7 urządzeń, które warto zabrać ze sobą na weekendowy wyjazd

Chociaż weekendowy wyjazd w maju kojarzy nam się raczej z wypoczynkiem na łonie natury, należy pozbyć się złudzeń. Nawet na działce za miastem, nad jeziorem, czy w górach, wciąż korzystamy z wielu urządzeń, które ułatwiają nam życie. Trudno pożegnać się z technologią nawet na kilka dni i trudno zrezygnować z bycia online, chociażby na chwilę, żeby wrzucić zdjęcie z urlopu na Facebooka czy Instagram. Na jakie urządzenia powinno się znaleźć miejsce w plecaku? Zobacz krótki przegląd przydatnych sprzętów, o których lepiej nie zapomnieć pakując się na wyjazd!

Powerbank


Rozładowująca się zbyt szybko bateria to problem większości posiadaczy smartfonów i tabletów. Jeszcze większych kłopotów można spodziewać się, gdy jedziemy w miejsce, gdzie dostęp do prądu jest ograniczony i zwyczajnie może zabraknąć wtyczki. Receptą na takie problemy, może być powerbank, zdecydowanie przedłużający żywotność wybranego urządzenia. Bank energii może kosztować zarówno 50, jak i 200 zł. Jak szukać powerbanku dla siebie? Wystarczy spojrzeć na kilka najważniejszy parametrów.

  • Pojemność powerbanku – od pojemności dodatkowego akumulatora zależy, na ile przedłużymy czas pracy urządzenia. Powerbanki poniżej 2000 mAh spotyka się już rzadko. Na rynku dominują powerbanki między 4000 a 6000, a topowe modele mają nawet pojemność 10 000 i więcej.
  • Wyjścia i adaptery – to absolutnie kluczowe, z pomocą jakiego łącza powerbank paruje się z urządzeniem. Decyduje to bowiem o tym, czy w ogóle dodatkowa porcja energii będzie dostępna. Powszechnie obowiązującym standardem jest usb i micro usb. Jeśli natomiast posiadamy sprzęt Apple, potrzebny będzie powerbank ze złączem Lightning. Jeśli zależy nam na tym, żeby powerbank zasilał dwa urządzenia, będziemy potrzebować dwóch złączy. Podwójne USB to stosunkowo częsty widok.
  • Rozmiary – im mniej miejsca zajmuje powerbank, tym lepiej. W końcu nie chcemy, żeby zajął cały bagaż podręczny, tylko był drobnym, niemal niezauważalnym gadżetem.



Czytnik ebooków lub tablet na majówkę


Jeśli należycie do osób, które mają duże zaległości książkowe i chcą je nadrobić podczas podróży, czytnik e-booków może być dobrym rozwiązaniem. Wiadomo, że znacznie łatwiej wziąć ze sobą kompaktowe urządzenie, niż kilka grubych książek w tradycyjnej, papierowej wersji. Czytnik sprawdzi się znacznie lepiej do czytania niż tablet, ponieważ dzięki zastosowaniu technologii e-papieru, nie męczy oczu, mimo spoglądania w ekran nawet przez kilka godzin lektury. Natomiast same tablety, jak wiadomo, mają wiele innych zastosowań. Z tabletem będziemy mogli z łatwością obejrzeć chociażby ulubiony serial, który ma premierę akurat podczas wyjazdu. Telewizor nie jest już przecież niezbędny, bo takie usługi, jak Netflix, możemy odpalać na dowolnym sprzęcie podłączonym do internetu – niekoniecznie na wielkim ekranie. Poręczny tablet pozwoli także dyskretnie sprawdzić pocztę czy portale społecznościowe, bez konieczności rozładowywania natychmiast baterii w smartfonie.

Czytnik ebooków kupimy za 300-350 złotych. W tej cenie znajdziemy modele z ekranem 6-calowym, mieszczące 4-8 GB plików tekstowych. Biorąc pod uwagę niskie ceny książek w wersji elektronicznej oraz wygodę, taki zakup stosunkowo szybko się zwraca. Z racji swojej prostoty, czytniki rzadko się psują czy generują błędy, jest więc to sprzęt na lata.

W przypadku tabletów, mamy natomiast znacznie większe zróżnicowanie i widełki cenowe. Szukając wydajnego tabletu, wyposażonego w modem do łączności internetowej, należy spodziewać się mniej więcej takiego wydatku, co na zakup smartfona ze średniej półki. Podobnie jak w przypadku smartfonów, najwięcej płacimy za ekran, więc należy zastanowić się, czy na pewno potrzebujemy wyświetlacza o przekątnej 10 cali, czy wystarczy nam 7 lub 8 cali. Na pewno większy sprzęt lepiej sprawdzi się na przykład do oglądania filmów czy seriali, natomiast do przeglądania stron internetowych, spokojnie wystarczy urządzenie niewiele większe od smartfona. Warto zastanowić się także nad rozdzielczością. Generalnie, im jest wyższa, tym bardziej szczegółowy obraz otrzymujemy, niemniej trzeba mieć świadomość, że wygenerowanie obrazu wysokiej jakości jest zabójcze dla baterii. Jeśli chcemy cieszyć się doskonałą grafiką i dodatkowo liczyć na długi czas pracy, trzeba się przygotować na naprawdę duży wydatek.



Problem z przechowywaniem danych? Pomoże dysk zewnętrzny lub karta sd!


Jeśli lubisz robić bardzo dużo zdjęć, wcześniej czy później dopadnie Cię problem w postaci ograniczonej przestrzeni na dysku. Zwłaszcza jeśli mowa o zdjęciach wysokiej jakości, w największej możliwej rozdzielczości. Zarówno wbudowana pamięć w aparacie cyfrowym, jak i w telefonie, jest ograniczona, więc każdy dodatkowy nośnik jest na wagę złota. Kiedyś robiąc wiele zdjęć, kupowaliśmy po prostu kolejne filmy na 24 lub 36 fotografii, dziś wystarczy tylko niewielkich rozmiarów dysk lub karta, która sprawi, że problem z magazynowaniem zniknie i nic nie będziemy musieli kasować.

Patrząc na specyfikację smartfona, należy zwrócić uwagę jaka może być maksymalna pojemność zewnętrznego nośnika. Na rynku znajdziemy telefony, które będą współpracować z kartą o pojemności 128 GB, ale też takie, gdzie maks to 32 GB. Im pojemniejszej karty możemy użyć do rozszerzenia standardowej pamięci, tym mniej będziemy martwić się o to, czy wszystkie dane się pomieszczą.

Dysk zewnętrzny jest natomiast doskonałym dodatkiem do kompaktowego notebooka. Często komputery o niewielkiej wadze i rozmiarach, nie posiadają rozbudowanej pamięci wewnętrznej i wówczas rozwiązaniem jest albo zewnętrzny nośnik, albo przechowywanie plików w chmurze. W tym drugim przypadku, pojawia się jednak problem, gdy tracimy zasięg i jesteśmy offline. Dyski zewnętrzne dzielimy na tradycyjne dyski HDD - tańsze i bardziej pojemne, ale cechujące się większymi rozmiarami, oraz dyski SSD - mniejsze i bardzie poręczne oraz szybkie, ale o mniejszej pojemności i sporo droższe od tych pierwszych. Wybierając dysk zewnętrzny, należy zatem zastanowić się, czy ważniejsza jest dla nas szybkość i rozmiary, czy jednak pojemność i niska cena.


Mały czajnik elektryczny


Niektóre hotele zapewniają swoim gościom dostęp do wielu przydatnych sprzętów, jak żelazko czy właśnie czajnik elektryczny. Niestety, nie jest to regułą i czasami można się rozczarować. A własny czajnik to nie tylko możliwość zrobienia kawy czy herbaty. Podróżujący rodzice szczególnie potrzebują dostępu do wrzątku, chociażby do wyparzania smoczków i butelek, a także żeby mieć stałe źródło przegotowanej wody dla dziecka. Na wyjazd najlepiej wybrać czajnik o pojemności mniejszej niż 1 litr. Taki sprzęt nie zajmie zbyt wiele miejsca i nie powinien być drogi. Przykładem może być model MPM MCZ-54 Ten turystyczny czajnik pozwala zagotować jednorazowo 0,5 litra wody, co na podstawowe potrzeby powinno w zupełności wystarczyć. Zresztą, w razie potrzeby, zagotowanie następnej partii wody zajmie chwilę - ogrzewanie następuje szybko w urządzeniu, które pracuje z mocą 1000 W.


Stacja pogodowa


Na co dzień rzadko korzystamy z takich urządzeń, jak chociażby termometr za oknem. Coraz rzadziej polegamy także na prognozach w telewizji. Najczęściej do tego, aby ocenić w co się ubrać i czy zabrać parasol, czy nie, wystarcza szybki rzut oka na odpowiednią aplikację pogodową w smartfonie.

Stacja pogodowa odbiera sygnały radiowe i dzięki temu jest w stanie podawać bardzo aktualne wskazania, a także z wyprzedzeniem ostrzegać przed nadchodzącymi zagrożeniami - takimi, jak na przykład gwałtowne burze. Poszczególne modele stacji pogodowych różnią się swoimi możliwościami, i co za tym idzie, ceną. Najprostsze niewiele różnią się od zwykłego termometru. Im bardziej zaawansowany sprzęt, tym więcej nam powie o otoczeniu za oknem. Możemy na przykład, oprócz faktycznej temperatury, poznać temperaturę odczuwalną, prognozowane opady, wilgotność, ciśnienie, prędkość i kierunek wiatru. Stacje pogodowe różnią się od siebie nie tylko funkcjami, ale także dokładnością pomiarów.




Majówka to idealna okazja do wyjazdu i oderwania się na jakiś czas od codzienności. Najczęściej w innym miejscu nie będziemy czuć się równie pewnie jak w domu, niemniej dzięki technologicznym nowinkom, nie tylko sam pobyt, ale także podróż na miejsce może być o wiele przyjemniejsza.


powrót

pixel