Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony www. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj
×
0 0

Konkurs opinii

Zasady są bardzo proste.
Wystarczy, że...

  1. Zostawisz swoją opinię o produkcie na stronie saturn.pl
  2. Podczas publikowania opinii zaznaczysz
    “Chcę wziąć udział w konkursie na najlepszą opinię”
    i pozostawisz swój adres e-mail

Zobacz szczegółowe warunki zawarte w Regulaminie konkursu  ›

Najlepsza opinia od 10 kwietnia do 16 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Panasonic? mam i ja!!!
Mam nadzieję że moja opinia pomoże niezdecydowanym ;-) Doświadczenia z ostatnich dwóch mcy...miałem Panasonica, miałem Sony i znowu mam Panasonica. Najpierw kupilem tego Panasa ale jakoś miałem mieszane uczucia i chciałem pójść krok dalej i kupilem półkę wyżej w specyfikacji tj Sonego. Niestety ten zepsuł się po 3tyg i musiałem oddać go do sklepu. Na szczęście zwrócono mi pieniądze bo juz myślałem by powrócić do Panasonica :-) Trafiła się fajna promocja w Saturn i ten Panasonic wyszedł mi jeszcze taniej bo dostałem Bony :-)
Nie jestem jakimś super znawca w dziedzinie telewizorów ale ten model spełnia moje oczekiwania. Sony był 55" a Panas jest o 3" większy a to już widać i to na plus. TV ładnie wygląda bo ma srebrno satynowa cienka ramkę. Jego zaletą na pewno to matryca VA gdzie czerń i biel jest lepsza niż w IPS. Choć TV ma 60Hz to musicie uwierzyć że na moje oko nie odbiega od TV 100Hz (Sony miałem 100hz) a to za sprawą dobrych uplynniaczy. TV super sprawdza się zarówno do zwykłej telewizji, sportu a także konsoli gier (mam xboxa). Jezeli chcesz kupić TV do 5000zl to nie przeplacajac i kup tego Panasa a w kieszeni zostanie ci jeszcze sporo kasy. Ok, ten TV ma słaby smarttv bo to Firefox ale dla mnie tylko Youtube się liczy a on go ma. Zresztą dla mnie TV to TV a nie bajery. TV ma mieć ładny obraz a Panasonic taki ma. Do aplikacji i internetu służy mi tablet lub komputer.
U mnie TV wisi na ścianie ale jak ktoś chce postawić to ma on bardzo ładne nóżki które można montować na kilka sposobów a ważne też jest to że mają regulacje bo roznej szerokości szafek na której ma stac (inni tego nie mają i czasami na węża szafkę nie da się postawić).

strazakp
Opinia telewizora PANASONIC TX-58DXM710 ›

 

 

Najlepsza opinia od 3 kwietnia do 9 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Płyta, przy której nie da się nudzić!
Choć słucham Billy Talent od dawien dawna, to dopiero niedawno postanowiłam uzupełnić kolekcję płyt o ich krążki. Zachęciła mnie dodatkowo cena, jaka była za ten album w Saturnie (w niektórych sklepach muzycznych niestety trzeba zapłacić 2 x więcej za to samo wydanie). Ale pomijają ten fakt, wracam do samego krążka. Jeśli ktoś szuka energetycznej muzyki z bardzo elektryzującym wokalem oraz świetnie komponującymi się z nim chórkami - powinien skosztować dźwięków zapisanych na płycie Billy Talent III. Choć nazwa wskazuje na to, iż jest trzecim krążkiem grupy, to naprawdę mamy przed sobą czwarty. Utwory kanadyjskich muzyków można opisać słowem “oryginalne”, gdyż stworzyli swój własnym styl, w którym utrzymana jest większość aranżacji. Jeśli chodzi o poszczególne kawałki, to słuchając utworów “Pocketful of Dreams” lub “Devil on My Shoulder” nóżka sama zacznie przytupywać w rytm melodii. Dla odprężenia mogę śmiało polecić “Tears Into Wine” lub „Sudden Movements” czy “White Sparrows”, przy czym w drugim utworze jest genialna współpraca Bena (wokalisty) z gitarzystami, a w szczególności Ian’em, który jest głównym wokalem dopełniającym całość. Na płycie Billy Talent III znajdziemy również jedną z najpiękniejszych ballad wśród całego alternatywnego rocka. Mowa oczywiście o „Rusted From The Rain”, który potrafi wycisnąć z oczu nawet łzy, jeśli ma się przed sobą teledysk zrealizowany do utworu. Nieco cięższymi, ale równie wpadającymi w ucho kawałkami są: „Saint Veronika oraz „The Dead Can't Testify”. Przyznam, że ze wszystkich 11 utworów, jakie są zapisane na krążku, każdy ma w sobie to specyficzne coś, co nie pozwala zapomnieć melodii, słów czy tematyki. Niebanalne teksty, przemyślana i profesjonalna kompozycja, a do tego mnóstwo miło spędzony czas podczas słuchania - w tych kilku słowach można opisać zawartość płyty Billy Talent, oznaczonej jako III.

shatanica

 

 

Najlepsza opinia od 27 marca do 2 kwietnia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Głośnik marzeń :-)
Niejednego zaskoczy swoją funkcjonalnością, ceną i różnorodnością kolorów. A Ty dasz się zaskoczyć? Tenże głośnik to w pełni funkcjonalny, świetnie brzmiący i tani głośnik przenośny. To elektryzująca jakość dźwięku w dowolnym miejscu i kompletny zestaw typu „wszystko w jednym”. Strumień audio jest przesyłany ze smartfonów lub tabletów za pośrednictwem Bluetooth, ale jeśli nasze urządzenie nie ma technologii Bluetooth, to z odsieczą przychodzi wbudowane wejście audio, gdzie podłączyć można kabel audio. Głośnik jest też zasilany akumulatorem pozwalającym na 5 godzin działania i wyposażony w wygodny zestaw głośnomówiący z redukcją szumów, który pozwala na odbieranie telefonów bez potrzeby wyłączania muzyki. Jest duże prawdopodobieństwo, że zakochacie się w tym głośniku od pierwszego wejrzenia. Ja tak ☺ Szczególnie, że przyciąga on uwagę eleganckim designemi świetnym dobraniem kolorów. Możesz zabrać go ze sobą wszędzie, a wybrana kolorystyka dodatkowo będzie wyrażać Twój styl. W świecie, w którym design i muzyka spotykają się coraz częściej, jest w swej prostocie świetnym wyborem. Idealny do domu i do pracy. Polecam nauczycielom (sama nim jestem) praktycznie jest nie do zdarcia i mocniejszy niż głosy dzieciaków razem wzięte. ☺

Bogumiła Gebler
Opinia głośnika bluetooth PHILIPS BT6700B/00 ›

 

 

Najlepsza opinia od 20 marca do 26 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Doskonałe zestawienie designu, jakości i ceny!
Moja przyjaciółka jest wielką fanką gier wideo. Długo zastanawiałem się, co jej kupić na urodziny i wędrowałem między półkami Saturna w poszukiwaniu inspiracji. Kolejna gra? Ale ona już chyba we wszystko grała... Plakat? Ścianę już ma zaklejoną dziesiątkami różnych plakatów, kolejny nie zrobi większej różnicy. A może...? I tak oto stanąłem przed czymś, czego w Saturnie się zupełnie nie spodziewałem :) a mianowicie przed torbą, która do złudzenia przypominała stare dobre PlayStation! Oczywiście mowa tu o słynnym PSX, konsoli piątej generacji, będącej poprzednikiem PlayStation 2. Taki użytkowy gadżet gamingowy w stylu retro to coś, czego właśnie potrzebowałem! No, a tak właściwie to nie ja, lecz moja przyjaciółka :) dlatego wiedziałem, że muszę jej to dać w prezencie. I to nie tylko ze względu na ciekawy design, ale i ze względu na dobre wykonanie, mocne, wytrzymałe szwy oraz wystarczająco dużą pojemność. Rzecz jasna, tyle zdołałem ocenić przyglądając się dokładnie przez kilka minut tej torbie w sklepie Saturna. A co mogę powiedzieć o niej więcej? Właściwie to więcej powinna powiedzieć moja przyjaciółka, gdyż to ona teraz użytkuje ową torbę. Ale widząc to, jak często z niej korzysta (właściwie to nie rozstaje się z nią choćby na chwilę), to ewidentnie mogę powiedzieć, że design jak najbardziej przypadł jej do gustu. Biorąc pod uwagę, że moja przyjaciółka bywa osobą... dość wybredną, to z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to więc doskonały projekt, który trafi do serca każdego miłośnika gamingu. Ponadto, wiedząc, że torba użytkowana jest przez nią nadzwyczaj intensywnie i nie widać po niej śladów znoszenia, przetarć, czy choćby zblednięcia nadruku - mogę powiedzieć, że trwałość torby jest nader wysoka. A na dodatek, biorąc pod uwagę fakt, że w torbie tej lądują różne ciężkie księgi (o tak, moja przyjaciółka nie tylko kocha gry, ale i dobrą literaturę!), a paski i szwy na owych paskach doskonale to wytrzymują, mogę tylko nisko się ukłonić producentowi spod marki GOOD LOOT. To nie jest odbębnienie kolejnej linii produktowej, która będzie się sprzedawała ze względu na ciekawy wygląd. To również dobry produkt, który posłuży długo także tym użytkownikom, którzy z torby korzystają aż nad wyraz intensywnie. Czego chcieć więcej? Chyba tylko więcej takich produktów na półkach sklepowych! :)

Mario

 

 

Najlepsza opinia od 13 marca do 19 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Xbox + Kinect = rodzinna zabawa!
O sensorze Kinect było bardzo głośno kilka lat temu - a dziś? A dziś nie wiem dlaczego już tak głośno nie jest. Przecież gwarantuje on niesamowitą zabawę! I, co ważne, zabawę dla całej rodziny, szczególnie z tymże właśnie zestawem, w skład którego wchodzi Xbox One z sensorem Kinect oraz trzy gry. Już spieszę z wyjaśnieniami, dlaczego. Mianowicie, kupiliśmy z moją ukochaną tę konsolę wierząc w to, że pozwoli ona nam się lepiej zintegrować rodzinnie. I nie chodzi tu tylko o integrację między nami dwojga, czy też integrację z dziećmi. Chodzi tu również o integrację z ciotkami, wujkami i wszelkiej maści kuzynostwem. Bo, gdy przyjeżdżają do nas w odwiedziny to i owszem, zasiadamy do kawy, do serniczka, zasiadamy do obiadu, ale przychodzi i taki moment, w którym chcemy wspólnie nieco się zabawić. Wówczas wystarczy włączyć Xbox One, uruchomić grę Just Dance 2017 i można wspólnie rywalizować w tańcu! Ach, jakież to emocje, gdy wujek okazuje się lepszym tancerzem od cioci. Wtedy ciocia odgrywa się w grze Kinect Sports Rivals, gdzie wujek dostaje "ostre baty". Na szczęście wszystko odbywa się w przyjaznej atmosferze, a rywalizacja ta - mimo iż dotyczy gier wideo - sprawia, że wszyscy się nieźle napocimy. A to ważne, bo ruch to zdrowie! Jest przy tym również co nie miara śmiechu, szczególnie gdy na parkiet wkracza ktoś taki jak ja, czyli ktoś kto nie ma w ogóle wyczucia rytmu. Na szczęście potrafię się śmiać z samego siebie a z drugiej strony, dzięki Just Dance taniec wychodzi mi coraz lepiej. Na dokładkę wspomnę o trzeciej grze, która wchodzi w skład tego zestawu, a mianowicie o Minecrafcie. Słyszał chyba o nim każdy, choć zapewne nie każdy w tę grę grał. Olbrzymi świat, który można dowolnie formować i kreować, przeżywając kolejne niesamowite przygody. Najważniejsze jest jednak to, że ta gra, podobnie jak zwykłe klocki, bardzo mocno rozwijają wyobraźnię. Dlatego też jest to doskonała pozycja dla dzieci, których wyobraźnię (moim zdaniem) trzeba kształtować, gdyż ta przydaje się w dorosłym życiu. A i dorośli chętnie w nią grają. Nie będę ukrywał, że mam tu na myśli m.in. samego siebie dobra, wracam do grania. Nie, nie do Minecrafta, lecz do Just Dance następnym razem nie mogę wypaść gorzej niż ciocia

Rademenes

 

 

Najlepsza opinia od 6 marca do 12 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polar? To się opłaciło!
To co mnie w smartwatchu POLAR ELECTRO M600 najbardziej kusiło, było jednocześnie zalążkiem pewnych obaw. Bo czy rzeczywiście w tak dobrej cenie można kupić sprzęt z taką ilością funkcji, przy zachowaniu odpowiednio wysokiej jakości? Zaryzykowałem. Pierwsze wrażenia były oczywiście "in plus", ładny wygląd, który podkreślał elegancki czarny kolor i ważna dla mnie prostota budowy. Żadnych udziwnień, żadnych przekombinowanych elementów. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. No cóż, jednak to tylko wygląd, czyli sprawa dość powierzchowna. A co kryje się w środku? 4 GB pamięci flash i 512 MB pamięci RAM to jak na tak małe urządzenie w moim odczuciu w zupełności wystarczająco. Pozwala to na płynne działanie systemu, który szybko reaguje na wskazywane przeze mnie polecenia. To jest ważne dla każdego użytkownika, który ceni sobie prędkość działania, nie lubi, czy nawet nie może sobie pozwolić na zbędne opóźnienia (czy tzw. "zawiechy'). Kolejną ważną zaletą, szczególnie dla mnie, jest fakt, że Polar M600 współpracuje z innymi urządzeniami, bez względu na to, czy oparte są one o system Android, czy system iOS (oczywiście muszą być w odpowiednio aktualnej wersji). Jako użytkownik telefonu z systemem Android i iPada z systemem iOS poszukiwałem właśnie urządzenia, które doskonale poradzi sobie z komunikacją z jednym i z drugim. I tutaj: zaskoczenie! Miłe zaskoczenie. Smartwatch bezproblemowo łączy się zarówno z telefonem, jak i z tabletem, co czyni go uniwersalnym i niezwykle elastycznym. Oczywiście nie jest to główny powód, dla którego zainwestowałem w POLAR ELECTRO M600, gdyż tym jest bez wątpienia aktywny tryb życia, jaki prowadzę i możliwość używania smartwatcha w różnych warunkach. Zdarza się bowiem, że uprawiam sport przy trudnych warunkach atmosferycznych, co automatycznie wyklucza wiele z modeli dostępnych na rynku. Ale nie M600. Przyznam, że zaryzykowałem również z nurkowaniem na basenie, na który co prawda nie chodzę regularnie, ale z ciekawości zanurkowałem ze smartwatchem na nadgarstku. I... No cóż, otrzymałem od urządzenia pełen komplet informacji na temat spalonych kalorii, czy na temat mojego tętna. Czyli pełna kontrola treningu bez względu na to, czy smartwach zanurzony jest w wodzie, czy wystawiony jest na działanie gorącego słońca! Idealnie! Na koniec dodam jeszcze informację, że M600 obsługuje zarówno zachodni system GPS, jak i rosyjski Glonass. Co prawda z tego drugiego na chwilę obecną zbyt często się nie korzysta, ale w związku z intensywnym rozwojem tego systemu geolokalizacji może to okazać się bardzo ważnym atutem na przyszłość. Zresztą, nikt nie broni nam korzystać z Glonassa i dzisiaj. Generalnie mógłbym całą recenzję produktu streścić w kilku słowach. Mógłbym napisać: "meeeega opłacalny zakup!". Ale lubię się dzielić moimi emocjami i wrażeniami, szczególnie z tak udanych zakupów jak ten.

Tommy

 

 

Najlepsza opinia od 27 lutego do 5 marca 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Istota detali
Świat e-sportu brnie w górę pełną parą, jest to lokomotywa nie do zatrzymania. Co za tym idzie, do wspinania się na szczyt, liczą się nie tylko godziny poświęcone samej grze, ale również sprzęt, który umożliwia nam skupienie się wyłącznie na rozgrywce. Niedoświadczeni gracze często zapominają o detalach sprzętu, pamiętając tylko o wysokiej klasie produktów podstawowych takich jak komputer, monitor czy mysz komputerowa. Każdy gracz powinien wiedzieć ile korzyści przynosi posiadanie podkładki pod mysz z najwyższej półki, bez niej nawet fenomenalna myszka traci swą wartość. Po wielu dniach zmagań się z przestarzałą platformą pod mysz, stwierdziłem że to czas na wymianę sprzętu... I tak o to trafiłem na Steelseries QCK (63004) . Na pierwszy rzut oka można dostrzec doskonała jakość materiału z którego została wykonana. Imponujący jest również fakt, który uniemożliwia zostawianiu białych śladów na czarnym materiale, jak i dobrze wszyte logo producenta, co dodaje do elegancji całokształtu wyglądu zewnętrznego. Piątka z plusem za prezencje dla wykonawcy. Przejdźmy teraz do walorów wewnętrznych. Po wielu godzinach testowania mogę śmiało rzec, że urządzenie wskazujące porusza się płynnie po materiale, co pozwala na wysoką dokładność kursora. Skuteczność w rozgrywce wspiera antypoślizgowa gumowa podstawa, która zapobiega przemieszczaniu się podkładki podczas gwałtownych ruchów "myszką". Teraz liczby, wysokość 2mm pozwala na wysoki komfort dla dłoni i nadgarstka. Szerokość 320mm i 220mm wysokości sprosta graczom z niską czułością myszy. Podkładka Steelseries model QCK (63004) została doceniona przez profesjonalnych graczy, jak i urzekła moją osobę. Stosunek jakości do ceny to pozytywny aspekt produktu. Szczerze polecam!

Michał

 

 

Najlepsza opinia od 20 lutego do 26 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Zmywarka naprawdę godna polecenia!
Zmywarka naprawdę godna polecenia! Wśród sprzętów, bez których nie można żyć w XXI wieku jeszcze do niedawna wymieniłabym telefon komórkowy, tablet i czytnik e-booków. Dziś do tej listy muszę dopisać jeszcze jeden… świetną zmywarkę marki Siemens, model SN215I01AE. Wybrany po długich poszukiwaniach model zaskoczył mnie bardzo dobrymi parametrami: klasą energetyczną A++, co przy częstym użytkowaniu ma ogromne znaczenie, a także możliwością dostosowania dostępnych programów do częściowego załadowania zmywarki za pomocą funkcji HalfLoad i varioSpeed. Pojemność zmywarki może być zwiększona poprzez odpowiednie ustawienie koszy, a także złożenie zawartych w nich półek. Poziom hałasu to 48 dB, co może być przyczyną wielu obaw, jednak w mojej opinii nie jest to minus – zmywarka pracuje naprawdę cicho. Warto zwrócić także uwagę na tzw. powłokę antiFingerprint, która jest mniej podatna na brudzenie się. Wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć zmywarkę i znów wygląda jak nowa. Ponadto, zmywarka Siemens jako jedna z nielicznych oferuje tzw. krótkie programy oraz programy Eco, które pozwalają na szybkie mycie przy jednoczesnym minimalizowaniu zużycia wody. Idealnie nadaje się zatem do codziennego użytku, zwłaszcza gdy tak jak ja – jest się mamą na pełen etat. Nie sposób nie wspomnieć także o atrakcyjnej cenie urządzenia. Już od pierwszego uruchomienia jestem zachwycona efektami jej pracy – naczynia błyszczą się, są dokładnie umyte (dzięki zastosowaniu techniki naprzemiennej), a to wszystko jedynie w… 45 minut! Koniec z polerowaniem sztućców, zniszczonymi dłońmi i każdorazową depresją po wyjściu gości. Dzięki zmywarce Siemens mogę usiąść wygodnie w fotelu, włączyć ulubioną muzykę i cieszyć się, że problem związany z chronicznym nadmiarem brudnych naczyń w końcu został rozwiązany, a moje pieniądze zainwestowałam w sprzęt najlepszej jakości. Z pełną świadomością polecić Siemens SN215I01AE i mam nadzieję, że moja opinia pozwoli Państwu również dokonać właściwego wyboru na lata.Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując…

życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.

Szczerze Wam wszystkim polecam!

Renata
Opinia Zmywarki SIEMENS SN215I01AE ›

 

 

Najlepsza opinia od 13 lutego do 19 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Super lodówka za stosunkowo niską cenę!
Stylowa, elegancka, solidna… Oj, chciałabym, żeby te cechy opisywały mnie samą - jednak tym razem mam na myśli moją nową lodówkę Siemens KG 36NXI35 zakupioną niedawno w sklepie Saturn. Od dłuższego czasu podejrzewałam co może być potrzebne do szczęścia singielce mieszkającej z kotem perskim, mającej mnóstwo znajomych. Lodówka, która dotychczas stała w mojej kuchni zużywała coraz więcej prądu i zawsze była za mała.
Słyszałam ją nawet będąc pod prysznicem, a każde jej otwarcie wiązało się z wycieraniem lodu z podłogi. Nie wahając się długo pobiegłam do Saturna w poszukiwaniu nowego, lepszego modelu, który będzie idealnie pasował do moich potrzeb. Wybór nie był łatwy, z uwagi na duży wybór i różne półki cenowe, jednak moje niezwykle rozsądne oczy zatrzymały się na lodówce Siemens KG 36NXI35. Model posiada klasę energetyczną A+, zapewniającą dużą oszczędność prądu w skali roku. Głośność lodówki to 41 dB, co na początku trochę mnie martwiło (na rynku są modele oferujące nawet 38 dB), jednak zapewniam, że mimo to lodówka jest całkiem cichutka i prawie w ogóle jej nie słychać (mój kot potwierdzi). Dużą zaletą lodówki jest fakt, że wygląda bardzo zgrabnie, a jednocześnie ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo pojemna (ścianki są wyjątkowo cienkie). Jeśli tak jak ja organizujecie w domu imprezy na 20 osób i permanentnie obawiacie się, czy lodówka pomieści wszystkie przekąski, ośmiorniczki, tatary, sałatki, 3 rodzaje roladek oraz tort – nie martwcie się, ten problem macie z głowy. Dużą zaletą jest niewątpliwie to, że Siemens zastosował technologię airFresh, która sprawia, że mój tort nie będzie pachniał roladką i odwrotnie, ponieważ wbudowany filtr pochłania intensywne zapachy. Dodatkowo, wewnątrz znajdują się trzy szuflady o obniżonej temperaturze (tzw. hyperFresh) – jedna służy do przechowywania warzyw (pozostają na dłużej świeże!), a dwie pozostałe można wykorzystać jako magazyn na surowe mięso i ryby (no, ośmiorniczki też mogą być w razie czego). Dzięki temu wszystko jest czyste i poukładane. Jak w życiu. Jeśli coś wymaga dłuższego przechowania – do dyspozycji mamy sporych rozmiarów zamrażarkę z trzema poziomami. Muszę także wspomnieć o cudownej technologii Low Frost, która bazując na ciągłej cyrkulacji zimnego powietrza całkowicie eliminuje odwieczny problem z lodem na ściankach. Nie sądziłam, że to da się zrobić, ale Siemens spisał się tutaj na 5. Na drzwiach lodówki znajduje się wyświetlacz LED, który pozwala na regulowanie temperatury i moim zdaniem jest zarazem fajną ozdobą tego modelu. Gdyby temperatura w lodówce gwałtownie wzrosła – producent obiecuje, że włączy się alarm, co też jest fajną opcją, bo nie musimy sobie tym zaprzątać niepotrzebnie głowy i później płakać nad rozlanym (i zepsutym) mlekiem. Srebrne wykończenie pasuje do każdej kuchni i zapewniam Was, że jest o wiele lepsze i łatwiejsze w utrzymaniu czystości, niż lodówki w kolorze białym.

Podsumowując… życzyłabym sobie takiego samego zadowolenia z wyboru przyszłego męża, co z lodówki Siemens KG 36NXI35.
Szczerze Wam wszystkim polecam!

Aleksandra M
Opinia Lodówki SIEMENS KG 36NXI35 ›

 

 

Najlepsza opinia od 6 lutego do 12 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Tak wiele, za tak niewiele.
Na każdą generację konsol przypada tytuł, który wyrywa nas z kapci i domowych pieleszy, wciągając do wykreowanego elektronicznego świata bez reszty. W poprzedniej generacji mieliśmy choćby kapitalne Dead Space, Bioschock czy Mass Effect. Teraz, mimo, że generacja trwa w najlepsze, można do tego grona zaliczyć omawiany tytuł. Z płyty wypakowanej po brzegi gigabajtami danych czeka na nas podstawowa wersja gry wraz z dwoma dodatkami - kolejnymi opowieściami, które bez problemu mogłyby robić za osobny produkt, bijąc przy tym na głowę konkurentów w kwestii opowiedzianej historii. Jako, że rok temu ograłem już podstawkę, w zamyśle edycję gry roku zakupiłem dla obu dodatków (Serce z kamienia, Krew i Wino). Skończyło się jak zwykle - ogrywaniem wszystkiego od początku i zarywaniem nocek. Po części jest to winą wydania konsolowego, gdzie nie możemy zaimportować naszej postaci ani progresu z poprzedniej wersji gry. Takie tam wymogi SONY i MICROSFOTU w kwestii gier, gdzie Edycja Gry Roku (GOTY) zaliczana jest jako osobny produkt z nowym zestawem osiągnięć i trofeów. Więc jeżeli ogrywałeś tytuł wcześniej warto mieć to na uwadze. W normalnych okolicznościach zapewne głośno bym protestował i dał wyraz niezadowolenia przewracając oczami, ale nie mogłem sobie odmówić epickiej walki z Dzikim Gonem raz jeszcze. Poważnie, to jest tytuł eksportowy z którego Polacy mogą być dumni. Pietyzm z jakim opowiadana jest historia, jak napisano dialogi, pierwszorzędny dubbing, jak bardzo realny wydaje się ten cyfrowy świat budzą u mnie największy szacunek. Ten napis na pudełku mówiący o zdobyciu ponad 800 nagród nie wziął się znikąd. Gdybyśmy podeszli do zakupu czysto pragmatycznie, to ten kawałek kodu ma najlepszy stosunek ceny do jakości. 200 godzin rozrywki w ujęciu gry dla pojedynczego gracza bez problemu przebija to co oferuje chociażby Kolekcja Master Chiefa na Xboxa One, czy Kolekcja Uncharted na PS4. Brać i grać.

Marcin

 

 

Najlepsza opinia od 30 stycznia do 5 lutego 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Polecam każdemu.
Mam nadzieję, że moja opinia komuś pomoże, bo z własnego doświadczenia wiem, że szukając odpowiedniego sprzętu można nabawić się bólu głowy. Na początku jest entuzjazm. Przecież są setki produktów, różne przedziały cenowe, co sobie wymyślę to dostanę. Później zderzamy się z rzeczywistością. Oglądamy setki produktów, czytamy specyfikację techniczną... i już nie wiemy jak się nazywamy. Ok, skoro już nawiązaliśmy więź - pora przejść do konkretów Telewizor Philips 40PFH6510/88 - to był w 100% udany zakup. Cena w stosunku do jakości wyśmienita! Obraz jest na najwyższym poziomie. Jest niezwykle płynny i ostry. Niezwykle przydatna jest funkcja automatycznego kontrastu. Obraz jest wtedy stale przyjemny dla oka. Niesamowicie dobrze sprawuje się system android na pokładzie. Gry i Youtube działają szybko i jeszcze nigdy nic się nie zacięło. Po podłączeniu bezprzewodowego pada możemy cieszyć się grami na androida. Jesli ktoś woli bardziej zaawansowane gry a nie ma konsoli - w telewizorze zainstalowany jest program GameFly Streaming - serwis z grami w chmurze takimi jak Hitman, Tomb raider etc... Telewizor obsługuje duże pendrive - w moim przypadku 128 GB. Można więc bez problemu nagrywać filmy. Dźwięk bez zarzutu. Przyjemne tony w każdym zakresie. Dźwięk jest wyraźny. Zdecydowanie na uznanie zasługuje pilot dwustronny z klawiaturą, dzięki której już na pewno nie uruchomisz komputera aby obejrzeć coś na szybko na Youtube. Główną zaletą jest również mnogość odtwarzanych formatów. Ogólnie Philips zrobił kawał dobrej roboty za rozsądną cenę, jak na wszystkie opcje, które ten model posiada.

Karolina
Opinia telewizora PHILIPS 40PFH6510/88 ›

 

 

Najlepsza opinia od 23 stycznia do 29 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Niezastąpiony czytnik e-Booków KIANO Booky Light!
Od przeszło roku czasu przymierzałam się do zakupu czytnika książek w formie elektronicznej, zwłaszcza, że wszyscy moim znajomi już takowe posiadali, i byli z nich niezwykle zadowoleni. Początkowo skłaniałam się ku marce Kindle, ale konieczność wydania przeszło 500 zł dla mnie jako studentki okazała się za dużym wydatkiem. Szukałam tańszego 'zamiennika' i tak trafiłam na czytnik e-Booków KIANO Booky Light. Stylistyka jego wykonania wywarła na mnie ogromne wrażenie - wygląda nie tylko pięknie, ale i stylowo! Druga rzecz jaka mnie w nim zachwyciła to niesamowita lekkość ) Przy wymiarach 169 x 117 x 9 mm i ekranie 6'' waży zaledwie 155g - WOW! Czytnik działa sprawnie, jest ergonomiczny i w pełni zastępuje papierowe 'tomiszcze' płaskim urządzeniem z wyświetlaczem. Umożliwia odwzorowanie 16 odcieni szarości, co podczas porównywania z konkurencją jest typowym standardem. Obraz jaki jest na nim wyświetlany jest ostry jak żyletka, przez co każdy fragment papierowej książki jest niezwykle wyraźny. Czcionka ma wyraźne kontury, i to bez znaczenia jaką wielkość aktualnie wybieram. Czytnik ten został wyposażony w podstawowy, aczkolwiek wystarczający zestaw interfejsów fizycznych: slot kart microSD z obsługą nośników o pojemności do 32 GB, gniazdo słuchawkowe, a także przycisk zasilania. Obsługuje niemalże wszystkie formaty książek elektronicznych, a także umożliwia czytanie komiksów, co niewątpliwie przemawia na jego korzyść. Jeśli chodzi o samo użytkowanie, to muszę przyznać, że czytnik nie zawiesza się nawet po kilkugodzinnej pracy, dotyk działa bezbłędnie i wystarczy delikatne muśniecie palcem, aby przewinąć dany fragment książki. Urządzenie to daje mi możliwość obsługi kont pocztowych i przeglądania internetu, ale uważam to tylko za funkcjonalny dodatek. Zdecydowanie na plus działa bateria o pojemności 420 mAh - zdawałoby się niewielka, mimo to przejawia się długim czasem działania na jednym naładowaniu. Przeciętnie 3-4 godziny czytania dziennie sprawia, że po niespełna dwóch tygodniach wskaźnik naładowania baterii pokazuje poziom około 40%. Podsumowując, czytnik przypadł mi do gustu ze względu na czytelność, która zapewnia komfortowe i przyjemne czytanie, przeglądanie internetu i pracę na dokumentach. No, i wisienką na torcie okazała się wytrzymała bateria, a także fakt, że nie muszę dźwigać już wielkich tobołów wypełnionych stosem papierowych książek. Moja ocena 4,5/5!

maniaa1902
Opinia czytnika e-booków KIANO Booky Light ›

 

 

Najlepsza opinia od 16 stycznia do 22 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Najlepsza broń do walki m.in. ze smogiem

Można powiedzieć, że to życie zmobilizowało mnie do kupna Oczyszczacza FELLOWES DX5 AeraMax - z jednej strony coraz więcej dni z coraz wyższym stężeniem smogu w Krakowie, w którym mieszkam, a z drugiej strony zapalenie krtani, z którym borykam się od ponad 2 tygodni, więc najmniejsze nawet zanieczyszczenie powietrza nasilało kaszel.

Wybrałem właśnie ten model, ponieważ jest jednym z korzystniejszych cenowo tej firmy, a ponadto ze względu na budowę - nie jest szeroki, ale wysmukły, więc nie potrzebuje wiele miejsca.
Panel sterowania jest bardzo przejrzysty, dotykowy, z funkcją automatycznego doboru szybkości filtrowania w zależności od stopnia zanieczyszczenia powietrza lub z możliwością sterowania ręcznego. Poziom zanieczyszczenia powietrza sygnalizowany jest odpowiednim kolorem ikonek: od niebieskiego oznaczającego dobry stan powietrza, przez bursztynowy wskazujący na niską jego jakość, aż po czerwony, sygnalizujący stan alarmowy.

Po włączeniu urządzenia potwierdziło mi ono, że informacje o smogu w Krakowie nie są wyssane z palca - przez długą chwilę pracowało na najwyższych obrotach sygnalizując czerwoną diodą wielce niezadowalający stan powietrza, potem przeszło w kolor bursztynowy i na koniec osiągnęło barwę niebieską. Urządzenie pracuje cicho, wiatrak szumi głośniej przy kolorze bursztynowym i czerwonym, zwiększając obroty, ale można sobie ręcznie przełączyć prędkość na najniższą i spokojnie pracować niemalże w ciszy.

Urządzenie posiada 2 filtry: True HEPA, który wyłapuje zanieczyszczenia nawet wielkości zaledwie 0,3 mikrona, w tym zarodniki pleśni, drobnoustroje, wirusy, pyłki, roztocza oraz większość mikrobów i alergenów. Drugi z kolei to filtr węglowy, który usuwa przykre zapachy i opary chemiczne oraz wyłapuje duże cząstki unoszące się w powietrzu. Przy normalnym użytkowaniu pierwszy z filtrów wymienia się co 12 miesięcy, drugi co 3 miesiące.

Konieczność ich wymiany sygnalizuje odpowiednia ikonka na panelu, więc jest to dziecinnie proste.

I na koniec wyniki przeprowadzonego eksperymentu - po kilkugodzinnym oczyszczaniu powietrza w mieszkaniu, gdy kontrolka jakości powietrza paliła się już tylko na niebiesko, otworzyłem okno (okolice Centrum Krakowa), by przewietrzyć pokój dosłownie na 1 minutę. Już po chwili urządzenie z niebieskiej barwy szybko przeszło na kolor czerwony i dłuższą chwilę dzielnie walczyło z atakującym je smogiem, następnie przeszło w barwę bursztynową by po dłuższej chwili dojść do barwy niebieskiej.

Eksperyment potwierdził mi, że smog naprawdę czai się w Krakowie, a zakupione urządzenie jest bardzo czułe i efektywne, dlatego z pełnym przekonaniem polecam je ja oraz moja krtań, która już po kilku godzinach oddychania oczyszczonym powietrzem poczuła się znacznie lepiej niż do tej pory.

Jose
Opinia oczyszczacza powietrza FELLOWES DX5 AeraMax ›

 

 

Najlepsza opinia od 9 stycznia do 15 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Berło księżniczki

Nie tak dawno temu, za dolnośląskimi górami i wśród polskich lasów mieszkała księżniczka.

Tak naprawdę, to śpiąca królewna, a tak już całkiem szczerze, to nawet bardzo śpiąca królewna… Królewna nad wyraz ceniła sobie wygodę (czytaj lenistwo) oraz szybkość spełniania jej potrzeb (czytaj zachcianek). Spała zatem do oporu, nie przejmując się chaotycznymi porankami. Jak to bywa w królewskim świecie, od czasu do czasu trzeba wybrać się na jakąś większą, wystawną uroczystość. Niepocieszona królewna znalazła jednak idealne rozwiązanie, by móc spać spokojnie i szybko przygotować się do wielkiego wyjścia. Na dzień przed specjalną okazją wiesza na wieszaku przygotowane ubranie, a przygotowując się do wyjścia, sięga po parownicę do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 i szybko prasuje całą kreację. Ubrania księżniczki mają problematyczne właściwości - nierzadko zawierają falbany, koronki, czy są wykonane z jedwabiu lub wełny. Kluczem do sukcesu są cechy produktu wybranego przez księżniczkę: - możliwość prasowania w pionie i w poziomie pozwala na swobodne (ale też "na ostatnią chwilę') prasowanie nawet najbardziej wymyślnych kreacji bez konieczności siłowania się z deską do prasowania, - jest dostosowana do wielu różnych tkanin i fasonów - radzi sobie z zaszewkami, falbanami, koronkami, delikatnymi materiałami, haftami, cekinami, czyli najlepszymi ozdobnikami damskich ubrań, - podgrzewana płytka SmartFlow zapobiega skraplaniu się pary i daje pewność, iż nie przydarzy się niespodziewana plama na ulubionej sukience, - zabijanie bakterii - grube, wełniane płaszcze nareszcie są czyste bez konieczności oddawania ich do pralni. Do tego wszystkiego produkt jest lekki, dobrze dopasowany do dłoni oraz bardzo szybko jest gotowy do użycia.

Zdecydowanie warto zapomnieć o klasycznym żelazku na rzecz tej parownicy.

Ola
Opinia parownicy do ubrań PHILIPS STEAMER GC440/47 ›

 

 

Najlepsza opinia od 2 stycznia do 8 stycznia 2017

Miejsce 1.

Karta podarunkowa o wartości 200 zł

Mały mocarz

Komputer Kiano SlimStick wygląda bardzo niepozornie, po podłączeniu do telewizora wraz z bezprzewodową myszką i klawiaturą mamy do czynienia z pełnoprawnym komputerem w wersji kieszonkowej.

W świetny sposób sprawuje się w oglądaniu filmów w 4K, a także tych serwisie youtube, czy innych. SlimStick umożliwia swobodne przeglądanie Facebooka, poczty, czy innych serwisów internetowych bez żadnych zacięć.

Mimo swoich rozmiarów umożliwia grę(!) w starsze gry jak GTA Vice City czy nawet Skyrim. Po dokupieniu huba USB, możemy znacznie rozszerzyć możliwości tego "malucha", do dodatkowych portów USB można podłączyć bowiem pada do gier, dodatkowy dysk twardy i inne peryferia komputerowe takie jak drukarka czy skaner.

Dodatkowy slot na kartę pamięci i możliwość podpięcia zwykłego powerbanku są kolejnymi atutami. Osobiście w tej cenie polecam ten komputer szczególnie osobą, które zarówno lubią mobilność (szybki czas uruchomienia maks 20s.), bo to urządzenie można podłączyć pod wszystko z portem HDMI, czyli nawet pod projektor, ale również osobą, które chcą zamienić telewizor w prawdziwe centrum rozrywki.

Krótko mówiąc: Polecam :)

Michał
Opinia Komputera KIANO SlimStick ›

 

 
pixel