - zmywarka działa cicho i oszczędnie - mam więcej czasu dla siebie, już nie muszę stać, myć i wycierać - ona robi to za mnie - moje dłonie w końcu odżyły, nie są już zniszczone przez wodę - naczynia są czyste, lśniące i bez żadnych smug - i to bez wysiłku. I tak właśnie wszystkim Paniom polecam "zmusić" swoich ukochanych by w końcu uwolniły je z obowiązku ręcznego zmywania, z korzyścią zarówno dla nich jak i środowiska i portfela ! Jestem zadowolona z działania tej zmywarki i nie ukrywam, że gdybym miała ponownie podejmować decyzję , również na nią bym się zdecydowała! Jest pojemna, cicha i wydajna ! Co ważne działa bezawaryjnie, myje bez smug i łatwo się czyści . Używam jej od dłuższego czasu i powiem szczerze, że to najlepszy zakup w życiu . Zmywarkę Bosch dla własnej wygody wybrałam, bo ciągle sterty naczyń zmywałam. Postanowiłam że czas na zmiany, i model ten IDEALNY , w mojej kuchni zagościł sprytnie. I wiecie co ? Nawet mąż nauczył się nastawiać w niej mycie, także to dodatkowy plus, do tej pory unikał tego . Polecam tą zmywarkę zarówno mniejszym jak i większym rodzinom! Jest wydajna, szybka, dokładna i praktyczna. Pozwala zaoszczędzić czas, pieniądze i zdrowie. Coś wspaniałego! Polecam w 100% .

Fiona
Opinia zmywarki BOSCH SPS50E58EU ›

 

 

Najlepsza opinia od 8 maja do 14 maja 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Nowoczesny i funkcjonalny
LG G6 to naprawdę świetny smartfon. Wygląda bardzo nowocześnie, ekran zajmujący prawie 80% frontu robi niesamowite wrażenie. Zwłaszcza TAKI ekran - żywe i doskonale odwzorowane kolory, obraz ostry jak brzytwa. Mimo niepierwszej świeżości podzespołów czy matrycy aparatu telefon radzi sobie doskonale zarówno pod względem wydajności, jak i fotografii. A propos fotografii - aparat szerokokątny to strzał w dziesiątkę. Niesamowicie przydatny dodatek. Zdjęcia wychodzą bardzo dobrze (z aparatu szerokokątnego ciut gorzej w nocy, no ale coś za coś). Bateria przy nawet dość intensywnym użytkowaniu telefonu spokojnie wytrzymuje cały dzień. Miałem sporo wątpliwości co do czytnika na pleckach, okazały się jednak niesłuszne - palec wskazujący naturalnie wędruje w odpowiednie miejsce i telefon niemal odblokowuje się sam. Jedyny (dla niektórych być może poważny) mankament, jaki dostrzegłem to bardzo łatwo rysujące się plecki - już po kilku godzinach i kilku odłożeniach telefonu na stół miałem dwie dość widoczne rysy z tyłu urządzenia. Całe szczęście problem nie dotyczy frontu :)
Jakby tego było mało - interfejs estetyczny, prosty, bez udziwnień. I co najważniejsze - niesamowicie funkcjonalny. A funkcja always-on-display powinna stać się standardem w smartfonach.
Polecam gorąco, kawał dobrego telefonu!

Marcin
Opinia smartfona LG G6 Platynowy ›

 

 

Najlepsza opinia od 1 maja do 7 maja 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

dobra jakość
Do niedawna szukałem aparatu , który pozwoliłby mi uwiecznić wszystkie piękne chwile związane z narodzinami dziecka. Zastanawiałem się długo, przeszło dwa miesiące, zaszywając się na różnych forach, szukając odpowiedzi który model warto mieć! Niestety ! Opinii i podpowiedzi było tak wiele, że nadal byłem w "kropce".

W końcu nadszedł ten wyjątkowy dzień! Zmuszony chwilą na "już" zaopatrzyłem się właśnie w ten model. Nie ukrywam, że kluczową rolę odegrała tu cena, która w połączeniu z tak licznymi funkcjami i różnymi trybami była dla nie niejako "gwarancją" dobrego wyboru ! Dziś? Ten aparat to moja DRUGA ręka ! Bez niego ani rusz !

Świetnie sprawdza się w każdą pogodę , bateria długo wytrzumuje a zdjęcia? Mają świetną jakość, są prpfesjonalne i wyraziste ! Nie ukrywam, że i funkcja kamerowania wywarła na mnie ogromne wrażenie, bo dzięki niej teraz, z łezką w oku wspominam niesamowite momenty, które bez niej, zwyczajnie bym zapomniał ...

Plusy aparatu Canon SX610 hs ?
- aparat świetnej jakości, mały lecz profesjonalny
-poręczny, dzięki czemu zawsze mogę go ze sobą zabrać
- łatwy w obsudze, posiada wiele przydatnych funkcji dzięki czemu wykonywanie zdjęć, kadrowanie czy nagrywanie jest dziecinnie proste
- szybko łaczy się z urządzeniami mobilnymi, gwarantując jeszcze lepsze efkety pracy z nim
- bateria długo wytrzumuje, dzięki czemu nawet gdy zapomnę naładować baterii nie muszę martwić się , że po zrobieniu jednego zdjęcia padnie
- kolor elegancki, wybitnie prezentuje się na każdej okoliczności
- perfekcyjny do użytku domowego, zatrzymuje wspomnienia
- zdjęcia i filny są realistyczne, dźwięk nagrywania doskonały
- duży wyświetlacz dzięki czemu podgląd robionych zdjęć daje maksymalny efekt zadowolenia
- nawet dzieci się nim obsługują
- lekki, praktyczny, o wytrzymałej obudowie (spadł 2 razy i zero uszkodzeń ! )
- szybko robi zdjęcia, wyraźne, dobrej jakości !


Muszę przyznać, że dzięki temu modelowi moje życie nabrało tempa. Album ze zdjęciami wypchany jest po brzegi, a momentów wzrusenia nic nie przebije. Jestem zadowolonym użytkownikiem tego aparatu i gwarantuję, że nie zamieniłbym go na żadnego innego. Klasyczny wygląd, łatwość obsługi, świetna jakość to coś, co w pierwszej kolejności urzekło mnie.
Dziś wiem, że aparat skrywa w sobie tajniki i funkcję, które odkrywam stopniowo i za każdym użyciem aparat mnie zaskakuje .

Minusy : brak !

Z czystym sumieniem polecam go wszystkim, chcącym uwiecznić rodzinne chwile ! Aparat jest niesamowity i niesie ze sobą same pozytywne zalety !

wisnia

 

 

Najlepsza opinia od 24 kwietnia do 30 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

warta swego
Przez dłuższy czas byłam niezdecydowana. Potrzebowałam kupić urządzenie, które zaspokoi wszystkoe moje potrzeby jako studentki (wszak trzeba było i drukować i skanoać). No więc przewertowałam wiele stron, czytałam na forum w jaki sprzet by tu zainwestować, by posłużył mimimum na cały okres studiowania. No i wiecie co ? Nic mi to nie dało. Każdy widział plusy i munusy we wszystkich urządzeniach tego stypu, więc dalej byłam w kropce .

Ale! Pewnego dnia, zmuszona potzebą nagłego wydrukowania, postawiłam właśnie na ten model urządzeia HP. Po rozpakowaniu w domu mile zaskoczył mnie efekt idealnego dopasowania do małego pomieszczenia, łatwość monażu i szybka instalacja na laptopie. Cóż! Pora na próbę! Pierwsze drukowanie? Znakomite!

I tak miłay kolejne tygodnie, drukowania i skanowania miałam na "pęczki", wciąż dochodziło coś nowego, I wiecie co? Kolejne miłe zaskoczenie! Tusz w urządzeniu mimo dużej ilości drukowanych stron, nie znikał wcale szybko. I to bardzo dobrze . Nauczyłam się błyskawicznego używania sprzętu i jestem dumna, że własnie ten model przekonał mnie do siebie.

Plusy :
- drukowanie jest szybkie, bez rozmazanego pigmentu, o wyrazistych kolorach
- drukarka nie wciąga kartek, nie zacina się, wszystko działa w porządku
- skanowanie jest przyjemne, proste, wystarczy naciśnięcie guzika
- urządzenie działa cicho, sprawnie i bezawaryjnie
- zajmuje mało miejsca, więc idealnie nada się do każdego pokoju nastolatka i studenta
- bezpieczna w urzyciu, mała ilość kabli, duża wydajność i lekkość przenoszenia
- kopiowanie równie sprawne jak pozostałe dwie czynności
- drukarka jest tania w użyciu, pożyteczna i niesamowicie funkcjonalna
- ma ładny , estetyczny wygląd, jest łatwa do utrzymania w czystości
- cieszy mnie możliwość wydruku z pozycji łączenia się z telefonem

Uważam że to najlepszy wybór! Cenowo jest ok. Jakościowo, super ! Jestem zadowolona zwłaszcza, że nie mam z nią żadnego kłopotu. Polecam .

Edzioszek
Opinia urządzenia wielofunkcyjnego HP DeskJet Ink Advantage 3785 ›

 

 

Najlepsza opinia od 17 kwietnia do 23 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Niezwykłe przygody w HD!
Tytuły z filmowego uniwersum Marvela zna chyba każdy - ich pojawianie się w kinach można przyrównać już do cyklicznego święta, obchodzonego przez miliony fanów na całym świecie. Całkiem niedawno do gigantycznego już filmowego świata, zawitał kolejny bohater z kart komiksu - Doktor Strange.

Zapierające dech w piersiach efekty specjalne, pochłaniająca nas po same uszy genialna fabuła, fenomenalna gra aktorska (m.in. Benedict Cumberbatch, Tilda Swinton, czy też Rachel McAdams), oraz świetna muzyka - wszystkie te elementy sprawiają że mamy do czynienia ze świetną filmową przygodą. Jeśli chodzi zaś o aspekty techniczne wydania, to powodują one zachwyt równie duży jak i sam film.

Oprócz zwykłej wersji 2D (która już jest majstersztykiem sama w sobie, dzięki niezwykle dobrej jakości dźwięku i obrazu), w zestawie mamy też płytę z wersją 3D filmu. Ta właśnie wersja wnosi nasze filmowe przeżycia na jeszcze wyższy poziom - momentami możemy poczuć się jakbyśmy sami znajdowali się w niezwykłych krainach, ramię w ramię z Doktorem. Nie można zapomnieć też o ciekawych dodatkach, które pozwolą nam zostać w tym magicznym świecie jeszcze trochę dłużej.

Co tu dużo mówić: "Doktor Strange" na Blu-Ray to pozycja obowiązkowa w każdej kolekcji, i to nie tylko dla komiksowych wyjadaczy - ale po prostu dla ludzi ceniących sobie dobre kino (w jakości HD). :)

Schlafrok

 

 

Najlepsza opinia od 10 kwietnia do 16 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Panasonic? mam i ja!!!
Mam nadzieję że moja opinia pomoże niezdecydowanym ;-) Doświadczenia z ostatnich dwóch mcy...miałem Panasonica, miałem Sony i znowu mam Panasonica. Najpierw kupilem tego Panasa ale jakoś miałem mieszane uczucia i chciałem pójść krok dalej i kupilem półkę wyżej w specyfikacji tj Sonego. Niestety ten zepsuł się po 3tyg i musiałem oddać go do sklepu. Na szczęście zwrócono mi pieniądze bo juz myślałem by powrócić do Panasonica :-) Trafiła się fajna promocja w Saturn i ten Panasonic wyszedł mi jeszcze taniej bo dostałem Bony :-)
Nie jestem jakimś super znawca w dziedzinie telewizorów ale ten model spełnia moje oczekiwania. Sony był 55" a Panas jest o 3" większy a to już widać i to na plus. TV ładnie wygląda bo ma srebrno satynowa cienka ramkę. Jego zaletą na pewno to matryca VA gdzie czerń i biel jest lepsza niż w IPS. Choć TV ma 60Hz to musicie uwierzyć że na moje oko nie odbiega od TV 100Hz (Sony miałem 100hz) a to za sprawą dobrych uplynniaczy. TV super sprawdza się zarówno do zwykłej telewizji, sportu a także konsoli gier (mam xboxa). Jezeli chcesz kupić TV do 5000zl to nie przeplacajac i kup tego Panasa a w kieszeni zostanie ci jeszcze sporo kasy. Ok, ten TV ma słaby smarttv bo to Firefox ale dla mnie tylko Youtube się liczy a on go ma. Zresztą dla mnie TV to TV a nie bajery. TV ma mieć ładny obraz a Panasonic taki ma. Do aplikacji i internetu służy mi tablet lub komputer.
U mnie TV wisi na ścianie ale jak ktoś chce postawić to ma on bardzo ładne nóżki które można montować na kilka sposobów a ważne też jest to że mają regulacje bo roznej szerokości szafek na której ma stac (inni tego nie mają i czasami na węża szafkę nie da się postawić).

strazakp
Opinia telewizora PANASONIC TX-58DXM710 ›

 

 

Najlepsza opinia od 3 kwietnia do 9 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Płyta, przy której nie da się nudzić!
Choć słucham Billy Talent od dawien dawna, to dopiero niedawno postanowiłam uzupełnić kolekcję płyt o ich krążki. Zachęciła mnie dodatkowo cena, jaka była za ten album w Saturnie (w niektórych sklepach muzycznych niestety trzeba zapłacić 2 x więcej za to samo wydanie). Ale pomijają ten fakt, wracam do samego krążka. Jeśli ktoś szuka energetycznej muzyki z bardzo elektryzującym wokalem oraz świetnie komponującymi się z nim chórkami - powinien skosztować dźwięków zapisanych na płycie Billy Talent III. Choć nazwa wskazuje na to, iż jest trzecim krążkiem grupy, to naprawdę mamy przed sobą czwarty. Utwory kanadyjskich muzyków można opisać słowem “oryginalne”, gdyż stworzyli swój własnym styl, w którym utrzymana jest większość aranżacji. Jeśli chodzi o poszczególne kawałki, to słuchając utworów “Pocketful of Dreams” lub “Devil on My Shoulder” nóżka sama zacznie przytupywać w rytm melodii. Dla odprężenia mogę śmiało polecić “Tears Into Wine” lub „Sudden Movements” czy “White Sparrows”, przy czym w drugim utworze jest genialna współpraca Bena (wokalisty) z gitarzystami, a w szczególności Ian’em, który jest głównym wokalem dopełniającym całość. Na płycie Billy Talent III znajdziemy również jedną z najpiękniejszych ballad wśród całego alternatywnego rocka. Mowa oczywiście o „Rusted From The Rain”, który potrafi wycisnąć z oczu nawet łzy, jeśli ma się przed sobą teledysk zrealizowany do utworu. Nieco cięższymi, ale równie wpadającymi w ucho kawałkami są: „Saint Veronika oraz „The Dead Can't Testify”. Przyznam, że ze wszystkich 11 utworów, jakie są zapisane na krążku, każdy ma w sobie to specyficzne coś, co nie pozwala zapomnieć melodii, słów czy tematyki. Niebanalne teksty, przemyślana i profesjonalna kompozycja, a do tego mnóstwo miło spędzony czas podczas słuchania - w tych kilku słowach można opisać zawartość płyty Billy Talent, oznaczonej jako III.

shatanica

 

 

Najlepsza opinia od 27 marca do 2 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Głośnik marzeń :-)
Niejednego zaskoczy swoją funkcjonalnością, ceną i różnorodnością kolorów. A Ty dasz się zaskoczyć? Tenże głośnik to w pełni funkcjonalny, świetnie brzmiący i tani głośnik przenośny. To elektryzująca jakość dźwięku w dowolnym miejscu i kompletny zestaw typu „wszystko w jednym”. Strumień audio jest przesyłany ze smartfonów lub tabletów za pośrednictwem Bluetooth, ale jeśli nasze urządzenie nie ma technologii Bluetooth, to z odsieczą przychodzi wbudowane wejście audio, gdzie podłączyć można kabel audio. Głośnik jest też zasilany akumulatorem pozwalającym na 5 godzin działania i wyposażony w wygodny zestaw głośnomówiący z redukcją szumów, który pozwala na odbieranie telefonów bez potrzeby wyłączania muzyki. Jest duże prawdopodobieństwo, że zakochacie się w tym głośniku od pierwszego wejrzenia. Ja tak ☺ Szczególnie, że przyciąga on uwagę eleganckim designemi świetnym dobraniem kolorów. Możesz zabrać go ze sobą wszędzie, a wybrana kolorystyka dodatkowo będzie wyrażać Twój styl. W świecie, w którym design i muzyka spotykają się coraz częściej, jest w swej prostocie świetnym wyborem. Idealny do domu i do pracy. Polecam nauczycielom (sama nim jestem) praktycznie jest nie do zdarcia i mocniejszy niż głosy dzieciaków razem wzięte. ☺

Bogumiła Gebler
Opinia głośnika bluetooth PHILIPS BT6700B/00 ›

 

 

Najlepsza opinia od 20 marca do 26 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Doskonałe zestawienie designu, jakości i ceny!
Moja przyjaciółka jest wielką fanką gier wideo. Długo zastanawiałem się, co jej kupić na urodziny i wędrowałem między półkami Saturna w poszukiwaniu inspiracji. Kolejna gra? Ale ona już chyba we wszystko grała... Plakat? Ścianę już ma zaklejoną dziesiątkami różnych plakatów, kolejny nie zrobi większej różnicy. A może...? I tak oto stanąłem przed czymś, czego w Saturnie się zupełnie nie spodziewałem :) a mianowicie przed torbą, która do złudzenia przypominała stare dobre PlayStation! Oczywiście mowa tu o słynnym PSX, konsoli piątej generacji, będącej poprzednikiem PlayStation 2. Taki użytkowy gadżet gamingowy w stylu retro to coś, czego właśnie potrzebowałem! No, a tak właściwie to nie ja, lecz moja przyjaciółka :) dlatego wiedziałem, że muszę jej to dać w prezencie. I to nie tylko ze względu na ciekawy design, ale i ze względu na dobre wykonanie, mocne, wytrzymałe szwy oraz wystarczająco dużą pojemność. Rzecz jasna, tyle zdołałem ocenić przyglądając się dokładnie przez kilka minut tej torbie w sklepie Saturna. A co mogę powiedzieć o niej więcej? Właściwie to więcej powinna powiedzieć moja przyjaciółka, gdyż to ona teraz użytkuje ową torbę. Ale widząc to, jak często z niej korzysta (właściwie to nie rozstaje się z nią choćby na chwilę), to ewidentnie mogę powiedzieć, że design jak najbardziej przypadł jej do gustu. Biorąc pod uwagę, że moja przyjaciółka bywa osobą... dość wybredną, to z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to więc doskonały projekt, który trafi do serca każdego miłośnika gamingu. Ponadto, wiedząc, że torba użytkowana jest przez nią nadzwyczaj intensywnie i nie widać po niej śladów znoszenia, przetarć, czy choćby zblednięcia nadruku - mogę powiedzieć, że trwałość torby jest nader wysoka. A na dodatek, biorąc pod uwagę fakt, że w torbie tej lądują różne ciężkie księgi (o tak, moja przyjaciółka nie tylko kocha gry, ale i dobrą literaturę!), a paski i szwy na owych paskach doskonale to wytrzymują, mogę tylko nisko się ukłonić producentowi spod marki GOOD LOOT. To nie jest odbębnienie kolejnej linii produktowej, która będzie się sprzedawała ze względu na ciekawy wygląd. To również dobry produkt, który posłuży długo także tym użytkownikom, którzy z torby korzystają aż nad wyraz intensywnie. Czego chcieć więcej? Chyba tylko więcej takich produktów na półkach sklepowych! :)

Mario

 

 

Najlepsza opinia od 13 marca do 19 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Xbox + Kinect = rodzinna zabawa!
O sensorze Kinect było bardzo głośno kilka lat temu - a dziś? A dziś nie wiem dlaczego już tak głośno nie jest. Przecież gwarantuje on niesamowitą zabawę! I, co ważne, zabawę dla całej rodziny, szczególnie z tymże właśnie zestawem, w skład którego wchodzi Xbox One z sensorem Kinect oraz trzy gry. Już spieszę z wyjaśnieniami, dlaczego. Mianowicie, kupiliśmy z moją ukochaną tę konsolę wierząc w to, że pozwoli ona nam się lepiej zintegrować rodzinnie. I nie chodzi tu tylko o integrację między nami dwojga, czy też integrację z dziećmi. Chodzi tu również o integrację z ciotkami, wujkami i wszelkiej maści kuzynostwem. Bo, gdy przyjeżdżają do nas w odwiedziny to i owszem, zasiadamy do kawy, do serniczka, zasiadamy do obiadu, ale przychodzi i taki moment, w którym chcemy wspólnie nieco się zabawić. Wówczas wystarczy włączyć Xbox One, uruchomić grę Just Dance 2017 i można wspólnie rywalizować w tańcu! Ach, jakież to emocje, gdy wujek okazuje się lepszym tancerzem od cioci. Wtedy ciocia odgrywa się w grze Kinect Sports Rivals, gdzie wujek dostaje "ostre baty". Na szczęście wszystko odbywa się w przyjaznej atmosferze, a rywalizacja ta - mimo iż dotyczy gier wideo - sprawia, że wszyscy się nieźle napocimy. A to ważne, bo ruch to zdrowie! Jest przy tym również co nie miara śmiechu, szczególnie gdy na parkiet wkracza ktoś taki jak ja, czyli ktoś kto nie ma w ogóle wyczucia rytmu. Na szczęście potrafię się śmiać z samego siebie a z drugiej strony, dzięki Just Dance taniec wychodzi mi coraz lepiej. Na dokładkę wspomnę o trzeciej grze, która wchodzi w skład tego zestawu, a mianowicie o Minecrafcie. Słyszał chyba o nim każdy, choć zapewne nie każdy w tę grę grał. Olbrzymi świat, który można dowolnie formować i kreować, przeżywając kolejne niesamowite przygody. Najważniejsze jest jednak to, że ta gra, podobnie jak zwykłe klocki, bardzo mocno rozwijają wyobraźnię. Dlatego też jest to doskonała pozycja dla dzieci, których wyobraźnię (moim zdaniem) trzeba kształtować, gdyż ta przydaje się w dorosłym życiu. A i dorośli chętnie w nią grają. Nie będę ukrywał, że mam tu na myśli m.in. samego siebie dobra, wracam do grania. Nie, nie do Minecrafta, lecz do Just Dance następnym razem nie mogę wypaść gorzej niż ciocia

Rademenes

 

 

Najlepsza opinia od 6 marca do 12 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polar? To się opłaciło!
To co mnie w smartwatchu POLAR ELECTRO M600 najbardziej kusiło, było jednocześnie zalążkiem pewnych obaw. Bo czy rzeczywiście w tak dobrej cenie można kupić sprzęt z taką ilością funkcji, przy zachowaniu odpowiednio wysokiej jakości? Zaryzykowałem. Pierwsze wrażenia były oczywiście "in plus", ładny wygląd, który podkreślał elegancki czarny kolor i ważna dla mnie prostota budowy. Żadnych udziwnień, żadnych przekombinowanych elementów. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. No cóż, jednak to tylko wygląd, czyli sprawa dość powierzchowna. A co kryje się w środku? 4 GB pamięci flash i 512 MB pamięci RAM to jak na tak małe urządzenie w moim odczuciu w zupełności wystarczająco. Pozwala to na płynne działanie systemu, który szybko reaguje na wskazywane przeze mnie polecenia. To jest ważne dla każdego użytkownika, który ceni sobie prędkość działania, nie lubi, czy nawet nie może sobie pozwolić na zbędne opóźnienia (czy tzw. "zawiechy'). Kolejną ważną zaletą, szczególnie dla mnie, jest fakt, że Polar M600 współpracuje z innymi urządzeniami, bez względu na to, czy oparte są one o system Android, czy system iOS (oczywiście muszą być w odpowiednio aktualnej wersji). Jako użytkownik telefonu z systemem Android i iPada z systemem iOS poszukiwałem właśnie urządzenia, które doskonale poradzi sobie z komunikacją z jednym i z drugim. I tutaj: zaskoczenie! Miłe zaskoczenie. Smartwatch bezproblemowo łączy się zarówno z telefonem, jak i z tabletem, co czyni go uniwersalnym i niezwykle elastycznym. Oczywiście nie jest to główny powód, dla którego zainwestowałem w POLAR ELECTRO M600, gdyż tym jest bez wątpienia aktywny tryb życia, jaki prowadzę i możliwość używania smartwatcha w różnych warunkach. Zdarza się bowiem, że uprawiam sport przy trudnych warunkach atmosferycznych, co automatycznie wyklucza wiele z modeli dostępnych na rynku. Ale nie M600. Przyznam, że zaryzykowałem również z nurkowaniem na basenie, na który co prawda nie chodzę regularnie, ale z ciekawości zanurkowałem ze smartwatchem na nadgarstku. I... No cóż, otrzymałem od urządzenia pełen komplet informacji na temat spalonych kalorii, czy na temat mojego tętna. Czyli pełna kontrola treningu bez względu na to, czy smartwach zanurzony jest w wodzie, czy wystawiony jest na działanie gorącego słońca! Idealnie! Na koniec dodam jeszcze informację, że M600 obsługuje zarówno zachodni system GPS, jak i rosyjski Glonass. Co prawda z tego drugiego na chwilę obecną zbyt często się nie korzysta, ale w związku z intensywnym rozwojem tego systemu geolokalizacji może to okazać się bardzo ważnym atutem na przyszłość. Zresztą, nikt nie broni nam korzystać z Glonassa i dzisiaj. Generalnie mógłbym całą recenzję produktu streścić w kilku słowach. Mógłbym napisać: "meeeega opłacalny zakup!". Ale lubię się dzielić moimi emocjami i wrażeniami, szczególnie z tak udanych zakupów jak ten.

Tommy

 

 

Najlepsza opinia od 27 lutego do 5 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Istota detali
Świat e-sportu brnie w górę pełną parą, jest to lokomotywa nie do zatrzymania. Co za tym idzie, do wspinania się na szczyt, liczą się nie tylko godziny poświęcone samej grze, ale również sprzęt, który umożliwia nam skupienie się wyłącznie na rozgrywce. Niedoświadczeni gracze często zapominają o detalach sprzętu, pamiętając tylko o wysokiej klasie produktów podstawowych takich jak komputer, monitor czy mysz komputerowa. Każdy gracz powinien wiedzieć ile korzyści przynosi posiadanie podkładki pod mysz z najwyższej półki, bez niej nawet fenomenalna myszka traci swą wartość. Po wielu dniach zmagań się z przestarzałą platformą pod mysz, stwierdziłem że to czas na wymianę sprzętu... I tak o to trafiłem na Steelseries QCK (63004) . Na pierwszy rzut oka można dostrzec doskonała jakość materiału z którego została wykonana. Imponujący jest również fakt, który uniemożliwia zostawianiu białych śladów na czarnym materiale, jak i dobrze wszyte logo producenta, co dodaje do elegancji całokształtu wyglądu zewnętrznego. Piątka z plusem za prezencje dla wykonawcy. Przejdźmy teraz do walorów wewnętrznych. Po wielu godzinach testowania mogę śmiało rzec, że urządzenie wskazujące porusza się płynnie po materiale, co pozwala na wysoką dokładność kursora. Skuteczność w rozgrywce wspiera antypoślizgowa gumowa podstawa, która zapobiega przemieszczaniu się podkładki podczas gwałtownych ruchów "myszką". Teraz liczby, wysokość 2mm pozwala na wysoki komfort dla dłoni i nadgarstka. Szerokość 320mm i 220mm wysokości sprosta graczom z niską czułością myszy. Podkładka Steelseries model QCK (63004) została doceniona przez profesjonalnych graczy, jak i urzekła moją osobę. Stosunek jakości do ceny to pozytywny aspekt produktu. Szczerze polecam!

Michał

 

 

Najlepsza opinia od 20 lutego do 26 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Zmywarka naprawdę godna polecenia!
Zmywarka naprawdę godna polecenia! Wśród sprzętów, bez których nie można żyć w XXI wieku jeszcze do niedawna wymieniłabym telefon komórkowy, tablet i czytnik e-booków. Dziś do tej listy muszę dopisać jeszcze jeden… świetną zmywarkę marki Siemens, model SN215I01AE. Wybrany po długich poszukiwaniach model zaskoczył mnie bardzo dobrymi parametrami: klasą energetyczną A++, co przy częstym użytkowaniu ma ogromne znaczenie, a także możliwością dostosowania dostępnych programów do częściowego załadowania zmywarki za pomocą funkcji HalfLoad i varioSpeed. Pojemność zmywarki może być zwiększona poprzez odpowiednie ustawienie koszy, a także złożenie zawartych w nich półek. Poziom hałasu to 48 dB, co może być przyczyną wielu obaw, jednak w mojej opinii nie jest to minus – zmywarka pracuje naprawdę cicho. Warto zwrócić także uwagę na tzw. powłokę antiFingerprint, która jest mniej podatna na brudzenie się. Wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć zmywarkę i znów wygląda jak nowa. Ponadto, zmywarka Siemens jako jedna z nielicznych oferuje tzw. krótkie programy oraz programy Eco, które pozwalają na szybkie mycie przy jednoczesnym minimalizowaniu zużycia wody. Idealnie nadaje się zatem do codziennego użytku, zwłaszcza gdy tak jak ja – jest się mamą na pełen etat. Nie sposób nie wspomnieć także o atrakcyjnej cenie urządzenia. Już od pierwszego uruchomienia jestem zachwycona efektami jej pracy – naczynia błyszczą się, są dokładnie umyte (dzięki zastosowaniu techniki naprzemiennej), a to wszystko jedynie w… 45 minut! Koniec z polerowaniem sztućców, zniszczonymi dłońmi i każdorazową depresją po wyjściu gości. Dzięki zmywarce Siemens mogę usiąść wygodnie w fotelu, włączyć ulubioną muzykę i cieszyć się, że problem związany z chronicznym nadmiarem brudnych naczyń w końcu został rozwiązany, a moje pieniądze zainwestowałam w sprzęt najlepszej jakości. Z pełną świadomością polecić Siemens SN215I01AE i mam nadzieję, że moja opinia pozwoli Państwu również dokonać właściwego wyboru na lata.Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując…

życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.

Szczerze Wam wszystkim polecam!

Renata
Opinia Zmywarki SIEMENS SN215I01AE ›

 

 

Najlepsza opinia od 13 lutego do 19 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Super lodówka za stosunkowo niską cenę!
Stylowa, elegancka, solidna… Oj, chciałabym, żeby te cechy opisywały mnie samą - jednak tym razem mam na myśli moją nową lodówkę Siemens KG 36NXI35 zakupioną niedawno w sklepie Saturn. Od dłuższego czasu podejrzewałam co może być potrzebne do szczęścia singielce mieszkającej z kotem perskim, mającej mnóstwo znajomych. Lodówka, która dotychczas stała w mojej kuchni zużywała coraz więcej prądu i zawsze była za mała.
Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując… życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.
Szczerze Wam wszystkim polecam!

Aleksandra M
Opinia Lodówki SIEMENS KG 36NXI35 ›

 

 

Najlepsza opinia od 6 lutego do 12 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Tak wiele, za tak niewiele.
Na każdą generację konsol przypada tytuł, który wyrywa nas z kapci i domowych pieleszy, wciągając do wykreowanego elektronicznego świata bez reszty. W poprzedniej generacji mieliśmy choćby kapitalne Dead Space, Bioschock czy Mass Effect. Teraz, mimo, że generacja trwa w najlepsze, można do tego grona zaliczyć omawiany tytuł. Z płyty wypakowanej po brzegi gigabajtami danych czeka na nas podstawowa wersja gry wraz z dwoma dodatkami - kolejnymi opowieściami, które bez problemu mogłyby robić za osobny produkt, bijąc przy tym na głowę konkurentów w kwestii opowiedzianej historii. Jako, że rok temu ograłem już podstawkę, w zamyśle edycję gry roku zakupiłem dla obu dodatków (Serce z kamienia, Krew i Wino). Skończyło się jak zwykle - ogrywaniem wszystkiego od początku i zarywaniem nocek. Po części jest to winą wydania konsolowego, gdzie nie możemy zaimportować naszej postaci ani progresu z poprzedniej wersji gry. Takie tam wymogi SONY i MICROSFOTU w kwestii gier, gdzie Edycja Gry Roku (GOTY) zaliczana jest jako osobny produkt z nowym zestawem osiągnięć i trofeów. Więc jeżeli ogrywałeś tytuł wcześniej warto mieć to na uwadze. W normalnych okolicznościach zapewne głośno bym protestował i dał wyraz niezadowolenia przewracając oczami, ale nie mogłem sobie odmówić epickiej walki z Dzikim Gonem raz jeszcze. Poważnie, to jest tytuł eksportowy z którego Polacy mogą być dumni. Pietyzm z jakim opowiadana jest historia, jak napisano dialogi, pierwszorzędny dubbing, jak bardzo realny wydaje się ten cyfrowy świat budzą u mnie największy szacunek. Ten napis na pudełku mówiący o zdobyciu ponad 800 nagród nie wziął się znikąd. Gdybyśmy podeszli do zakupu czysto pragmatycznie, to ten kawałek kodu ma najlepszy stosunek ceny do jakości. 200 godzin rozrywki w ujęciu gry dla pojedynczego gracza bez problemu przebija to co oferuje chociażby Kolekcja Master Chiefa na Xboxa One, czy Kolekcja Uncharted na PS4. Brać i grać.

Marcin

 

 

Najlepsza opinia od 30 stycznia do 5 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polecam każdemu.
Mam nadzieję, że moja opinia komuś pomoże, bo z własnego doświadczenia wiem, że szukając odpowiedniego sprzętu można nabawić się bólu głowy. Na początku jest entuzjazm. Przecież są setki produktów, różne przedziały cenowe, co sobie wymyślę to dostanę. Później zderzamy się z rzeczywistością. Oglądamy setki produktów, czytamy specyfikację techniczną... i już nie wiemy jak się nazywamy. Ok, skoro już nawiązaliśmy więź - pora przejść do konkretów Telewizor Philips 40PFH6510/88 - to był w 100% udany zakup. Cena w stosunku do jakości wyśmienita! Obraz jest na najwyższym poziomie. Jest niezwykle płynny i ostry. Niezwykle przydatna jest funkcja automatycznego kontrastu. Obraz jest wtedy stale przyjemny dla oka. Niesamowicie dobrze sprawuje się system android na pokładzie. Gry i Youtube działają szybko i jeszcze nigdy nic się nie zacięło. Po podłączeniu bezprzewodowego pada możemy cieszyć się grami na androida. Jesli ktoś woli bardziej zaawansowane gry a nie ma konsoli - w telewizorze zainstalowany jest program GameFly Streaming - serwis z grami w chmurze takimi jak Hitman, Tomb raider etc... Telewizor obsługuje duże pendrive - w moim przypadku 128 GB. Można więc bez problemu nagrywać filmy. Dźwięk bez zarzutu. Przyjemne tony w każdym zakresie. Dźwięk jest wyraźny. Zdecydowanie na uznanie zasługuje pilot dwustronny z klawiaturą, dzięki której już na pewno nie uruchomisz komputera aby obejrzeć coś na szybko na Youtube. Główną zaletą jest również mnogość odtwarzanych formatów. Ogólnie Philips zrobił kawał dobrej roboty za rozsądną cenę, jak na wszystkie opcje, które ten model posiada.

Karolina
Opinia telewizora PHILIPS 40PFH6510/88 ›

 

 

Najlepsza opinia od 23 stycznia do 29 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Niezastąpiony czytnik e-Booków KIANO Booky Light!
Od przeszło roku czasu przymierzałam się do zakupu czytnika książek w formie elektronicznej, zwłaszcza, że wszyscy moim znajomi już takowe posiadali, i byli z nich niezwykle zadowoleni. Początkowo skłaniałam się ku marce Kindle, ale konieczność wydania przeszło 500 zł dla mnie jako studentki okazała się za dużym wydatkiem. Szukałam tańszego 'zamiennika' i tak trafiłam na czytnik e-Booków KIANO Booky Light. Stylistyka jego wykonania wywarła na mnie ogromne wrażenie - wygląda nie tylko pięknie, ale i stylowo! Druga rzecz jaka mnie w nim zachwyciła to niesamowita lekkość ) Przy wymiarach 169 x 117 x 9 mm i ekranie 6'' waży zaledwie 155g - WOW! Czytnik działa sprawnie, jest ergonomiczny i w pełni zastępuje papierowe 'tomiszcze' płaskim urządzeniem z wyświetlaczem. Umożliwia odwzorowanie 16 odcieni szarości, co podczas porównywania z konkurencją jest typowym standardem. Obraz jaki jest na nim wyświetlany jest ostry jak żyletka, przez co każdy fragment papierowej książki jest niezwykle wyraźny. Czcionka ma wyraźne kontury, i to bez znaczenia jaką wielkość aktualnie wybieram. Czytnik ten został wyposażony w podstawowy, aczkolwiek wystarczający zestaw interfejsów fizycznych: slot kart microSD z obsługą nośników o pojemności do 32 GB, gniazdo słuchawkowe, a także przycisk zasilania. Obsługuje niemalże wszystkie formaty książek elektronicznych, a także umożliwia czytanie komiksów, co niewątpliwie przemawia na jego korzyść. Jeśli chodzi o samo użytkowanie, to muszę przyznać, że czytnik nie zawiesza się nawet po kilkugodzinnej pracy, dotyk działa bezbłędnie i wystarczy delikatne muśniecie palcem, aby przewinąć dany fragment książki. Urządzenie to daje mi możliwość obsługi kont pocztowych i przeglądania internetu, ale uważam to tylko za funkcjonalny dodatek. Zdecydowanie na plus działa bateria o pojemności 420 mAh - zdawałoby się niewielka, mimo to przejawia się długim czasem działania na jednym naładowaniu. Przeciętnie 3-4 godziny czytania dziennie sprawia, że po niespełna dwóch tygodniach wskaźnik naładowania baterii pokazuje poziom około 40%. Podsumowując, czytnik przypadł mi do gustu ze względu na czytelność, która zapewnia komfortowe i przyjemne czytanie, przeglądanie internetu i pracę na dokumentach. No, i wisienką na torcie okazała się wytrzymała bateria, a także fakt, że nie muszę dźwigać już wielkich tobołów wypełnionych stosem papierowych książek. Moja ocena 4,5/5!

maniaa1902
Opinia czytnika e-booków KIANO Booky Light ›

 

 

Najlepsza opinia od 16 stycznia do 22 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Najlepsza broń do walki m.in. ze smogiem

Można powiedzieć, że to życie zmobilizowało mnie do kupna Oczyszczacza FELLOWES DX5 AeraMax - z jednej strony coraz więcej dni z coraz wyższym stężeniem smogu w Krakowie, w którym mieszkam, a z drugiej strony zapalenie krtani, z którym borykam się od ponad 2 tygodni, więc najmniejsze nawet zanieczyszczenie powietrza nasilało kaszel.

Wybrałem właśnie ten model, ponieważ jest jednym z korzystniejszych cenowo tej firmy, a ponadto ze względu na budowę - nie jest szeroki, ale wysmukły, więc nie potrzebuje wiele miejsca.
Panel sterowania jest bardzo przejrzysty, dotykowy, z funkcją automatycznego doboru szybkości filtrowania w zależności od stopnia zanieczyszczenia powietrza lub z możliwością sterowania ręcznego. Poziom zanieczyszczenia powietrza sygnalizowany jest odpowiednim kolorem ikonek: od niebieskiego oznaczającego dobry stan powietrza, przez bursztynowy wskazujący na niską jego jakość, aż po czerwony, sygnalizujący stan alarmowy.

Po włączeniu urządzenia potwierdziło mi ono, że informacje o smogu w Krakowie nie są wyssane z palca - przez długą chwilę pracowało na najwyższych obrotach sygnalizując czerwoną diodą wielce niezadowalający stan powietrza, potem przeszło w kolor bursztynowy i na koniec osiągnęło barwę niebieską. Urządzenie pracuje cicho, wiatrak szumi głośniej przy kolorze bursztynowym i czerwonym, zwiększając obroty, ale można sobie ręcznie przełączyć prędkość na najniższą i spokojnie pracować niemalże w ciszy.

Urządzenie posiada 2 filtry: True HEPA, który wyłapuje zanieczyszczenia nawet wielkości zaledwie 0,3 mikrona, w tym zarodniki pleśni, drobnoustroje, wirusy, pyłki, roztocza oraz większość mikrobów i alergenów. Drugi z kolei to filtr węglowy, który usuwa przykre zapachy i opary chemiczne oraz wyłapuje duże cząstki unoszące się w powietrzu. Przy normalnym użytkowaniu pierwszy z filtrów wymienia się co 12 miesięcy, drugi co 3 miesiące.

Konieczność ich wymiany sygnalizuje odpowiednia ikonka na panelu, więc jest to dziecinnie proste.

I na koniec wyniki przeprowadzonego eksperymentu - po kilkugodzinnym oczyszczaniu powietrza w mieszkaniu, gdy kontrolka jakości powietrza paliła się już tylko na niebiesko, otworzyłem okno (okolice Centrum Krakowa), by przewietrzyć pokój dosłownie na 1 minutę. Już po chwili urządzenie z niebieskiej barwy szybko przeszło na kolor czerwony i dłuższą chwilę dzielnie walczyło z atakującym je smogiem, następnie przeszło w barwę bursztynową by po dłuższej chwili dojść do barwy niebieskiej.

Eksperyment potwierdził mi, że smog naprawdę czai się w Krakowie, a zakupione urządzenie jest bardzo czułe i efektywne, dlatego z pełnym przekonaniem polecam je ja oraz moja krtań, która już po kilku godzinach oddychania oczyszczonym powietrzem poczuła się znacznie lepiej niż do tej pory.

Jose
Opinia oczyszczacza powietrza FELLOWES DX5 AeraMax ›

 

 

Najlepsza opinia od 9 stycznia do 15 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Berło księżniczki

Nie tak dawno temu, za dolnośląskimi górami i wśród polskich lasów mieszkała księżniczka.

Tak naprawdę, to śpiąca królewna, a tak już całkiem szczerze, to nawet bardzo śpiąca królewna… Królewna nad wyraz ceniła sobie wygodę (czytaj lenistwo) oraz szybkość spełniania jej potrzeb (czytaj zachcianek). Spała zatem do oporu, nie przejmując się chaotycznymi porankami. Jak to bywa w królewskim świecie, od czasu do czasu trzeba wybrać się na jakąś większą, wystawną uroczystość. Niepocieszona królewna znalazła jednak idealne rozwiązanie, by móc spać spokojnie i szybko przygotować się do wielkiego wyjścia. Na dzień przed specjalną okazją wiesza na wieszaku przygotowane ubranie, a przygotowując się do wyjścia, sięga po parownicę do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 i szybko prasuje całą kreację. Ubrania księżniczki mają problematyczne właściwości - nierzadko zawierają falbany, koronki, czy są wykonane z jedwabiu lub wełny. Kluczem do sukcesu są cechy produktu wybranego przez księżniczkę: - możliwość prasowania w pionie i w poziomie pozwala na swobodne (ale też "na ostatnią chwilę') prasowanie nawet najbardziej wymyślnych kreacji bez konieczności siłowania się z deską do prasowania, - jest dostosowana do wielu różnych tkanin i fasonów - radzi sobie z zaszewkami, falbanami, koronkami, delikatnymi materiałami, haftami, cekinami, czyli najlepszymi ozdobnikami damskich ubrań, - podgrzewana płytka SmartFlow zapobiega skraplaniu się pary i daje pewność, iż nie przydarzy się niespodziewana plama na ulubionej sukience, - zabijanie bakterii - grube, wełniane płaszcze nareszcie są czyste bez konieczności oddawania ich do pralni. Do tego wszystkiego produkt jest lekki, dobrze dopasowany do dłoni oraz bardzo szybko jest gotowy do użycia.

Zdecydowanie warto zapomnieć o klasycznym żelazku na rzecz tej parownicy.

Ola
Opinia parownicy do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 ›

 

 

Najlepsza opinia od 2 stycznia do 8 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Mały mocarz

Komputer Kiano SlimStick wygląda bardzo niepozornie, po podłączeniu do telewizora wraz z bezprzewodową myszką i klawiaturą mamy do czynienia z pełnoprawnym komputerem w wersji kieszonkowej.

W świetny sposób sprawuje się w oglądaniu filmów w 4K, a także tych serwisie youtube, czy innych. SlimStick umożliwia swobodne przeglądanie Facebooka, poczty, czy innych serwisów internetowych bez żadnych zacięć.

Mimo swoich rozmiarów umożliwia grę(!) w starsze gry jak GTA Vice City czy nawet Skyrim. Po dokupieniu huba USB, możemy znacznie rozszerzyć możliwości tego "malucha", do dodatkowych portów USB można podłączyć bowiem pada do gier, dodatkowy dysk twardy i inne peryferia komputerowe takie jak drukarka czy skaner.

Dodatkowy slot na kartę pamięci i możliwość podpięcia zwykłego powerbanku są kolejnymi atutami. Osobiście w tej cenie polecam ten komputer szczególnie osobą, które zarówno lubią mobilność (szybki czas uruchomienia maks 20s.), bo to urządzenie można podłączyć pod wszystko z portem HDMI, czyli nawet pod projektor, ale również osobą, które chcą zamienić telewizor w prawdziwe centrum rozrywki.

Krótko mówiąc: Polecam :)

Michał
Opinia Komputera KIANO SlimStick ›

 

 
pixel