Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu dostosowania się do Twoich preferencji oraz w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania strony www. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj
×
0 0

Apple iPhone 7 i inne nowości

Umiejętne stopniowanie napięcia, kontrolowane przecieki i budowanie ogromnych emocji przed premierą nowego flagowca Apple'a – to wszystko już za nami. Na konferencji w San Francisco zostały odsłonięte wszystkie karty. Premiera iPhone’a 7 stała się faktem. Zobacz wszystko, co warto o nim wiedzieć.



Nowe opcje kolorystyczne


Ci którzy myśleli, że ta premiera będzie nudna, raczej byli w błędzie. Drobne zmiany zaczynają się już od koloru obudowy. Obok srebrnego, różowego i różowego złota dostaniemy do wyboru także wersję czarną oraz onyks. Zabraknie natomiast dobrze znanej gwiezdnej szarości.


Większa pamięć


Tutaj nie ma mowy o niespodziance. Bazowa pojemność 16 GB to było już stanowczo za mało. Nowy iPhone 7 w najbardziej podstawowej wersji będzie dysponował pamięcią 32GB, natomiast mocniejsze wersje smartfona będą mieściły odpowiednio 128 i 256 GB.

Słuchawki? Najlepiej bezprzewodowe!


Informacja o braku gniazda słuchawkowego początkowo wywołała spore zaskoczenie. Jednak obiektywnie to raczej znak czasów. Apple skutecznie zachęca do korzystania ze słuchawek bezprzewodowych, a przy okazji premiery iPhone’a promuje nową technologię bezprzewodową AirPods. Dla tradycjonalistów pozostaje natomiast korzystanie ze słuchawek Bluetooth albo EarPods z wtyczką Lightning. Jak widać, bez złącza jack można się spokojnie obyć i to na kilka sposobów. Jedyny problem w tym, że używając złącza Lightning nie można będzie jednocześnie słuchać muzyki i ładować telefonu. Wniosek? Czas najwyższy na słuchawki bezprzewodowe i Apple w pewnym sensie wymusza to na użytkownikach.


Nie dla dużych ekranów


Wielkość wyświetlacza pozostaje bez zmian. Standardowy iPhone będzie mierzył 4,7, a urządzenie w wersji Plus 5,5 cala. Apple mówi nie dużym ekranom. Mniejszy smartfon to obniżenie kosztów, ale również możliwość efektywnego obsługiwania jedną ręką. Rozdzielczość ekranu na poziomie 1080 x 1920 pikseli jest wprawdzie mniejsza niż u konkurencji, ale zupełnie wystarczająca jak na dzisiejsze standardy. Znacząco poprawiono natomiast jego jasność (25% lepiej niż w poprzedniej generacji).


Wodoodporność


To duże zaskoczenie na plus. Nic tak nie irytuje jak drogi sprzęt, który po zetknięciu z wodą staje się bezużyteczny. W tym obszarze iPhone już nie wyznacza trendów, ale zwyczajnie goni uciekającą konkurencję. Skoro smartfony Samsung Galaxy S7 i Sony Xperia radzą sobie z zachlapaniem flagowiec Apple'a też musi być na to gotowy. A to daje nowe możliwości, głównie w zakresie fotografowania w różnych warunkach.


Dwa obiektywy? Ale po co?


Ta informacja z pewnością wywołała niemałe zainteresowanie. Producenci smartfonów prześcigają się w sposobach na przekonanie do siebie miłośników fotografii. Dlaczego użycie dwóch obiektywów zamiast jednego ma być argumentem przemawiającym za nowym iPhone? Tutaj wykorzystane zostaną sprytne sztuczki znane ze smartfonów konkurencji – LG G5 oraz Huawei. Dwa obiektywy w iPhone 7 Plus będą miały różne ogniskowe. Jeden zapewni szeroki kąt widzenia, a drugi węższy, pełniąc rolę teleobiektywu. Takie rozwiązanie pozwala na naprawdę efektywne korzystanie z zoomu bez utraty jakości zdjęcia. Przy użyciu zoomu po prostu aparat automatycznie przestawi się na drugi obiektyw. W ten sposób sfotografujemy dużo lepiej obiekty położone w oddali, a także szczegóły i detale w dużym przybliżeniu. Będzie też opcja rozmywania tła – świetny prezent dla miłośników fotografii w wersji makro. Tyle, jeśli chodzi o rewolucję. A co z samą specyfikacją? Warto odnotować, że aparat będzie wyposażony w matrycę 12 Megapikseli. Poprawione zostało także doświetlenie – dioda błyskowa ma zapewniać 50% więcej mocy. Raczej nie rozwiąże to odwiecznego problemu nieudanych zdjęć nocnych ze smartfonów, niemniej z pewnością będą wyraźniejsze niż do tej pory.


Nowe mocniejsze głośniki


iPhone 7 to nie tylko świetny smartfon fotograficzny, ale również muzyczny. Oprócz nowego kierunku w dziedzinie słuchawek mamy też poprawioną siłę i jakość dźwięku. Nowe głośniki mają być dwa razy głośniejsze niż dotychczasowe i zapewniać lepszą dynamikę.

iPhone 7 wchodzi do sprzedaży niemal jednocześnie z Samsungiem Galaxy Note 7. Zapowiada się bardzo ciekawy pojedynek. Chociaż Apple coraz częściej już nie tyle wyznacza trendy, co goni za uciekającą konkurencją, trzeba przyznać, że nowy flagowiec robi wrażenie bardzo przemyślanego produktu. Nie ma to jak połączyć kultowy design z tym co najlepsze u rywali. Najnowsza konferencja Apple wyraźnie pokazuje, że wiedzą, co robią.


16.09 ruszamy z przedsprzedażą iPhone 7, a od 23.09 będzie on dostępny w naszej ofercie!


Co jeszcze działo się na konferencji 7 września?


Wiadomo, że nowy iPhone był gwiazdą wieczoru, niemniej pojawiło się wiele innych nowinek godnych odnotowania.


Pokemony w zegarku


Apple trzyma sztamę z Pokemon GO. Teraz będzie można grać także korzystając z inteligentnego zegarka Apple Watch! Aplikacja na smartwatcha nie zastąpi wprawdzie smartfona w 100%, bo ten wciąż będzie potrzebny do walki i łapania stworków, niemniej  jednak, z zegarkiem będzie można chociażby zbierać przedmioty albo czytać o PokeStopach. Gdyby ta informacja pojawiła się jeszcze miesiąc wcześniej, byłby prawdziwy to hit. Teraz, gdy zainteresowanie Pokemon GO trochę osłabło, to wciąż mocny atut dla Apple - ale nie aż tak.


Apple Watch – także dla pływaków


Już poprzednia wersja urządzenia była odporna na zachlapanie. Teraz idziemy krok dalej – można będzie swobodnie pływać i mierzyć kalorie spalone na basenie. Co jeszcze zaskoczy na plus w nowym zegarku? Jaśniejszy ekran i moduł GPS. Choć zegarek wygląda praktycznie tak samo został wyposażony w nowe podzespoły – szybszy dwurdzeniowy procesor oraz bardziej wydajny układ graficzny.


Apple trzyma sztamę z Nintendo


Obok tej informacji gracze nie mogą przejść obojętnie! Posiadacze iPhone’ów będą mogli grać w ulubione gry Nintendo. Uproszczona wersja Mario obsługiwana jednym palcem przypomina kultowy niegdyś Flappy Bird. Ale właściciele telefonów na Androidzie mogą odetchnąć z ulgą. Apple nie będzie miał na to wyłączności.


Miliard sprzedanych iPhone’ów, o którym wspominano na konferencji, na pewno o czymś świadczy. Podobnie jak rekordy w dziedzinie liczby pobranych aplikacji, czy ogromne zyski ze sprzedaży, wydawałoby się wciąż niszowych, zegarków. Apple to coś więcej niż sprzęt – to filozofia i styl życia. Dlatego niezależnie od wszystkiego, gigant wciąż może liczyć na rzesze swoich fanów, którzy chętnie zgłoszą się po kolejny model smartfona. Z drugiej strony, skopiowanie najlepszych cech od konkurencji (funkcje fotograficzne, wodoszczelność) oraz umiejętne wykorzystanie kultowych Pokemonów i postaci z gier Nintendo, świadczy o tym, że wizjonerzy Apple'a patrzą szerzej i szukają nowych odbiorców. Już wkrótce okaże się, czy z sukcesem.


powrót

pixel